Zgadzam się z amsterdream'em
Też dziś w końcu udało mi się dorwać w łapki jeden tomik.
Nigdy nie zamierzałem kupować, ale wiecie, ciekawość

Trzcionka malutka (zwłaszcza w ramkach). Zgroza. Gdy była ściana tekstu to nawet nie próbowałem.
Tak, noszę okulary od pięciu lat (zdecydowałem się właśnie ze względu na czytanie)

Do tego offset czyli jest ciemno, szaro i ponuro.
Czytać się da ? No da się. Przy 20W żarówkach też można było kiedyś czytać, tylko po było niszczyć wzrok ?
Co do, do znudzenia powtarzanego argumentu, że zbierze to sporo nowych czytelników, jakoś
też to do mnie nie trafia. Pewnie będzie jak z 500+ pisu i słynną poprawą demografii

Jak chcecie chwycić niedzielnych czytaczy i nowicjuszy (dzieciaki), to zacznijcie wydawać
miękkie zeszytówki po 10 zeta sprzedawane na dworcach i innych miejscach, gdzie jest łatwy dostęp.
Na moje 40-50 zł to ciągle zbyt dużo by komiks walał się na dnie torby, zaginały sie okładki
i można go pożyczać na lewo i prawo (patrz semiki).
A "autobusowi" czytelnicy z doskoku (ci którzy nie mają pojęcia o istnieniu tego forum) raczej nie zamawiają na gildii.
Dla mnie ten DCCC to nic innego jak kolejna zwykła kolekcja, którą jarają się kompleciści stawiając
kolejne tomiki na półeczce (niekoniecznie czytając),
albo maniacy, którzy dany tytuł muszą mieć w każdej wersji. W każdym razie większość nabywców to na bank stara ekipa.
A to, że jeden z drugim weźmie sobie po tomiku na wczasy (starannie zabezpieczając by się
nie zniszczył), to niczego nie zmienia.
Tylko po co te wygibasy by wykazać, że jest inaczej

Kolekcja jak kolekcja. Seria jak seria. Chceta to kupujta. Mnie tam nie wadzi.