Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Komiksy amerykańskie => Wątek zaczęty przez: Kyms w Pt, 03 Listopad 2023, 09:44:44
-
W czerwcu przyszłego roku wystartuje nowa linia wydawnicza, która skupi się na bestsellerowych komiksach z oferty DC. Wśród zapowiedzianych tytułów (na ten moment) są:
- "Watchmen"
- "Batman: The Court of Owls"
- "All-Star Superman"
- "Far Sector"
- "Wonder Woman. Earth One"
- "American Vampire Book One"
- "Batman: Hush"
- "Joker"
- "Harley Quinn & the Gotham Sirens"
- "Catwoman: Trial of the Catwoman"
Komiksy w ramach tej linii zostaną wydane w wymiarach 5,5" x 8,5". Każda komiks będzie kosztował $9,99.
link do oficjalnej zapowiedzi: https://www.dc.com/blog/2023/11/02/dc-announces-dc-compact-comics
-
O ile pomysł na promocje znanych komiksów w tanich edycjach wydaje się strzałem w dziesiątkę to trochę mnie dziwi w tej zapowiedzi WW od Morrisona zamiast Hiketeji.
-
"Cena i rozmiar DC Compact Comics są idealne dla czytelników prozy i mangi, którzy chcą poznać nową, przyjazną dla czytelnika fabułę w samodzielnej, kolorowej powieści graficznej"
Ciekawe, czy będzie na takim samym papierze, jak wspomniane mangi i książki.
-
Mam nadzieję, że Egmont przejmie u nas ten pomysł na wydanie hitów sprzedażowych DC w wersji ekonomicznej.
-
Oczywistym wydaje mi się, że włączenie do tej kolekcji średnio związanych z DC "Strażników" ma na celu podtrzymanie dodruków tego tytułu, żeby Moore w dalszym ciągu nie mógł przejąć do niego praw.
-
Wydania w tym stylu widziałem kilka miesięcy temy w Hiszpanii. Bardzo fajny pomysł.
https://en.whakoom.com/ediciones/608212/dc_pocket-rustica/todos
format: 15x23 cm
-
Wydania w tym stylu widziałem kilka miesięcy temy w Hiszpanii. Bardzo fajny pomysł.
https://en.whakoom.com/ediciones/608212/dc_pocket-rustica/todos
format: 15x23 cm
no spoko pomysł ale naprawdę tylko dla nowych czytelników bo w przypadku Polski to dubel, dubla dublem pogania
-
no spoko pomysł ale naprawdę tylko dla nowych czytelników bo w przypadku Polski to dubel, dubla dublem pogania
Duble, które w niektórych przypadkach mogą być rozwiązaniem na dostępność w sklepach np. na liście widnieje "Trybunał Sów" i "All-Star Superman", o których dodruki prosi się od dawna.
-
Nie widzę sensu w mówieniu o dublach, a szczególnie w przypadku takich serii. Polski rynek komiksowy nie składa się tylko ze starych dziadów, którzy od 30 lat kupują wszystko na bieżąco.
-
U nas to "nie pyknie". Egmont nic ekonomicznego nie wyda.
-
U nas była już nawet wersja testowa tego formatu w postaci DC Liga Super-Pets: Wielka psota :).
-
O świetne.
Chętnie bym z tej serii wydawniczej 4 tomy kupił: Watchmen (pomimo że mam w DC Limited), Batman Hush (podobnie jak Watchmen), Batman Court of the Owls (tego nie mam) i All-Star Superman.
-
Pomysł nie jest zły, ale szkoda, że znów te same tytuły.
Zamiast 27. wydania Husha czy Watchmen, takie budżetowe serie byłyby dobre do puszczenia pełnych runów starszych rzeczy jak np. Batman z brązowej ery, pokryzysowy Superman czy wręcz bardziej niszowe serie, które nie mają szans na wydania w omnibusach itd.
-
Tylko ze jest to seria, która ma trafić do nowych czytelników. Dlatego dobór tytułów taki, a nie inny. E zrobił klasykę komiksu, ale w normalnych formatach. Tutaj format skierowany jest do czytelników mang i książek.
-
U nas była już nawet wersja testowa tego formatu w postaci DC Liga Super-Pets: Wielka psota :).
Ta liga super pets kosztuje 25zl. Jeżeli w tej cenie dostaniemy watchmen i hush to sztossss 🙃
-
O ile pomysł na promocje znanych komiksów w tanich edycjach wydaje się strzałem w dziesiątkę to trochę mnie dziwi w tej zapowiedzi WW od Morrisona zamiast Hiketeji.
Morrison jest bardziej rozpoznawalny niż Rucka czy Perez (IMO "Gods and Mortals" najlepiej wypadłoby w roli komiksu, od którego warto rozpocząć czytanie WW), no i biorąc pod uwagę inne tytuły, to sama "Hiketeja" wypadałaby "cienko" na tle pozostałych komiksów, więc postawiono na historię, która nie tylko byłaby w miarę samodzielna, ale też i nieco dłuższa.
Na szczęście "WW Earth One" też jest całkiem niezłe i rzeczywiście może zachęcić kogoś do sięgnięcia po inne komiksy z WW.
-
Duble, które w niektórych przypadkach mogą być rozwiązaniem na dostępność w sklepach np. na liście widnieje "Trybunał Sów" i "All-Star Superman", o których dodruki prosi się od dawna.
Dokładnie. Dla większości z nas brak "All-Star Supermana" na rynku to zbrodnia. Dla Wyciszonego: jakiekolwiek wnowienie to dubel "bo on już ma" :-)
-
A ja wciąż nie pojmuję braku wznowień Batman Second Chances.
-
"Cena i rozmiar DC Compact Comics są idealne dla czytelników prozy i mangi, którzy chcą poznać nową, przyjazną dla czytelnika fabułę w samodzielnej, kolorowej powieści graficznej"
Tylko niech to wydrukują w odbiciu lustrzanym i od tyłu, żeby Ci mangowcy ogarnęli jak to się czyta :P
U nas to "nie pyknie". Egmont nic ekonomicznego nie wyda.
Wydać taką bieda-edycję to może kiedyś i wyda, tyle że cena będzie nieekonomiczna ;)
-
Wydania w tym stylu widziałem kilka miesięcy temy w Hiszpanii. Bardzo fajny pomysł.
150-200 stron w cenie 10 euro. Czyli objętość i cena jak kolekcje kioskowe (Hachette itp.), tylko standard wydania inny. No ale pewnie zajmują się tym wydawnictwa komiksowe, to i nakłady mniejsze, koszty większe itp.... Pisałem dawniej o analogicznych wydaniach niemieckich sprzed 20 i więcej lat - nie najgorsza metoda wydania tytułów mniej "rozchwytywanych" (lub właśnie dubli dubli... ;)). Tyle że takie wydanie musiałoby być znacząco tańsze od wydań standardowych żeby miało sens, a to...
Wydać taką bieda-edycję to może kiedyś i wyda, tyle że cena będzie nieekonomiczna ;)
Dokładnie, nawet gdyby to było u nas 60 zł okładkowe, czyli te 40 po rabacie, cena jak kolekcji kioskowych, to wciąż jest ten aspekt, z którym już do bólu się powtarzam - na zachodzie za te 10 euro kupisz kanapkę, w porywach dwie, kiedy u nas przygotujesz obiad dla kilku osób (wiadomo - wszystko subiektywne, chodzi znów o to, że 10 euro tam a 40 zł u nas to przepaść, jedne rzeczy są u nas tańsze, a inne, jak komiksy, odczuwalnie droższe)...
-
Moim zdaniem jeśli Egmont zdecyduje się wydać takie coś (albo zostanie mu to narzucone przez DC), to cena nie będzie aż tak niska. Egmont ostatnio przesadza z cenami.
-
Eee tam przesadza. 100zł za 60 stron to dużo?
U nas jeżeli Egmont zdecyduje się to wydać to pewnie w limited, strażnicy pewnie byli testem ;)
-
Takie pomniejszone wydania już mieliśmy i wzbudzały raczej głosy sprzeciwu. Jako opcja do wyboru - OK, niech sobie będzie jako zachęta dla nowych czytelników. Ja podziękuję, cieszę się, że ten etap mamy już za sobą i w końcu to, co wtedy tak wydawali, dzisiaj jest wznawiane w oryginalnym formacie.
-
Mnie zupełnie nie interesuje taki pomniejszony format. Wręcz przeciwnie, Egmont powinien iść w stronę obszernych wydań (co właściwie zaczął robić, wydając Knightfall). Dla dzieciaków jest już osobna linia wydawnicza z młodzieżowymi historyjkami, ceną dużo niższą niż wiele innych komiksów (nie pamiętam nazwy, bo mnie nie interesuje, ale kojarzę że takie coś istnieje - u nas chyba Raven szła na pierwszy ogień).
Ktoś natomiast wspomniał o mandze - DC miało (albo nawet już ruszyło?) ruszyć z tą inicjatywą, by łączyć swoich ulubionych przedstawicieli z japońskim stylem wydawniczym. Może to byłby lepszy ruch dla Egmontu niż te Compacty?
-
Dla dzieciaków jest już osobna linia wydawnicza z młodzieżowymi historyjkami, ceną dużo niższą niż wiele innych komiksów (nie pamiętam nazwy, bo mnie nie interesuje, ale kojarzę że takie coś istnieje - u nas chyba Raven szła na pierwszy ogień).
DC Powieść graficzna 13+ (ang DC Graphic Novels for Young Adults)
Ktoś natomiast wspomniał o mandze - DC miało (albo nawet już ruszyło?) ruszyć z tą inicjatywą, by łączyć swoich ulubionych przedstawicieli z japońskim stylem wydawniczym. Może to byłby lepszy ruch dla Egmontu niż te Compacty?
Egmont to zapowiadał, ale chyba spadło na następny rok. Info ze strony @Kyms
https://uniwersumdccomics.com.pl/2023/02/12/egmont-wyda-mange-batman-i-joker-w-2023-roku/
-
Egmont to zapowiadał, ale chyba spadło na następny rok. Info ze strony @Kyms
https://uniwersumdccomics.com.pl/2023/02/12/egmont-wyda-mange-batman-i-joker-w-2023-roku/
Spadło na 2024 (https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/egmont-2024/msg247110/#msg247110)
-
Mnie zupełnie nie interesuje taki pomniejszony format. Wręcz przeciwnie, Egmont powinien iść w stronę obszernych wydań (co właściwie zaczął robić, wydając Knightfall).
Ja odwrotnie. Gdyby super-hero wydawane było na papierze toaletowym, maksymalnie nędznie i tanio - czytałbym tego dużo więcej. Większość tego szrotu w moim przekonaniu nie zasługuje na twarde oprawy, duże formaty, błyszczący papier, itp.
Aktualnie, przy cenach które mamy na rynku, selekcja u mnie jest dość ostra i sporo pozycji, które potencjalnie mógłbym przeczytać (ale jeżeli nie przeczytam, dramatu też nie będzie), wypada z koszyka zakupowego z uwagi na to, że po prostu szkoda mi kaski.
-
Egmont to zapowiadał, ale chyba spadło na następny rok. Info ze strony @Kyms
https://uniwersumdccomics.com.pl/2023/02/12/egmont-wyda-mange-batman-i-joker-w-2023-roku/
Tu aktualizacja https://uniwersumdccomics.com.pl/2023/10/07/zapowiedzi-komiksow-dc-z-34-edycji-mfkig/
-
Ja odwrotnie. Gdyby super-hero wydawane było na papierze toaletowym, maksymalnie nędznie i tanio - czytałbym tego dużo więcej. Większość tego szrotu w moim przekonaniu nie zasługuje na twarde oprawy, duże formaty, błyszczący papier, itp.
Aktualnie, przy cenach które mamy na rynku, selekcja u mnie jest dość ostra i sporo pozycji, które potencjalnie mógłbym przeczytać (ale jeżeli nie przeczytam, dramatu też nie będzie), wypada z koszyka zakupowego z uwagi na to, że po prostu szkoda mi kaski.
Staram się nie tracić czasu i pieniędzy na komiksy, których poziom oscyluje wokół szrotu. Nieważne, w jaki sposób wydany, szrot to szrot. Zdarza mi się, że się natnę, wtedy po przeczytaniu komiks od razu ląduje na olx. Jednakże mnie zupełnie nie przekonuje oszczędzanie na papierze, rozpadające się strony, tzw. byle jaki druk. Choćby taka książeczka kosztowała 20 zł to jednak te 20 zł można wrzucić w coś innego.
Mogę się natomiast zgodzić, że Egmont powinien ograniczyć wydawanie komiksów w twardej oprawie, które podbijają cenę (papier, format, oprawa), na rzecz wydań ze skrzydełkami, na miękko. Na twardo puszczałbym tylko opasłe tomy, zawierające klasyczne cenione opowieści (do takich m.in. zaliczam sagę Knightfall - mnie przypadła do gustu i ostrze sobie kły na kolejne tomy, bo jeszcze nie miałem okazji czytać), ongoing który zazwyczaj jest mierny wydawałbym tylko na miękko, bez względu na eventy czy zwykłe historie.
p.s. pod niesamowitym wrażeniem jestem anglojęzycznych omnibusów DC. Na Marvel zwykle się narzeka, DC natomiast w mojej opinii robi dobrą robotę (drukarnia znajduje się w Kanadzie). Dla mnie takie grubasy to czysta przyjemność.
-
Zależy jak to zostanie wydane. To że coś jest tańsze nie znaczy że musi się rozpaść. Takie podwójne zeszysty TM semic trzymają się po 30 lat. Połowa komiksów muchy cieńszych i grubszych rozpada się po jednym czytaniu. Wyższa cena i twarda oprawa nie zawsze czynią cuda.
-
Tania opcja to są komiksy z Carefoura - jakość jest niska, ale nic się tam nie rozpada.
-
Gdyby super-hero wydawane było na papierze toaletowym, maksymalnie nędznie i tanio - czytałbym tego dużo więcej. Większość tego szrotu w moim przekonaniu nie zasługuje na twarde oprawy, duże formaty, błyszczący papier, itp.
99%, bo to co dla jednego "szrotem" dla drugiego... W latach 90 Spidery, Batmany, Punishery itd. jak "szrot" w Semicach, a teraz to samo w twardej na kredzie ekskluzywnie to nagle "szrotem" nie jest :P
Różne są spojrzenia jak widać, ale dla mnie nie ma dyskusji - gdyby nie "przyziemne" ceny Semiców to poza Donaldy, Asterixy czy Garfieldy w ogóle bym nie spojrzał, kupowałem żeby przeczytać (i mieć, żeby móc później przeczytać jeszcze raz ;)), jak się kartka przedarła albo położyłem na brudnym podłożu to nic się nie stało, gazetka może droższa od Auto Świata, ale przeznaczenie podobne. Po latach wiadomo, mniej czasu, masa innych rzeczy itp., ale to że zamiast czytać/pochłaniać te historie to niemało czasu poświęcam na porównywanie wydań, wnerwianie się na ubite rogi, słabe klejenie czy jakość edytorską, to nie ma usprawiedliwienia... I zdaję sobie sprawę jak bardzo jest to pozbawione "sensu", ale nawet nie wiem czy jakbym spróbował tą całą otoczkę "wydań" odsunąć na dalszy plan to by mi się udało. No i trawa bardziej zielona tam gdzie nas nie ma, jakby rynek zalany był Carrefourami to pewnie chciałbym porządnych wydań ulubionych historii... Gdyby jednak było to realne, to w pełni popieram to co piszesz.
A, nieraz na forum pisały osoby, że Carrefourowe wydania im się rozleciały :/
-
A, nieraz na forum pisały osoby, że Carrefourowe wydania im się rozleciały :/
Mam cztery tomy z Carefoura, kompletnie nic się z nimi nie dzieje a Spider-Man był nawet czytany już trzy razy. Kojarzę natomiast dosyć dobrze wpisy o drogich albumach Muchy, Screamu itd. że trzeszczą, pękają, krzywo złożone, fatalna jakość kopii, coś ucięte, pełno literówek, itd.
Do tego większość amerykańskich zeszytówek to pulpa. Miała dostarczyć przeciętnemu czytelnikowi kilku minut niewyrafinowanej rozrywki za parę marnych centów. Scenarzysta pisał to na kolanie a rysownik tłukł maszynowo żeby wyrobić jak najwyższą normę w tygodniu. Mam mocno mieszane uczucia wobec tego, że ja mam to teraz czytać tylko w ekskluzywnych wydaniach na najwyższej jakości papierze, w twardej oprawie, powiększonym formacie jak albumy z dziełami sztuki Beksińskiego.
-
Wiesz, może przesadzone porównanie, ale takie sztuki Szekspira też były pisane dla gawiedzi i roboli, którzy po pracy wpadali do Globe'a się rozerwać.
-
Serwis Bleeding Cool poinformował właśnie o sześciu (prócz dziesięciu zapowiedzianych na ten rok) kolejnych tomach z tej linii, które będą wydawane od maja 2025. Są to (skopiowane ze strony serwisu):
Kingdom Come – 6th of May, 2025
Static: Season One – 27th of May, 2025
DCeased – 3rd of June, 2025
Batwoman: Elegy – 17th of June, 2025
Superman: Birthright – 24th of June, 2025
Superman/Batman: Book One – 15th of July, 2025
https://bleedingcool.com/comics/dc-comics-expands-finest-and-compact-graphic-novel-lines-into-2025/
-
Skusiłem się na zakup „Batman: Trybunał sów” z budżetowej linii DC trochę w akcie rozpaczy. Ceny używek na naszym rynku wystrzeliły daleko poza normy rozsądku, zaś prestiżowa linia komiksów Egmontu jest zupełnie nie dla mnie gdyż brak koloru postrzegam jako minus a nie plus. „Trybunał sów” to ważny komiks dla kanonu, wszędzie chwalony i mocno wpływający na późniejsze historie z Gackiem, chciałem wreszcie to przeczytać. Pięć dyszek za budżetową opcję, którą wymienię bez żalu na wersje absolute / deluxe czy jak to tam Egmont sobie nazwie decydując się na wznowienie, to nie jest jakiś specjalny dramat.
No dobrze ale jak to wygląda w praktyce, kilka słów na gorąco:
1. Wielkość. Faktycznie małe to ale nie na tyle by przeszkadzało w czytaniu. Wielkość czcionki akceptowalna, siłą rzeczy ilustracje robią mniejsze wrażenie ale udało się utrzymać próg przyzwoitości, moim skromnym zdaniem oczywiście.
2. Papier. Chyba nikt nie liczył na kredę? No i dobrze ze nikt nie liczył. Kolory tracą przez to oczywiście ale zastosowany papier przynajmniej nie odbija światła lampki przy wieczornym czytaniu, więc jakiś plus jest.
3. Okładka / Grzbiet. Okładka miękka, grzbiet sprawia dobre wrażenie, nie zostają żadne ślady po otwarciu i wertowaniu komiksu, całość sprawia wrażenie że jest dość solidna mimo zastosowanych materiałów. Jeszcze się nie rozłazi no ale kilka dni obcowania z tytułem to żaden test.
4. Dodatki. Dodano oryginalne okładki, kilka grafik z tyłu. Szału nie ma ale chociaż coś jest, nie narzekam, niczego innego nie oczekiwałem. Minimum przyzwoitości zachowane.
5. Podsumowanie. W cenie 10 dolców otrzymujemy jakościowo przyzwoity komiks. Wydaje się że pomysłodawcy dobrze to przemyśleli. To nie jest produkt dla kolekcjonerów, tylko dla ludzi, którzy chcą zapoznać się z samą historią, aby ewentualnie w przyszłości wymienić na lepszą opcję. W tym kontekście wszystko jest na miejscu. Osobiście zamierzam w przyszłości sięgać po kolejne tytuły z tej linii wydawniczej szczególnie po takie, które chcę tylko przeczytać a niekoniecznie eksponować na półce.
-
Dzięki za podzielenie się wrażeniami.
Sam też się przyglądam temu Batmanowi. Nie znam historii, a raczej pozytywne opinie czytam. Czekałem trochę na wersję Noir, ale no tanio nie jest. Byłby to dobry prezent pod choinkę ale nie mam pewności, że dotrwa.
Inne tytuły z tej serii albo mam albo średnio mnie interesują. Ale czekam na kolejne zapowiedzi.
-
"To nie jest produkt dla kolekcjonerów" - tak MOGŁO by się zdawać bo niby w USA taki był pierwotny zamysł, żeby "DC trafiło pod strzechy" mówiąc w uproszczeniu. Jednak tak nie do końca będzie bo z jednej strony w USA mogą tak system sprzedaży (punkty sprzedaży głównie) rozkręcić żeby zachęcić "casuali" ale tak na co dzień jak ktoś ma "wy$%$$%$e na komiksy" to za dużo to nie zmieni :-) Po drugie U NAS to i tak sobie ściągną kolekcjonerzy, ot choćby tak "z ciekawości" (a wielu bo zbierają wszystko, tzn. wszystko co ich skusi). Po trzecie to nie jest produkt dla kolekcjonerów ale jak na razie w USA i tak to kupują właśnie ci co się na komiksie troszkę znają. To nie jest budżetowa kolekcja "na wielkiej k$##$$#e" jak nadchodząca budżetowa linia "DC Finest", ale to taka ciekawostka do "obczajenia", jak na razie :-)
Chyba że oczywiście "kolekcjoner" definiujemy jako osobę, która kolekcjonując celuje w ładnie wydane komiksy typu "absolute" jakieś tam deluxy, omnibusy - tutaj pełna zgoda :-)
-
Masz racje, niepotrzebnie jak sądzę wrzuciłem wszystkich kolekcjonerów do jednego worka i wypowiedź nacechowałem własnym postrzeganiem tematu. Faktycznie, każdy determinuje kolekcjonerstwo jak chce i nic mi do tego,
Generalnie, jeśli komuś zależy by na półce postawić atrakcyjny komiks, cieszące nie tylko fabułą ale i jakością wydania, to linia „Compact Comics” jest nie dla niego.
-
Mały update informacyjny:
Komiks jednak zaczyna powoli się rozłazić, chłopaki z DC pożałowali kleju.
-
Jest szansa, że wrzucisz foto jak to się rozłazi? Jakoś mocniej rozkładałeś?
-
Qrcze zaintrygowałeś mnie tą budżetową linią od DC. I jak miękka okładka na plus, papier to żaden problem, to jednak ten rozmiar to jakiś kiepski żart. Kilka pozycji widzę już wydanych, w tym Strażnicy. Trochę sobie jednak nie wyobrażam czytania tego komiksu w takim mini formacie, no ale w końcu ma być "to read anywhere". Cenowo natomiast nie do przebicia. No i na półce wcale się to nie musi aż tak źle prezentować.
-
DC które obok Marvela słynęło z najwyższych cen za najniższą jakość wydania wzięło się za budżetowe wydania komiksów, to świadczy o dużej desperacji i niskim popycie. Komiks dzisiaj jest daleki od rentowności, ale mnie ciekawi kiedy zrezygnują całkowicie z wydań tzw. fizycznych na papierze na rzecz cyfrowych bibliotek wtedy odpadnie koszt druku i oprawy i prostsza dystrybucja
-
Jest szansa, że wrzucisz foto jak to się rozłazi? Jakoś mocniej rozkładałeś?
Po południu / maksymalnie do jutra postaram się ogarnąć temat fotek.
-
Obiecane zdjęcia:
Grzbiet nie wskazuje śladów zużycia.
Rozłożenie komiksu na wybranych stronach z klejem stanowi problem, rzut z góry w miarę dobrze ukazuje proces rozkładu komiksu.
Komiks nie był przesadnie używany, nawet nie zdążyłem przeczytać go w całości.
-
To jest jakaś wada fabryczna, nie powinno to się rozklejać.
No i zrobili szytą książkę za parę dych a takich deluxów nie mogą zrobić ::)
-
Planuje jeszcze kupić "Hush" i jestem ciekaw czy problem się powtórzy. Jak już zakupię to podzielę się efektami.
-
Ja to bym reklamował.
-
Dzięki za foty. Może być to problem jednego egzemplarza / wybranej partii, warto zareklamować i poprosić o wymianę na nową sztukę. „Husha” szkoda brać w małym rozmiarze ze względu na rysunki.
-
DC które obok Marvela słynęło z najwyższych cen za najniższą jakość wydania wzięło się za budżetowe wydania komiksów, to świadczy o dużej desperacji i niskim popycie. Komiks dzisiaj jest daleki od rentowności, ale mnie ciekawi kiedy zrezygnują całkowicie z wydań tzw. fizycznych na papierze na rzecz cyfrowych bibliotek wtedy odpadnie koszt druku i oprawy i prostsza dystrybucja
I wtedy mogą zwijać biznes, element kolekcjonerski w tym hobby jest równie ważny co samo czytanie.
-
Dzięki za foty. Może być to problem jednego egzemplarza / wybranej partii, warto zareklamować i poprosić o wymianę na nową sztukę. „Husha” szkoda brać w małym rozmiarze ze względu na rysunki.
masz racje, dlatego wciąż się waham czy jednak nie skusić się na edycje powiększoną, cena do przebolenia.
-
Xanar zamieścił link do obszernego katalogu zapowiedzi wydań zbiorczych. Widzimy tu m.in. projekt okładki do "Kingdom Come" z przyszłorocznego "rzutu". Na kolejnej stronie Static oraz inne tytuły (listę podałem w tym temacie wcześniej).
https://www.edelweiss.plus/#catalogID=5069369&page=2
Poza tym będzie: "The Authority" jako DC Compact - tego wcześniej NIE zapowiadano - pamiętałbym :-)
-
Authority to kompletnie nie moje klimaty, ale skusilem sie na uber ekonomiczne wydanie z lini DC Compact Comics. Nie jakos szczegolnie, ale od pewngo czasu chcialem tytul ten sprawdzic, wiec w sumie czemu nie zrobic tego za 10 dolcow? Tomik Relentless zawiery kompletny run oryginalnego duetu Ellis & Hitch, czyli 12 pierwszych zeszytow. Pomniejszony format i gazetowy papier sa w tym przypadku jak najbardziej do przelkniecia. A jak wchodzi? Jak wizyta w maku czy innej szybkiej, zapychajacej, jankesowej, burgerowni - raz na jakis czas mozna. Takie tam edgy pitu pitu, ale jako guilty pleasure czyli rozpierducha do poczytania na kibelku jak najbardziej daje rade. Za mna 4 zeszyty, ale powiem, ze ma swoj urok i wciagnalem sie na tyle, ze mam ochote czytac dalej. Lubie ta linie, do takich wlasnie komiksikow, na ktore w normalnym wypadku szkoda hajsu, sprawdza sie idealnie. No i w podrozy tez.
-
Egmont ruszy z inicjatywą u nas zaczynając od: Rok Pierwszy, Zabójczy Żart i Trybunał Sów
https://www.facebook.com/swiatkomiksu/posts/pfbid0AurrcCKrTfNsTpevusmApeeRh2LzzX9dfzJzRsaBf5s2FMNePCruhxcYSFk8mBLAl
-
Tak tylko wrzucę dla porównania ze standardowym rozmiarem.
Papier to dość podły offset. Taki jak w niektórych tpb Vertigo. Mnie się czytało w porządku.
(https://i.ibb.co/NnN7b1rb/IMG-20250918-195348.jpg)
(https://i.ibb.co/p8hn3gt/IMG-20250918-195416.jpg)
-
Te przenośne Batmany to będą miały sens jeśli zaleją kioski, punkty prasowe i Biedronki. Trafią one wtedy do tych samych klientów, którzy kupują kolekcje Hachette. A tu mamy komiksy dla dorosłych, które przypadkiem mama kupi młodemu, a dzieciak się zajara, bo na codzień gra w Fortnita, a tu taki mrok, że mózg mu się zresetuje.
-
Sądzę, że żadna rozsądna mama nie kupi synowi takiemu Trybunału Sów gdzie nawet na okładce na Gacka się rzucana zgraja podejrzanych typów.
Ale generalnie mówienie, że grupa docelowa jest dla tych co kupują kolekcje jest trochę moim zdaniem przestrzelony - bardziej dla ludzi którym się nie chce wydawać grube pieniądze na komiks, a chce sobie przeczytać dość ważne i dobre historie za przystępną cenę - to mu zapewni DC Compact właśnie. Może to być nawet ktoś taki jak my, ale po prostu nie jest dla niego istotne wydanie, a woli oszczędzić pieniądze
I sądzę większą krzywdę mu szczerze wywoła fortnite i toksyczność graczy tam niż taki komiks
-
@wayne_collector Tylko z ostatnim zdaniem się zgodzę.
-
W latach 90 mamusie kupowały dzieciom punishera, Batmana itd Wszyscy których znam z dzieciństwa mają normalne zaimki, nawet dwóch gejów. A ludzie wychowani na ocenzurowanym Disneyu, netflixie niekoniecznie.
-
Kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów.
-
W latach 90 mamusie kupowały dzieciom punishera, Batmana itd Wszyscy których znam z dzieciństwa mają normalne zaimki, nawet dwóch gejów. A ludzie wychowani na ocenzurowanym Disneyu, netflixie niekoniecznie.
Zdradzę ci coś - ludzie są tacy sami jak wtedy, wtedy też byli ludzie którzy pewnie utożsamiali się z inną płcią niż mają (ah te złe zaimki ;D ) - ale zwyczajnie nie widziałeś o nich bo nie było internetu, nie było to medialne - po prostu sobie żyłeś w przekonaniu, że wtedy tego nie było, a to wymysł nowych czasów. No niestety niezbyt. A i wiesz dlaczego teraz widzisz więcej osób homoseksualnych np na ulicy? Bo z porównaniu z jeszcze latami PRL-u to nie zarobią dosłownie w mordę za to na ulicy ;)
Więc skończ proszę jakieś teorie, że złe niedobre czasy, cenzura wszędzie i złe pokolenie rośnie - bo to jest tak głupie i żenujące
-
Bardzo się cieszę z tej inicjatywy; przy czym mocno liczę, że doczekamy się w niej także tytułów dotąd u nas niewydanych i koniecznie nie tylko z Batmanem.
-
@UP
No to Wonder Woman Ziemia Jeden nie była u nas wydana. Może tak wyjdzie. Ja bym kupił, jeśli cena będzie dobrze skalkulowana.
A i wobec braku polskiego dodruku Kingdom Come, to zawsze mogłoby być jakieś wydanie ratunkowe, dla tych którzy nie mają.
(https://scontent-waw2-2.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/509426916_24691049877162091_6783462572988317350_n.jpg?stp=cp6_dst-jpg_tt6&_nc_cat=103&ccb=1-7&_nc_sid=aa7b47&_nc_ohc=4F8trcu42fUQ7kNvwHBS8HD&_nc_oc=Adn-Ty2HGucxlu0CI6x61zAPLsrdRssmQp7aY8NqIiMlqcE8Kv-K2MmEtygd7n8icoc&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-2.xx&_nc_gid=JdXWMcbmTo4IPEfNfXTkuA&oh=00_AfYtog6RUKCtj27QDiCowwwQxacRS2lLs29lW0LhH0PF6A&oe=68D33243)
-
Sądzę, że żadna rozsądna mama nie kupi synowi takiemu Trybunału Sów gdzie nawet na okładce na Gacka się rzucana zgraja podejrzanych typów.
Ale generalnie mówienie, że grupa docelowa jest dla tych co kupują kolekcje jest trochę moim zdaniem przestrzelony - bardziej dla ludzi którym się nie chce wydawać grube pieniądze na komiks, a chce sobie przeczytać dość ważne i dobre historie za przystępną cenę - to mu zapewni DC Compact właśnie. Może to być nawet ktoś taki jak my, ale po prostu nie jest dla niego istotne wydanie, a woli oszczędzić pieniądze
I sądzę większą krzywdę mu szczerze wywoła fortnite i toksyczność graczy tam niż taki komiks
Na tej okładce nie ma niczego strasznego, a raczej dla typowej mamy Batman = bajka dla dzieci. Zresztą jak dla mnie 12-, 13-latek spokojnie może to czytać.
-
Zdradzę ci coś - ludzie są tacy sami jak wtedy, wtedy też byli ludzie którzy pewnie utożsamiali się z inną płcią niż mają (ah te złe zaimki ;D ) - ale zwyczajnie nie widziałeś o nich bo nie było internetu, nie było to medialne - po prostu sobie żyłeś w przekonaniu, że wtedy tego nie było, a to wymysł nowych czasów. No niestety niezbyt. A i wiesz dlaczego teraz widzisz więcej osób homoseksualnych np na ulicy? Bo z porównaniu z jeszcze latami PRL-u to nie zarobią dosłownie w mordę za to na ulicy ;)
Więc skończ proszę jakieś teorie, że złe niedobre czasy, cenzura wszędzie i złe pokolenie rośnie - bo to jest tak głupie i żenujące
Ale ja nie pisałem, że czasy są złe. Osoby homoseksualne nie dziwią od dawna.
Nie tłumacz mi czasów w których żyłem, bo ciebie wtedy nie było na świecie. Tak, 50 płci, kobieta która zrobiła się na faceta, czująca się facetem ale mimo to chce mieć żeńskie zaimki to wymysł tych czasów, ludzie identyfikujący się jako elfy itd to wymysł tych czasów. Skąd nagle wzięło się tyłu tych( nie wiem jak się nazywają) co ubierają skórzane psie maski i ludzie prowadzą ich jak psy po ulicy? też byli kiedyś? bo ja nawet z internetu ani telewizji ich nie pamiętam.
Tobie wydaje się, że wszystko wiesz bo masz internet.
-
Nie ma jak mówić jakieś przejaskrawione przykłady które praktycznie nie występują, jak już to jeden przypadek na setki tysięcy ludzi. Ale no pewnie, świat schodzi na psy normalnie ;D
I tak, tacy ludzie jak przykład z maskami psa, po prostu byli, ale zapewne bali się wyrażać takie rzeczy na zewnątrz właśnie przez wymienione wyżej rzeczy - to nie jest wymysł współczesnych czasów. BDSM też było od czasów starożytnych - ludzie zawsze mieli dziwne fetysze, wystarczy sobie obejrzeć różne inskrypcje z epok, i z różnych kultur - nic z tego nie jest wymysłem dzisiejszych czasów. Dajesz się łapać na proste działania właśnie głośnych nagłówków i żyjesz przekonamy, że to teraz tylko tacy ludzie są - no niestety nie są
-
@XMen, ale przecież Anna Grodzka jest starsza od Ciebie. Dokonała korekcji płci w czasach, gdy ledwo działał internet. Dziwne że z jednej strony zauważasz że osoby homoseksualne nikogo nie dziwią i są znormalizowanym zjawiskiem również i w Polsce, nomen omen kraju konserwatywnym (oczywiście fasadowo, podobnie jak Irlandia i Włochy, tajemnicą poliszynela jest że polskie środowiska LGBT "za komuny" gremialnie grupowały się w KK), a z drugiej wyjeżdżasz z takim boomerskim błędem poznawczym, że "zaimki" to wczoraj wymyślili, Julka Twitterowa na TikToku w złotych włosach o tym nagrała, i nagle milion osób po niej powtórzyło. No tak było. A potem wyszedł Biedroń cały na tęczowo i salutował. I wtedy ostatecznie Polska umarła. No Ty siebie czytasz? ;D
A jak wyjedziesz mi teraz oburzony, że jak mogę stawiać takie szatańskie tezy że geje za komuny "ukrywali się" w kościele, to zapoznaj się z literaturą niejakiego Księdza Oko. Polski kapłan rezydujący w Niemczech. No komu jak komu, ale księdzu uwierzycie? Przecież to nie jakiś lewicowiec ani "julka z twittera".
Trend odsetkowy — pacjenci „mieszkający” w szpitalach psychiatrycznych
Jeśli patrzymy na liczbę osób fizycznie przebywających w szpitalach psychiatrycznych w dniu 31 grudnia każdego roku (czyli tzw. resident patients), krzywa od 1980 r. stale opada:
@Komiks ale o jakich placówkach Ty piszesz? Bo większość polskich szpitali psychiatrycznych przyjmuje i wypuszcza pacjentów, czasem i po pół roku w przypadkach np. ciężkiej schizofrenii. Większość tam wpada na miesiąc-trzy po próbie samobójczej i wychodzi. Ale jeśli przytaczasz statystyki jakichś psychiatrycznych domów starości, to miej świadomość że to mały odsetek polskich psychiatryków.
W ogóle co to za offtopy znów? Mieliśmy fajny temat o randkowaniu/feminiźmie/redpillu, to musieliście go zniszczyć swoją toksycznością i trafił do kosza. Teraz wolicie offtopować o orientacjach zamiast reaktywować nasz stary temat. Ewentualnie, mogę zaproponować założenie wątku nt. szeroko pojętego "zdrowia psychicznego", skoro już @Komiks przytacza statystyki ze szpitali. Mam w tym temacie również sporo przemyśleń którymi można począć nowy temat.
Albo nawet jakoś kreatywnie go powiązać z komiksami - "najlepsze komiksy na depresję".
-
Racja, nie offtopujmy.
Wracając do tematu, to z tych mini komiksów rozważam zakup Watchmen, w prawdzie mam wersję DC Limited od Egmontu. Jestem ciekaw jak to zostanie wydane no i można komuś sprezentować, kto nie bardzo czyta komiksy, a to fajny format do poczytania wygodnie w jakimś pociągu czy samolocie.
-
Ja biorę póki co wszystko. Czytałem kiedyś jedynie Strażników i Rok pierwszy ale nie miałem w kolekcji.
Nie widziałem wcześniej że ma być V jak Vendetta,
miałem zawsze gdzieś na oku ale może potrzebowałem takiego wydania 😉
-
Tak tylko wrzucę dla porównania ze standardowym rozmiarem.
Papier to dość podły offset. Taki jak w niektórych tpb Vertigo. Mnie się czytało w porządku.
(https://i.ibb.co/NnN7b1rb/IMG-20250918-195348.jpg)
(https://i.ibb.co/p8hn3gt/IMG-20250918-195416.jpg)
"Podły offset" bo nabyłeś dodruk. Cała tajemnica polega na tym że w pierwszym "rzucie" pierwszych tytułów był lepszy papier offsetowy (grubszy, gładszy, kolory nie wydawały się nieostre a całość nie sprawiała wrażenia arkuszy wyjętych z domowej drukarki podpiętej do komputera). Ja zamówiłem Watchmen i WW Earth One ze starym logo ale All-Star Superman (i cała reszta wydana potem aż do września tego roku) dostałem już z nowym (Bullett) logo (choć jestem pewien na 99% pewien że wcześniej ukazała się wersja że starym logo) i różnica w papierze jest znacząca niestety. Ja obiecałem sobie że będę polował na Allegro na używane egzemplarze z pierwszego rzutu bo "do kolekcji", dla "eksperymentalnego" porównania i zapewne lepiej się będzie czytało. Te dodruki z nowym logo to ciekawa sprawa bo np. ten kto zamówił tak jak ja Robin Compendium w preorderze to ma go ze starym logo a ci co zamówili go później (np. pół roku temu) otrzymali już dodruki z nowym "bullett" logo😀
-
Jak tam Wasze kompaktowe zakupy? 8)
Pierwsza fala zaatakowała Auchan:
(https://i.imgur.com/2lE8imu.jpeg)
-
Sylwek wrzucił prezentację:
-
Ja kupiłem Zabójczy Żart/Człowiek, który się śmieje. I o ile historie Brubakera da się normalnie czytać, to już Zabójczy Żart ma tak małą czcionkę, że ja nie dałem rady. Przypomina mi to te małe literki w tych integralach Lucky Luke'a.
-
Ja wezmę trybunał sów bo nie mam, człowieka który się śmieje, lobo mam, ale kupię, żeby porównać na offsecie. Jeszcze okaże się, że komiksy z lat 80, 90 wydane na takim offsecie w normalnym formacie mogłyby być tańsze i wyglądać lepiej niż na kredzie.
-
Fajny papier. Jak dla mnie o wiele lepszy niż w wydaniach "standardowych". Szczególnie starsze komiksy dużo lepiej się na takim offsecie prezentują - kolory są bardziej stonowane i mniej oczojebne. Ale nawet Trybunał Sów mi się bardziej podoba na tym papierze. Format jednak za mały.
-
Osobiście uważam za akuratny format do czytania w podróży itp. Do kontemplowania służą mi inne wydania.
-
Jak tam Wasze kompaktowe zakupy? 8)
Pierwsza fala zaatakowała Auchan:
(https://i.imgur.com/2lE8imu.jpeg)
Lobo obok Smerfów ostatnio stał 3 dekady temu, znaczek "dla dorosłych" jest, więc afery nie będzie :P
-
Jak dla mnie to całe DC Compact spoko, ale na pierwszy rzut poszły tak sztandarowe tytuły, że oczywiście czytałem wszystkie, ba, nawet mam wszystkie w innych wydaniach, więc sensu dla mnie zero. Ale jakby wyszło coś, czego u nas wcześniej nie było (o ile w ogóle nie przeczy to planom Egmontu?), to chętnie bym wziął. Szczególnie jakieś bardziej drugoligowe, mniej ambitne pozycje chętnie bym w takiej formie widział.
-
Odebarałem dziś V jak Vendetta i jestem zachwycony! Już wiem, że zamówię sobie też Strażników. Formuła bardzo mi odpowiada. Liczę na włączenie do niej tytłów w Polsce dotąd niepublkowanych 👍👍
-
Byłem wczoraj w Empiku i zobaczyłem jak fizycznie to DC Compact wygląda. Dla mnie format nie do zaakceptowania, za małe litery i rysunki. Ja pasuję.
-
Liczę na włączenie do niej tytłów w Polsce dotąd niepublkowanych 👍👍
A ja liczę, że nie. W sensie niech sobie jakaś nowość wychodzi równolegle w takiej wersji, ale nie tak, żeby coś było wydane tylko jako kompakt.
-
Egmont uprzedzał, że w DC Compact nie będzie na polskim rynku nowości więc się ich nie spodziewam. Natomiast rynek stoi na głowie skoro standardem są wydania ekskluzywne a dla szerokiego odbiorcy jest tylko garść dubli.
-
Natomiast rynek stoi na głowie skoro standardem są wydania ekskluzywne a dla szerokiego odbiorcy jest tylko garść dubli.
Bez przesady. Egmont ma przecież sporo serii tańszych w miękkich okładkach. Chyba problem jest w tym że DC Compact jakościowo jest bardzo dobry, i jedynie format przypomina że to budżetowe, tańsze wydanie.
-
Egmont uprzedzał, że w DC Compact nie będzie na polskim rynku nowości więc się ich nie spodziewam. Natomiast rynek stoi na głowie skoro standardem są wydania ekskluzywne a dla szerokiego odbiorcy jest tylko garść dubli.
Komiks w standardowym formacie, tyle że w twardej oprawie, to dla mnie żadne wydanie ekskluzywne. Aczkolwiek nie obraziłbym się, gdyby był wybór miękka/twarda. Moglibyśmy mieć też jak na Zachodzie, że najpierw pojawiają się trejdy, a następnie zbiorcze na twardo, tyle że to chyba sprawdziłoby się lepiej przy okazji nowszych serii.
-
Egmont uprzedzał, że w DC Compact nie będzie na polskim rynku nowości więc się ich nie spodziewam. Natomiast rynek stoi na głowie skoro standardem są wydania ekskluzywne a dla szerokiego odbiorcy jest tylko garść dubli.
Tylko "DC Compact" to wydanie budżetowe, nie wydanie standardowe, którymi są trejdy z najnowszymi komiksami. I to akurat całkiem normalne, że w wydaniach budżetowych nie wychodzą nowości, bo gdyby tak było, to wtedy stanąłby rynek na głowie!
Problem jest taki, że cena trejdów w ostatnim czasie znacząco się zwiększyła i przez to stały się gorzej dostępne dla czytelników. Jak dodamy do tego słabe wyniki filmów Marvela i DC w kinach w ostatnim czasie, a jednak prowadzi do mniejszego napływu nowych czytelników, to nic dziwnego, że wydawnictwa bardziej stawiają na obecnych fanów, którzy są bardziej zainteresowani wydaniami kolekcjonerskimi.
Czy "DC Compact" cokolwiek zmieni w tym układzie? Zobaczymy, ale tu potrzebna jest też pomoc z zewnątrz i powrót mody na superhero.
-
Problem jest taki, że cena trejdów w ostatnim czasie znacząco się zwiększyła i przez to stały się gorzej dostępne dla czytelników. Jak dodamy do tego słabe wyniki filmów Marvela i DC w kinach w ostatnim czasie, a jednak prowadzi do mniejszego napływu nowych czytelników, to nic dziwnego, że wydawnictwa bardziej stawiają na obecnych fanów, którzy są bardziej zainteresowani wydaniami kolekcjonerskimi.
Klasyczny Catch 22.
-
Ja już dwóch koleżków namówiłem na DC compact. Jak zobaczyli ceny to się podjarali. Komiksy czytali za czasów TM semic, później już nie. Do tej pory jak widzieli u mnie ceny na okładkach to robili się bladzi.
-
Uzupełniając to co @arczi_ancymon napisał, z własnej perspektywy, dlaczego ktoś mógłby za tym postulować: Watchmen kupowałem za ok. 70 zł, patrzę na Egmont, teraz 10 zł taniej kosztuje np. Tytani tom 2 Świat Bestii. Mamy 10 zł różnicy, a przy tym: twarda a miękka okładka; 400 a 250 stron, no i wartość względnie obiektywna (powszechnie uznawana) i ta czysto subiektywna - komiksy z kompletnie innych lig. Więc kwestia wymierna - cena, płacić tyle samo za top gatunku i za byle czytadło? I kwestia subiektywna - drugo- czy trzecioligowe komiksy nie "potrzebują" wydań równych (lub bardzo zbliżonych) jakościowo do topowych tytułów (zwłaszcza jeśli przekłada się to na ceny i np. miejsce na półkach).
To można rozszerzyć o inne tytuły (chociażby niekóre tomy Epic Egmontu) i inne wydawnictwa (np. Stone od SL), gdzie materiał wydany jest tak samo dobrze (lub lepiej, a do tego drożej) jak w tych topowych komiksach, a przepaść w samej "wartości" materiału jest ogromna. A to samo w innych mediach, już skrótowo, wspominałem dawniej w innym wątku, że obecnie mniejsi wydawcy filmów (tzw. "butikowi") wydają niszowe tytuły (np. Giallo) w standardzie (i cenie) bywa że wielokrotnie przewyższającym wydania najlepszych światowych filmów...
Dla mnie wynik powyższych bywa absurdalny, np. na półce wyróżniające się tytuły nie zasługujące (relatywnie) na tak dobre wydania (a innych wydań nierzadko nie ma). To są oczywiście problemy pierwszego świata. Najłatwiej ich uniknąć omijając te mniej wartościowe pozycje, ale jakby były dostępne w budżetowej formie to normalnie bym po nie sięgnął - wszyscy wygrywają (no nie wszyscy, bo nie takie są życzenia np. tu na forum).
-
Uzupełniając to co @arczi_ancymon napisał, z własnej perspektywy, dlaczego ktoś mógłby za tym postulować: Watchmen kupowałem za ok. 70 zł, patrzę na Egmont, teraz 10 zł taniej kosztuje np. Tytani tom 2 Świat Bestii. Mamy 10 zł różnicy, a przy tym: twarda a miękka okładka; 400 a 250 stron, no i wartość względnie obiektywna (powszechnie uznawana) i ta czysto subiektywna - komiksy z kompletnie innych lig. Więc kwestia wymierna - cena, płacić tyle samo za top gatunku i za byle czytadło? I kwestia subiektywna - drugo- czy trzecioligowe komiksy nie "potrzebują" wydań równych (lub bardzo zbliżonych) jakościowo do topowych tytułów (zwłaszcza jeśli przekłada się to na ceny i np. miejsce na półkach).
"Strażnicy" okładkowo mieli cenę 119,99 zł (przed podwyżkami, obecnie bodajże 149,99 zł), "Świat Bestii" 79,99 zł, więc jeśli mielibyśmy porównywać 1:1, to jednak 45-48 zł jest ceną bliższą temu, za ile faktycznie ten tom można dorwać.
Ale wracając do dyskusji. Tak to jest, że jeśli wyda się w tym samym standardzie wydawniczym najlepszy komiks i czytadło, to cena okładkowa będzie podobna, bo jakość komiksu (często względna) rzadko kiedy przekłada się na cenę komiksu.
Tylko znów - Egmont mógł wydać DC Compact tak tanio, ponieważ korzysta z plików, które zostały już przygotowane lata temu i już się "zwróciły". Nie musi płacić znów za tłumaczenie, korektę, DTP itp. Tak samo jest w USA, w DC Compact nie są wydawane nowe komiksy, które ledwie co pojawiły się w zeszytach, ale takie, które już wielokrotnie się "zwróciły" w innych publikacjach.
No i cena wiąże się też z nakładem. Batman się sprzeda, bo to Batman, "Strażnicy" i "V jak Vendetta" to tytuły, które doczekały się filmów i są gdzieś tam znane w powszechnej świadomości. Ale już jakieś mniej znane tytuły? Tu może być problem, a trzeba pamiętać, że DC Compact to nie jest seria skierowana pod przeciętnego bywalca tego forum, ale pod szerszą grupę odbiorców, czytelników fantasy, SF czy mangi, którzy coś tam o tym DC słyszeli.
-
"Strażnicy" okładkowo mieli cenę 119,99 zł (przed podwyżkami, obecnie bodajże 149,99 zł), "Świat Bestii" 79,99 zł, więc jeśli mielibyśmy porównywać 1:1, to jednak 45-48 zł jest ceną bliższą temu, za ile faktycznie ten tom można dorwać.
Jasne, to taki szybki przykład, dorzucić można że te kilka lat temu 40% rabatu od okładkowej w księgarniach to był standard itd..
Dalszą część też rozumiem, zresztą wszystko mówi dostępność marketowa, czyli ww. wielkość nakładu pozwala zbić cenę jednostkową.
Jeszcze ktoś wyżej pisał o rozmiarze, może warto przypomnieć, że plansze komiksowe powstają w formacie zbliżonym do A3, nikomu nie przeszkadza, że format drukowany standardowo dla czytelnika jest ok. 3-krotnie mniejszy niż oryginalne plansze?
-
Jasne, to taki szybki przykład, dorzucić można że te kilka lat temu 40% rabatu od okładkowej w księgarniach to był standard itd..
Czy był standard? Hmmm... mam wrażenie, że akurat pod tym względem jest podobnie od kilku lat, ale rabaty falują w zależności od pory roku, obecnej sytuacji na rynku itp.
Jeszcze ktoś wyżej pisał o rozmiarze, może warto przypomnieć, że plansze komiksowe powstają w formacie zbliżonym do A3, nikomu nie przeszkadza, że format drukowany standardowo dla czytelnika jest ok. 3-krotnie mniejszy niż oryginalne plansze?
A to już często zależy od rysownika. Tylko znów zakładając, że plansze są tworzone w A3, co pewnie w przypadku części rysowników jest prawdą. To wówczas mamy tak:
A3 - 297×420 mm
format zwykłych wydań (ok. B5) - 170×260 mm
format DC Compact (ok. A5) - 140×215 mm
Czy to jest aż tak wielka różnica? A jeśli są odbiorcy, to nie rozumiem, czemu nie należy w taki sposób wydawać.
-
Dla mnie to jest różnica (format), tak samo jak format powiększony (omnibusy, czy wydania Muchy) vs format standardowy. Inne mam odczucia z czytania takiego komiksu. Format DC Compact jest dla mnie nie do przyjęcia dla tych komiksów, które się ukazały. Za małe jest dla mnie wszystko. Ale co kto lubi, nie neguję że są odbiorcy takich komiksów.
-
Dla młodzieży jak znalazł. Kiedyś w galerii obok której mieszkałem grasowały gangi młodocianych drillowców. Dziś może osadzą się tam komiksowe ekipy z DC Compcact Comics w ręku. Kiedyś widywałem na ławkach i kanapach galerianych jak młodzi czytali te budżetowe komiksy z Carrefoura. Może na naszych oczach powstanie teraz nowa grupa czytelnicza.
-
W to ewidentnie ta seria celuje, gdybym ja za dzieciaka mógł za takie grosze kupić te klasyki... no zazdro.
Aczkolwiek jak pisałem, ja też mógłbym być targetem gdyby wrzucili jakieś mniej esencjonalne, ale wciąż fajne rzeczy. Nie wiem, jakieś Suicide Squad Ostrandera albo coś w ten deseń.
-
Takie wydania aż się proszą o to, żeby wydawać (i sprawdzać potencjał sprzedażowy) jakiś nieoczywistych i mniej znanych bohaterów. Na zasadzie rzutu testowego. Za przysłowiowe dwie dychy, sprzeda się wszystko, co jeszcze nie było wydane w Polsce.
-
No właśnie nie, co już tłumaczyłem wcześniej.
Istotą DC Compact jest to, że można je wydawać tanio, bo nakład jest duży, a materiały są gotowe.
A jak wydasz coś nieoczywistego, co w Polsce jeszcze nie było, to najpierw trzeba wydać kasę na przygotowanie tomu, a potem może się okazać, że nakład będzie leżał kolejne 10 lat.
-
Weźcie pod uwagę, że w Polsce żyje kilka milionów ludzi w ubóstwie, a nawet w skrajnym ubóstwie i nie mają nawet na bilet do dużego miasta, żeby tam jeździć i wypożyczać z biblioteki. Te wydania i tak będą dla nich zbyt drogie, ale za jakiś czas pojawią się na rynku wtórnym i wtedy będzie można je kupić używane, za naprawdę małe pieniądze.
-
Chyba że @Bazyliszek już wykupił pół nakładu :P
-
@UP
Wyszły po 10-tym, jeszcze nie kupiłem.
A jak wydasz coś nieoczywistego, co w Polsce jeszcze nie było, to najpierw trzeba wydać kasę na przygotowanie tomu, a potem może się okazać, że nakład będzie leżał kolejne 10 lat.
Problemem jest to, że nawet rzeczy oczywiste nie są u nas długo wydawane. Ile trzeba było czekać na drugie wydanie Kingdom Come i Szninkiela? A teraz nakłady się wyczerpały i nie są dodrukowywane. All Star Superman dostał drugie wydanie dopiero gdy hachettowy Superman na 4 pory roku sprzedał się na pniu. Tak samo długo czekaliśmy na wznowienie Mrocznego Zwycięstwa czy budżetowe Weapon X.
Nie mamy danych ale wydaje się, że pozycje takie jak Booster Gold, JL International czy Suicide Squad Ostrandera zostały ciepło przyjęte przez komiksiarzy. Ghost Rider Mackiego czy Powers Bendisa są hejtowane tylko ze względu na błędy ale nie na treść. Ludzie chcą dobrych komiksów za rozsądne pieniądze.
-
Problemem jest to, że nawet rzeczy oczywiste nie są u nas długo wydawane. Ile trzeba było czekać na drugie wydanie Kingdom Come i Szninkiela? A teraz nakłady się wyczerpały i nie są dodrukowywane. All Star Superman dostał drugie wydanie dopiero gdy hachettowy Superman na 4 pory roku sprzedał się na pniu. Tak samo długo czekaliśmy na wznowienie Mrocznego Zwycięstwa czy budżetowe Weapon X.
Tylko po co drugie wydanie Kingdom Come i Szninkiela? Wszyscy zainteresowani już kupili. ;)
A tak na serio - oczywiście, Egmont ostatnio ma problem z dodrukami i to jest faktyczny problem. "Kingdom Come", tak nawiasem mówiąc, powinien dostać i dodruk wydania Deluxe, i wydanie "Compact".
Ale tradycyjnie wrzucasz do tego problemy licencyjne (Szninkiel), zmiany wydawnictw (Mroczne zwycięstwo), a także łączysz niepowiązane ze sobą rzeczy. "All-Star Superman" został wydany teraz ze względu na wzmożone zainteresowanie Supermanem w związku z filmem, a nie dobrą sprzedaż jakiegoś "Supermana" parę lat temu przez Hachette.
Nie mamy danych ale wydaje się, że pozycje takie jak Booster Gold, JL International czy Suicide Squad Ostrandera zostały ciepło przyjęte przez komiksiarzy. Ghost Rider Mackiego czy Powers Bendisa są hejtowane tylko ze względu na błedy ale nie na treść. Ludzie chcą dobrych komiksów za rozsądne pieniądze.
"Komiksiarzy". DC Compact nie jest skierowane do komiksiarzy. Tzn. jeśli jakiś komiksiarz kupi, to fajnie, ale to nie jest główna grupa docelowa tego wydania, ponieważ nie jest to grupa na tyle szeroka, by umożliwiła funkcjonowanie tej serii.
-
czy Powers Bendisa są hejtowane tylko ze względu na błedy ale nie na treść. Ludzie chcą dobrych komiksów za rozsądne pieniądze.
Za jakie błędy hejtowane jest niewydane jeszcze "Powers" Bendisa? I gdzie? Co ty znowu majaczysz?
-
Jeszcze ktoś wyżej pisał o rozmiarze, może warto przypomnieć, że plansze komiksowe powstają w formacie zbliżonym do A3, nikomu nie przeszkadza, że format drukowany standardowo dla czytelnika jest ok. 3-krotnie mniejszy niż oryginalne plansze?
Dlaczego ma przeszkadzać, skoro twórcy dobrze wiedzą, w jakim formacie będzie drukowany ich komiks, więc zapewne nie rysują go tak, jakby miał być publikowany w A3?
-
W tym formacie wziąłem Trybunał Sów i czekam na Mroczne odbicie. Może tu zostać powtórzonych trochę komiksów z DC Deluxe.
-
Radef, komiksiarzem czuję się od zawsze (nigdy nie miałem fazy ,,wyrośnięcia" z komiksów), a ta oferta jest jak najbardziej dla mnie. Proponuję nie wysnuwać niczym niepodpartych, wynikłych tylko i wyłącznie z subiektywnych odczuć wniosków.
-
Po prostu nie zrozumiałeś, co miał na myśli radef. Komiksiarze te komiksy mają, znają, lub mieli i z różnych przyczyn puścili dalej. DC Compact ma promować najlepsze, najpopularniejsze tytuły wśród osób dotąd niezainteresowanych, kusząc ich ceną o wiele przystępniejszą niż deluxy, omniaki, czy inne fantsy-artsy wydania, przy których cenach niezaznajomieni z medium i rynkiem komiksowym klienci pukają się w głowę.
To w jakiś sposób powrót do słynnego "zeszytówko wróć!". Tyle że nie zeszyty, a zgrabne tomiki w przystępnej cenie. I nie jakieś badziewia, ale klasyki, o których może ktoś tam kiedyś coś słyszał, ale 100-150 złotych wolał zagospodarować na pilniejsze wydatki. Tu może je poznać za kilka dyszek.
Jako "komiksiarz od zawsze" chyba znasz/masz wszystkie proponowane w tej serii tytuły. więc nie jest to dla Ciebie. To przynęta dla nuworyszy. Bardzo zresztą fajna.
-
Nawet napisałem:
Tzn. jeśli jakiś komiksiarz kupi, to fajnie, ale to nie jest główna grupa docelowa tego wydania
Oczywiście "komiksiarz" w tym kontekście chodziło o fanów komiksów superhero.
Jak już wskazał Popiel wyżej, głównym celem "DC Compact" jest dotarcie do nowych czytelników, którzy do tej pory nie byli zainteresowani komiksami superhero ze względu na ich cenę lub też sposób wydania. Sam format "DC Compact" został tak przemyślany, że przypomina on bardziej mangi czy książki, dzięki czemu łatwiej z tak wydanymi komiksami dotrzeć do fanów fantastyki czy mangi.
Co oczywiste, wielu czytelników komiksów, szczególnie tych, którzy aż tak nie "siedzą" w superhero, też kupi "DC Compact", ale nie jest to główna grupa docelowa. Dlatego na pewno nie będzie to seria, w której będą wydawane zapomniane komiksy, o których słyszało pięć osób na tym forum. Ale liczę na to, że doczekamy się, podobnie jak w USA, jakiejś serii z Vertigo, np. "Amerykańskiego wampira", "100 naboi" czy "Y-Greka", bo to są rzeczy, które są w stanie zainteresować szerszą publikę.
-
Ja jestem komiksiarzem który uważał, że Trybunał Sów kiedyś nie był wart tych 60 zł, które wtedy chciał za niego Egmont, skoro takie samo WKKM kosztowało 40 zł. Że całe N52 to było nieporozumienie. A teraz dostajemy 2 trejdy w jednym tomiku, poniżej 40 zł. Czyli opłacało się czekać 12 lat. :) Z Lobo podobnie. To są niezłe komiksy, ale jak dla mnie normalny "Portret Bękarta" był wtedy za drogi, jak na moje zainteresowanie tą postacią. I wreszcie Zabójczy Żart. Nie kupiłem tego TM Semica, bo mniej mnie Batman pociągał. Samą historię czytałem, ale aż tak mi się nie podobała. Dopiero zakup i lektura starszych historii z BiZDC narobiła mi smaka i na ten komiks. Dlatego wezmę.
Oczywiście dałem się nabrać na dodruk normalnego Roku Pierwszego i kupiłem go za te 60 zł, tuż przed wydaniem budżetowym, bo nie było ogłoszenia. Dziękuję ci za to bardzo Egmoncie, że mnie znowu naciągnąłeś. >:( "Strażników" kupiłem wcześniej w tym normalnym wydaniu, więc teraz pocketa nie potrzebuję. "V jak Vendetta" - nie moje tematy, ale może jak upłynie kolejne kilka miesięcy - lat to się namyślę.
-
I wreszcie Zabójczy Żart. Nie kupiłem tego TM Semica, bo mniej mnie Batman pociągał.
Nie kupiłeś tego semika bo smarkacz byłeś. Sam przecież się przyznałeś że semiki to ty zacząłeś kupować pod koniec jak wydawca zamykał serie około 97.
"V jak Vendetta" - nie moje tematy, ale może jak upłynie kolejne kilka miesięcy - lat to się namyślę.
Za ambitne dla ciebie i tak nie zrozumiesz więc nie kupuj, żeby potem nie stękać o tym jak tego komiksu nie zrozumiałeś.
-
Podoba mi się opis "Komiksy na drogę". Od razu pije do funkcji wydań kompaktowych. Jeśli znajdę je gdzieś na dworcu przed podróżą, to na pewno kupię. Podróżni siedzą wygodnie w banie lub busie i czytają takie wydania zamiast szukać bodźców na telefonach. Egmont powinien właśnie rozmawiać z kolporterami prasy, by obstawić dworce i lotnistka. Nie mam jeszcze żadnego takiego komiksu, ale wydaje mi się, że w środku powinna być oferta wydawnictwa Egmont, więc złapany na komiksy czytelnik, będzie mógł skierować wzrok w stronę poważniejszych tomów. Rynek się rozwija. Od casuala do hardcorowca za parę lat. Tym bardziej takie wydania cieszą.
-
Nic Ci nie uchybiając Radefie, ale raczej nie sądzę abyś był (a w jeszcze większym stopniu popiel) władny rozpoznać rynkowe uwarunkowania i uzasadnienia zakupów w wykonaniu zarówno ,,świeżych" komiksiarzy, jak i tych, którzy pasjonują się tym medium od dawiem dawna. Choć niezobowiązująco można rzecz jasna dywagować sobie do woli. W końcu deklaratywnie wnikliwe znastwo rynku wydawniczego to jedna ze specjalności tego forum.
-
Cóż, nie zrozumiałeś komiksu, który dostał paszport "Polityki", więc mam wrażenie, że również niespecjalnie rozpoznajesz rynkowe i kulturowe uwarunkowania, o ile wychodzą poza kolorowe gatki superhero i hurrapatriotyczne laufki IPN-u, w których się lubujesz.
Przyganiał kocioł...
-
To zapewne efekt tego, że różne paszporty i dyplomy okolicznościowe im. Pawlika Morozowa nie są dla mnie wskazówką do tego co jest, a co nie jest wartościowe. W odróżnieniu od ciebie staram się jednak rozumieć sens słów, którymi się posługuję. A możesz mi wierzyć lub nie, ale słowo ,,nuworysz" użyłeś w kompletnie niewłaściwym kontekście. Zestawiania tzw. zeszytówki z liczonym w setkach stron wydaniem zbiorczym nawet nie będę już komentował...
-
Nic Ci nie uchybiając Radefie, ale raczej nie sądzę abyś był (a w jeszcze większym stopniu popiel) władny rozpoznać rynkowe uwarunkowania i uzasadnienia zakupów w wykonaniu zarówno ,,świeżych" komiksiarzy, jak i tych, którzy pasjonują się tym medium od dawiem dawna. Choć niezobowiązująco można rzecz jasna dywagować sobie do woli. W końcu deklaratywnie wnikliwe znastwo rynku wydawniczego to jedna ze specjalności tego forum.
Jednak od kilkunastu lat analizuję wszelkie dostępne dane, jawne i mniej jawne, i to, co pisałem raczej częściej się sprawdzało niż nie. ;)
Oczywiście nie należy traktować tego jako prawdę objawioną, bo robię to tylko hobbistycznie i nie na każdym temacie się znam, więc wszelkie uwagi chętnie przyjmę, ale prosiłbym o rzeczowe argumenty, a nie argumentum ad personam.
Zgadzam się oczywiście, że jest to seria, która swoją ceną może też zainteresować w jakimś stopniu dotychczasowych czytelników komiksów superhero, jednak to jest efekt uboczny, sprzyjający jej ewentualnemu sukcesowi, ale nie główna grupa docelowa. Po prostu liczbowo fani superhero to grupa o wiele mniejsza niż fani mangi czy fantastyki, a na dodatek w większym lub mniejszym stopniu posiadająca wcześniejsze wydania.
-
Właśnie widzę, że analizujesz i co więcej nie jesteś w tym podejściu odosobniony 😄 Może nam zabraknąć forumowych użytkowników, ale analityków i znawców języka polskiego z pewnością nam tu nie zabraknie 😎
-
Akurat największe sekrety nie zdradzam na tym forum, bo nie widzę w tym sensu. Mam inne kanały, w których mogę działać.
A wracając do tematu, to mnie zastanawia jedna rzecz. Czy Egmont spróbuje wydać w "DC Compact" coś, co wcześniej nie było wielkim sukcesem w Polsce, a może wręcz nawet było porażką. Jak np. "Catwoman" Brubakera czy "Wonder Woman" Azzarello. Inny format, inna cena, trochę inna publika. Czytelniczka mangi, a to jednak potężna grupa w Polsce, chętniej sięgnie po WW, szczególnie jeśli za 2-3 lata powstanie nowy film, która kosztuje 45 zł, niż po tom za 75-120 zł
-
Akurat największe sekrety nie zdradzam na tym forum, bo nie widzę w tym sensu. Mam inne kanały, w których mogę działać.
Kolejny do wora "wiem, ale nie powiem":)
-
Akurat największe sekrety nie zdradzam na tym forum, bo nie widzę w tym sensu. Mam inne kanały, w których mogę działać.
A wracając do tematu, to mnie zastanawia jedna rzecz. Czy Egmont spróbuje wydać w "DC Compact" coś, co wcześniej nie było wielkim sukcesem w Polsce, a może wręcz nawet było porażką
Egmont wyda w DC Compact coś, co DC wyda w tej linii w USA. Dlatego też w ogóle Egmont wydaje DC Compact, gdyż DC 'narzuciło' wydawanie tej linii w wielu krajach.
-
Egmont wyda w DC Compact coś, co DC wyda w tej linii w USA. Dlatego też w ogóle Egmont wydaje DC Compact, gdyż DC 'narzuciło' wydawanie tej linii w wielu krajach.
3 z 6 tytułów, które pojawiły się w tym miesiącu, nie zostały nigdy wydane w USA w ramach "DC Compact", a patrząc na to, jak został złożony tom "Zabójczy żart/Człowiek, który się śmiał" to ewidentna robota Egmontu. Więc no... Coś szybko ta teoria się zestarzała.
-
3 z 6 tytułów, które pojawiły się w tym miesiącu, nie zostały nigdy wydane w USA w ramach "DC Compact", a patrząc na to, jak został złożony tom "Zabójczy żart/Człowiek, który się śmiał" to ewidentna robota Egmontu. Więc no... Coś szybko ta teoria się zestarzała.
a które dwa jeszcze po za zabójczym żartem?
-
a które dwa jeszcze po za zabójczym żartem?
Lobo i Batman Rok Pierwszy
-
3 z 6 tytułów, które pojawiły się w tym miesiącu, nie zostały nigdy wydane w USA w ramach "DC Compact", a patrząc na to, jak został złożony tom "Zabójczy żart/Człowiek, który się śmiał" to ewidentna robota Egmontu. Więc no... Coś szybko ta teoria się zestarzała.
Egmont składał już kiedyś "Człowieka który się śmieje", tyle że z "Azylem Arkham" i dla Eaglemoss. OOOOOO
ZARAZ! To jest to samo tłumaczenie które Tomasz Sidorkiewicz wypocił w 2014 roku, a potem wrzucili je do Kolekcji w 2018! Ten sam numer co w Thunderbolts. Miało być tanio - jest tanio. Miało być dobrze - jest tanio.
https://gildia.pl/249042-batman-czlowiek-ktory-sie-smieje.html
(https://komiksopedia.pl/wp-content/uploads/2024/10/WKKDC-51.jpg)
-
Tak, tu oddaję honor słowom TK o inicjatywie Egmontu w tym obszarze.
O ile, jak napisał @misiokles - wydanie linii w PL narzuciła zapewne "centrala" DC, tak już dobór 3 tytułów to decyzja (tu widzę pole dla przyszłych, nieoczywistych wydań w serii) lokalnego wydawcy.
-
Nadal nie jestem do końca przekonany, czy DC narzuciło wydawanie serii, raczej wydaje mi się, że wydawcy sami się na to rzucili po sporym sukcesie w USA, ale kłócić się w tej sprawie nie będę. Sądzę jednak, że gdyby Egmont nie wierzył w projekt, to nie rzuciłby od razu 6 tytułów i nie promowałby go tak, jak promuje.
Co do wyboru tytułów, to akurat tutaj wytłumaczenie jest oczywiste. Nie należy patrzeć na USA, po prostu Egmont wydał tytuły, które opublikował lub wznowił w latach 2012-2015, i które potem doczekały się wielu dodruków i nowych wydań:
Batman Zabójczy żart - 2012
Batman: Człowiek, który się śmieje - 2014
Batman. Trybunał sów - 2013
Batman. Rok pierwszy - 2015
Lobo. Portret bękarta - 2015
Strażnicy - 2013
V jak Vendetta - 2014
I jeśli kolejne 6 tytułów zostaną wybrane podobnym kluczem, to obstawiałbym, że największe szanse mają: Joker, Powrót Mrocznego Rycerza, Kryzys tożsamości, Batman. Mroczne odbicie, Superman. Czerwony Syn, Batman. Azyl Arkham, Nowa granica
-
Przeglądałem dzisiaj w Empiku tego Compacta i nie wygląda to tak źle. Czcionka jest wyraźna i wszystko dobrze widać, raczej nie powinno się tego źle czytać. Najgorzej prezentował się według mnie Zabójczy Żart, ale przykładowo taka Vendetta za dużo nie traciła bo rysunki i tak są tam uproszczone. Czyli jednak da się w tym kraju tanio wydawać komiksy ::)
-
Dodam jeszcze że dziwnie było zobaczyć Lobo Powraca na stoliku obok komiksów i książek dla nastolatek i dzieci. Prawie jak lata 90-te.
-
Lobo był dla mnie największym paździerzem lat 90tych. A jaką drogo pójdzie DCC zobaczymy - mam nadzieję, że Egmont odważy się na budżetowe wydania już wydanych tytułów, i że nie będą to jedynie Joker i Lobo.
-
Lobo był dla mnie największym paździerzem lat 90tych.
Bluźnisz ;)
-
Tyle fjanych tytułów mogło wskoczyć w to miejsce, a ci tylko lobo i lobo....
-
Musiał się sprzedawać, albo to doprowadził semic do końca ;)
Dziwię się, że Egmont nie wydaje czegoś nowego z lobo. Portret bękarta miał dodruk, w DC compact też wydali portret bękarta. Chyba po tylu latach dalej w Polsce sprzedaje się dobrze.
-
Zawsze takie postaci będą lubiane. Dzisiejszymi duchowymi następcami Lobo są Deadpool i Harley Quinn.
-
Przeglądałem prezentację w sieci i taka ciekawostka - DC Compact nie mają swoich numerów jako albumy KŚK, tylko figurują pod tymi samymi, co oryginalne wydania, a "Zabójczy żart"/"Człowiek, który się śmieje" ma nawet dwa numery ;D
-
Zawsze takie postaci będą lubiane. Dzisiejszymi duchowymi następcami Lobo są Deadpool i Harley Quinn.
Zawsze na pewnym etapie - głównie w dzieciństwie/dorastaniu. Pamiętam gdy opublikował to Semic - to był prawdziwy szoker! Zarówno jako koncept postaci jak i szalonej kreski Bisleya. Ale to było dawno i byliśmy wtedy w zupełnie innym miejscu rozwoju rynku, a mój gust i świadomość komiksowa wciąż się rozwijała.
Nie wiem co takiego ma Lobo do zaoferowania dojrzałemu czytelnikowi. Dla mnie oprócz efektownych (i to tylko momentami) grafik - raczej nic wartego ponownej lektury.
Może skuszę się na wersję Compact bo na "porządne" wydanie tego tytułu najzwyczajniej szkoda mi dziś już kasy mając na rynku zdecydowanie lepsze pozycje do wyboru.
-
W sumie Rustecki odniósł się do wydania Lobo przez semika w swojej książce (dokładnie do tych dwóch Bisleya) w Projekcie Rust i jest to komiks któremu chyba jest najwięcej poświęcone miejsca, bo reszta to są tylko wzmianki, nawet ten pamietny Sąd na Gotham.
-
Zawsze na pewnym etapie - głównie w dzieciństwie/dorastaniu. Pamiętam gdy opublikował to Semic - to był prawdziwy szoker! Zarówno jako koncept postaci jak i szalonej kreski Bisleya. Ale to było dawno i byliśmy wtedy w zupełnie innym miejscu rozwoju rynku, a mój gust i świadomość komiksowa wciąż się rozwijała.
Nie wiem co takiego ma Lobo do zaoferowania dojrzałemu czytelnikowi. Dla mnie oprócz efektownych (i to tylko momentami) grafik - raczej nic wartego ponownej lektury.
Może skuszę się na wersję Compact bo na "porządne" wydanie tego tytułu najzwyczajniej szkoda mi dziś już kasy mając na rynku zdecydowanie lepsze pozycje do wyboru.
Ma do zaoferowania sentyment i nostalgię. Sprzedaż jest gwarantowana. Epiki pająka w większości to naiwne historyjki a sprzedają się dobrze. Zresztą wszystko z lat 90 sprzedaje się dobrze. Myślę, że lobo to kwestia czasu. Mam nadzieję, że po Wild c.a.t.s. jest następny w kolejce.
-
Nadal nie jestem do końca przekonany, czy DC narzuciło wydawanie serii, raczej wydaje mi się, że wydawcy sami się na to rzucili po sporym sukcesie w USA, ale kłócić się w tej sprawie nie będę. Sądzę jednak, że gdyby Egmont nie wierzył w projekt, to nie rzuciłby od razu 6 tytułów i nie promowałby go tak, jak promuje.
Co do wyboru tytułów, to akurat tutaj wytłumaczenie jest oczywiste. Nie należy patrzeć na USA, po prostu Egmont wydał tytuły, które opublikował lub wznowił w latach 2012-2015, i które potem doczekały się wielu dodruków i nowych wydań:
Batman Zabójczy żart - 2012
Batman: Człowiek, który się śmieje - 2014
Batman. Trybunał sów - 2013
Batman. Rok pierwszy - 2015
Lobo. Portret bękarta - 2015
Strażnicy - 2013
V jak Vendetta - 2014
I jeśli kolejne 6 tytułów zostaną wybrane podobnym kluczem, to obstawiałbym, że największe szanse mają: Joker, Powrót Mrocznego Rycerza, Kryzys tożsamości, Batman. Mroczne odbicie, Superman. Czerwony Syn, Batman. Azyl Arkham, Nowa granica
Podobają mi się Twoje analizy rynku, zawsze oparte na faktach, a nie domysłach w stylu "centrala kazała wydać DC Compact". Epików także nie kazała wydawać żadna centrala. Po prostu w Egmoncie widzą, że są możliwości wydać coś, to to robią. A DC Compact... To praktycznie po kosztach. Wydają to samo, tylko jeszcze raz i celują w trochę inną niszę. To oczywiste, że chcą złapać tych co ich odstraszają drogie cegły za kilka stówek. Wybór tytułów sugeruje, że to raczej boomer jest docelowym klientem. Ktoś kto nie miał czasu/odwagi zagłębić się w rynek, a teraz może to zrobić w banie lub bimbie w drodze do i z pracy. Z podanych propozycji na następne tomy Powrót Mrocznego Rycerza wygląda jak pewniak. Jednak będąc cwanym dałbym także coś z Harley Quinn.
-
(...)
Może skuszę się na wersję Compact bo na "porządne" wydanie tego tytułu najzwyczajniej szkoda mi dziś już kasy mając na rynku zdecydowanie lepsze pozycje do wyboru.
Ot, dokładnie to. Dla mnie DC Compact to świetna rzecz żeby sięgnąć po coś na co niekoniecznie chcę wywalać dużo kasy bo nie wiem czy mi siądzie. Nie tak dawno odkopałem moje zeszytówki Lobo sprzed ćwierćwiecza i to jednak są już moje klimaty jeśli chodzi o humor. No ale "Portret bękarta" i taki "Ostatni Czernian" który się w nim znajduje to są uważane za dzieła kultowe (nie miałem okazji czytać ich TM-Semicowych wersji) tak więc w takiej cenie w jakiej są do kupienia to z chęcią się z nimi zapoznam.
Podobnie rzecz się ma z "Kingdom come" czy "All-star Superman", ostatecznie okazało się, że to nie do końca coś dla mnie no ale za grosze poznałem te kultowe dzieła.
Z kolei taki "Trybunał sów" dostępny jest tylko z drugiej ręki i to niekoniecznie tanio, tak więc chociaż w ten sposób mogłem poznać tę historię.
-
W Smaku cała topka zdominowana przez DC Compact:
https://smakliter.pl/bestsellery
w Empiku to samo:
https://www.empik.com/bestsellery/ksiazki/komiks
-
Na Allegro jest to samo, z ostatnich 14 dni w top 5 są 4 pozycje DC Compact, a w top 10 wszystkie.
-
Efekt nowości plus cena. Dobór tytułów następnych tomów pokaże, czy zainteresowanie będzie utrzymane. Wiara kupiła kompakta "na próbę", często mając już poważniejszy tom na półce. Na pewno w Egmoncie zadowoleni, będą solidne premie na święta.
-
A może jednak jest w Polsce rynek na tanie wydania a nie wszystko takie ekskluzywne na siłę?
-
Te kompakty są tanie, bo już wcześniej pojawiły się duże wydania i zarobiły na siebie. Mi się podoba ta kolejność. To tak jak film, zarabia na siebie w kinie i potem w inny sposób (vod, nośniki fizyczne i tv). Te kompakty to takie brakujące ogniwo.
-
Odbieram czasem zamówienia stacjonarnie w Bonito, bo mam pod blokiem, a nie płacąc za wysyłkę mają nieraz spoko ceny i dzisiaj wchodząc po nowego Punishera rzucił mi się w oczy stojak z DC Compact przy kasie - widać Egmontowi zależy, żeby to wypromować.
Co do Lobo, to za dzieciaka czytałem kilka zeszytów, ale tych sztandarowych historii nie miałem okazji - nadrobiłem kilka lat temu i nie siadło, choć już jakiś czas mam ochotę na kolejną próbę. Kto wie, może i w wersji Compact?
-
Weź, co ci szkodzi. Dwadzieścia kilka złotych, nawet jak nie siadzie to wesprzesz słuszną inicjatywę.
-
U mnie w sklepie też się już pojawiły
(https://i.ibb.co/zW56KYDQ/IMG-20251023-080209.jpg)
Upchnięte między książkami o kotkach i pieskach.
Nakłady chyba są potężne. I dobrze.
Przekartkowałem vendettę i strażników. Papier w sumie dobry. Literki nie na każde oczy.
-
W "Trybunale Sów" parę kartek wklejonych/wszytych odwrotnie, w moim egzemplarzu ;D Jak u Was?
-
Jeśli to te w labiryncie Sów, to tak miało być. To celowy zabieg, który ma ukazać dezorientujący charakter labiryntu.
-
W "Trybunale Sów" parę kartek wklejonych/wszytych odwrotnie, w moim egzemplarzu ;D Jak u Was?
Ja mam tak nawet w wydaniu z 2013 od Egmontu. Powiem więcej tak samo nawet jest w wydaniu Batman Noir. Nie jesteś więc sam ;)
-
Czy w poprzednich wydaniach "Człowieka, który się śmieje" też było "Postać Batmana stworzył BOB KAN" (bez "E")?
-
W wydaniu Egmontu z KŚK jest "Bob Kane", ale jego nazwisko pojawia się na stronie z autorami, której nie dałoby się przenieść do DC Compact, bo są na niej też twórcy dołączonego w tamtej edycji "Z drewna zrobionego". Nie wiem, jak to było w WKKDC.
-
Jeśli to te w labiryncie Sów, to tak miało być. To celowy zabieg, który ma ukazać dezorientujący charakter labiryntu.
Kiedy spotyka rodziców w wersji zombie i dostaje kosę od Sowy? Nie czytałem tego jeszcze, tylko przejrzałem i byłem ciekawy.. No i dostałem plusa od Bazyliszka za zapytanie o to) Symptomatyczne ale czuję się zaszczycony)))
-
Tak, to właśnie tam. Na początku labiryntu strony mają normalny układ, potem przekręcają się o 90 stopni i trzeba trzymać komiks bokiem, a na koniec są do góry nogami - to symbolizuje, że im dłużej przebywa się w labiryncie, tym bardziej pogłębia się zagubienie i oderwanie od rzeczywistości.
Kiedy "Trybunał Sów" wyszedł po raz pierwszy, parę osób też o to pytało na forum.
-
W ramach ciekawostki.
W trakcie urlopu odwiedziłem komiksową księgarnię z mnóstwem dobra zza oceanu. Przeglądając regały trafiłem na marvelową odpowiedź na DC Compact:
(https://i.ibb.co/F4Dg7Fwr/PXL-20251009-142456492-2.jpg)
Nie pogardziłbym ;)
-
Może Egmont też się skusi, albo Marvel im to narzuci. Nie wiem jak było w przypadku DC compact?
-
Kiedy "Trybunał Sów" wyszedł po raz pierwszy, parę osób też o to pytało na forum.
Za każdym razem jak wychodzi wznowienie pojawiają się pytanie czy nie jest to błąd, nawet widziałem też to na facebooku. Podobna sytuacja jest z komiksem Strażnicy Początek Dr Manhattan, bo tam jest podobny zabieg zastosowany z obróceniem stron, co ma reprezentować perspektywę drugiego bohatera - Ozymandiasa.
-
W ramach ciekawostki.
W trakcie urlopu odwiedziłem komiksową księgarnię z mnóstwem dobra zza oceanu. Przeglądając regały trafiłem na marvelową odpowiedź na DC Compact:
(https://i.ibb.co/F4Dg7Fwr/PXL-20251009-142456492-2.jpg)
Nie pogardziłbym ;)
Te Marvele to oczywiście 50% drożej. ;D
-
No droższe, bo przecież gołym okiem widać, że większy format.
-
No, najwyraźniej na tyle większe, zęby kosztowało 50% więcej ;D Trochę słaba odpowiedź na Compact DC.
-
@UP
Wy nie widzicie, że Civil War jest odrobinę niżej niż ten Far Sector??
Na oko komiksy są tej samej wysokości.
-
Jest dalej i wygląda na większy, czyli ma taki sam format - uwielbiam jak Bazyliszek łamie też zasady fizyki.
-
DC Compact (https://www.dc.com/blog/2023/11/02/dc-announces-dc-compact-comics) - 5.5 inches x 8.5 inches (13.97 cm x 21.59 cm)
Marvel Premier... (https://www.publishersweekly.com/pw/by-topic/industry-news/publisher-news/article/96257-marvel-comics-debuts-premier-collection-at-nycc-s-retailer-day.html) - 6 inches x 9 inches (15 cm × 23 cm)
-
Przy czym coś tam czytałem na wiki, że np. w Marvel Premiere o Fantastycznej Czwórce Marvel wzorem TM-Semica powycinał z zeszytów wątki poboczne, żeby upchnąć jak najwięcej głównego wątku do tomiku, tak że tak...
-
Chyba stwierdzili, że nie może mieć więcej strona jak 350. :)
Tam w tym Marvelu to jakieś tęgie głowy pracują:
Mieli podobny kontent, ale w hardcoverach - skasowany (Marvel select chyba się nazywało)
Zrobili Mighty Marvel Masterworks mniejszy format - dla "dzieciaków" tylko z materiałem z lat 60-tych - skasowany
Zamiast pokończyć te runy co zaczęli w tych Masterworksy hardcoverach - to skasowali
Zamiast zrobić ten sam format co DC i dać tą samą cenę to nie.
Masz Bazyl - wizualizacje
(https://i.ibb.co/F4dW39z8/xompactpremire.png) (https://ibb.co/XxG4L9tF)
-
Po centymetrze dołożone, można cenę o 50% zwiększyć... ;D
-
Na zdjęciu od xanara wyraźnie widać różnicę. Na poprzednim nie było to aż tak wyraźne. Jakby i to się w Polsce ukazało, to nie byłoby źle. Choć oczywiście Civil War i Born Again mam, więc akurat tych nie potrzebuję, jak Trybunału Sów, który świadomie ominąłem.
-
Za każdym razem jak wychodzi wznowienie pojawiają się pytanie czy nie jest to błąd, nawet widziałem też to na facebooku. Podobna sytuacja jest z komiksem Strażnicy Początek Dr Manhattan, bo tam jest podobny zabieg zastosowany z obróceniem stron, co ma reprezentować perspektywę drugiego bohatera - Ozymandiasa.
Ech. Jeszcze rozumiem, że w przypadku strony do góry nogami można mieć wątpliwości, ale myślałem, że jeżeli nagle mamy przewrót o 90 stopni i format zmienia się na poziomy (czyli rysunki na stronie siłą rzeczy mają całkiem inny układ), jak w tym Batmanie, to już idzie samemu rozkminić, że nie jest to błąd w druku.