Polubienia

Przejrzyj stronę ulubionych postów oraz otrzymanych polubień za posty użytkownika.


Posty polubione przez innych

Strony: [1] 2 3 ... 5
Wiadomości Liczba polubień
Odp: Scream Comics Naprawdę dziwi mnie, że na forum komiksowym tyle ludzi ma problem ze zrozumieniem takich rzeczy i w ogóle toczą się takie dysputy. Jakieś podśmiechujki, pisanie o pozwach, wtf? Niektórzy nie rozumieją, jak ktoś pisze o dotrzymywaniu umowy (posty z nieśmiesznymi pytaniami, czy w paczce była jakaś umowa do podpisania - LOL), to są już chyba problemy z posługiwaniem się językiem polskim albo debilizm.

Jeżeli wydawca reklamuje jakiś tytuł jako wydanie limitowane i określa, że nakład wynosić będzie 500 sztuk - to naturalne jest, że wymaga się od niego, żeby swojej deklaracji dotrzymał. Bo może niektórym trudno w to uwierzyć, ale są osoby, dla których takie informacje decydują o zakupie.

Nikt nie broni później wypuścić nowego wydania tego samego komiksu w innym wydaniu, które będzie dostępne dla wszystkich. Nikt nie chce nikomu ograniczać dostępu do komiksów i bronić zapoznać się z jakimś tytułem (ponownie lol).

Natomiast jeżeli wydawca po swoich deklaracjach wznawia tę samą edycję, która miała być limitowana - to jak najbardziej powinno to budzić sprzeciw.

Śr, 09 Październik 2019, 15:48:56
2
Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje Oby się pospieszyli, bo zaraz Egmont ruszy z nową linią pajęczych komiksów, żeby ich do końca zniszczyć.
Pt, 11 Październik 2019, 00:18:12
1
Odp: Wydawnictwa kontra kolekcje
Jak było z dystrybucją tych komiksów trudni mi szacować, bo miałem wtedy raptem kilkanaście lat, ja w kioskach komiksów z oficyny Mandragory nie widziałem, podobnie jak reklam w tv czy Internecie, olaboga gdzie ja tam wtedy miałem dostęp do sieci, inna epoka.
Zeszyty Mandragory bez problemu można było znaleźć w kioskach, empikach, nawet hipermarketach.

Cytuj
Cena takiego zeszyciku zaczynała się się chyba od 5 zł, później była podwyżka do 8 zeta, a na koniec chyba koszt wynosił koło dyszki, albo delikatnie wzwyż.
To akurat bzdura. Było dokładnie na odwrót, wystartowali od 8 zł, później nieco pogorszyli standard wydania, ale zbili cenę do 5. Za 10 nigdy nie wydawali zeszytówek (poza pojedynczym numerem Spawn/Batman, który jednak był prawie 3 razy grubszy niż normalny zeszyt).

Pt, 11 Październik 2019, 22:25:18
6
Odp: Mandragora 15 lat temu byłem stałym czytelnikiem.

Oczywiście zdarzały się szroty, ale w ogólnym rozrachunku dobór tytułów był całkiem przyzwoity i do dzisiaj w szafie leżą mi ich stare zeszytówki i dwa wydania zbiorcze. W tamtych latach podobało mi się sporo ich tytułów - Spawn, niezły Venom zrzynający z The Thing Carpentera, Lobo, Hitman/Lobo, solidne Star Warsy (może poza ostatnimi Skywalkerami), Punisher, Fury Max... Nawet tego Ghost Ridera skompletowałem w całości. Chociaż do żadnej z tych rzeczy dawno już nie miałem odwagi zaglądnąć, chyba ostatnim razem czytałem "Welcome Back, Frank" i raczej niespecjalnie wspominam tę lekturę.

Poza kioskowymi wydaniami też starali się rozszerzać ofertę o trochę ciekawsze rzeczy, jednak nie dotarłem wtedy do wielu z nich.

Gorzej bywało z jakością tych wydań. O ile zeszytom nie mam nic do zarzucenia (choć szkoda, że w późniejszym okresie okładki zmieniły się z grubszej tekturki w zwykły papier, no ale kwestia ceny zrozumiała), tak "kolekcjonerki" i trade'y nieraz wołały o pomstę do nieba. Pamiętam kiedyś w którymś sklepie była cała półka zapełniona ich grubszymi komiksami (Fathom, Pielgrzym, Plemię cienia, itd.) i dosłownie w każdym egzemplarzu puściło klejenie i okładka była luzem od bloku kartek.

Zbiorcze wydania też nie były lepsze, swego czasu miałem kolekcjonerskie edycje Spawna i w pierwszym tomie po otwarciu z środka sterczały zszywki (te zbiorcze edycje dosłownie składali z niesprzedanych zeszytów), a w drugim powrócił problem z klejeniem i po rozfoliowaniu oprawę sam musiałem sobie przykleić do reszty. Że każdy tom zbiorczy był poprzetykany reklamami z ostatnich stron zeszytówek już nie wspominam.

So, 12 Październik 2019, 01:23:37
1
Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
No dobra, ale powtarzać wydany już raz na twardo jeden Kaczogrod to trochę za dużo jak dla mnie. W Barksach to przynajmniej mieszają premiery i duble z Donaldów.
Nie, oni niczego nie mieszają. Nie wydają tej kolekcji specjalnie dla ciebie ani nawet nie jest to żadne wydanie dostosowane do polskiego rynku. Oni wydają te komiksy w kolejności chronologicznej, co znaczy że może pojawić się tom złożony w 100% z rzeczy nie publikowanych w Polsce, jak i takie w 100% złożony z powtórek.

Po drugie - co to znaczy powtarzać Kaczogród? Kaczogród Dona Rosy to:
1. NIEDOSTĘPNE OD DAWNA WYDANIE SPRZED 15 LAT
2. wydanie w pomniejszonym formacie
3. wydanie zawierające inne opracowania
4. wydanie będące częścią kompletnie innej serii zbierającej disneyowskie klasyki różnych twórców

Nie rozumiem, według ciebie wydawca nie ma prawa wznowić książki, którą już kiedyś wydał? Tzn, że dany tytuł po publikacji i wyprzedaniu nakładu ma na zawsze zniknąć z półek? Czy może trzeba płakać o powtórkach tylko wtedy jak ty akurat posiadasz poprzednie wydanie? Nawet gdyby Egmont co roku wydawał całą kolekcję Rosy na nowo, to co ci do tego? Nikt nie zmusza, żeby kupować, jeżeli wolisz polować na zapomniane unikaty (a, zapomniałem, przecież ty masz tamte wydania, więc jak Egmont śmie je wznawiać), to droga wolna, ale jeżeli na rynku jest zapotrzebowanie, to wydawca je zapełnia.


Aha i powtarzam: kolekcja Rosy składa się z 10 tomów, z których 90% to będą powtórki, bo w Polsce nie wydano tylko kilku pojedynczych historii tego autora.

Nd, 20 Październik 2019, 00:57:31
3
Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
@Up
Jak najbardziej ma prawo wydać sobie co tylko chce. I oczywiście że drugie wydania są potrzebne. Ja tylko mówię, że mi osobiście się to nie podoba że pierwszy tom to dubel, a nie że cała inicjatywa jest zła. Dobrze że są takie foruma, że jest @radef, który poinformuje innych, że to nowe wydanie w I tomie zawiera komiksy już drukowane w Polsce na twardo. I że drugi tom będzie miał tylko jeden nowy komiks wobec wydania "Komiksy z Kaczogrodu III". I tylko o to mi chodzi.
Specjalnie właśnie sprawdziłem - na 87 komiksów, które stworzył Rosa, w Polsce nie ukazało się tylko 10, z czego trzy mają odpowiednio: jedną, dwie i cztery strony. Co znaczy, że na dobrą sprawę brakuje nam tylko siedmiu historii. W tej sytuacji KAŻDY JEDEN TOM BĘDZIE POWTÓRKĄ. Więc skończ może z gadaniem, że Egmont kocha wydawać duble, bo sam sobie przeczysz. To wydanie kompletnej twórczości autora, komiksy są ułożone chronologicznie i tyle, jak inaczej mają zrobić? W jakiej kolejności nie wypuściliby tych tomów, to i tak dla kogoś któryś tom będzie samymi powtórkami.

Co to za różnica, czy stare wydanie było w miękkiej czy twardej okładce? Równie dobrze mógłbyś narzekać, że znowu wydają te komiksy w B5, przecież w takim formacie już się w Polsce ukazały (poza właśnie tym jednym, jedynym tomem, który miał u nas strasznie pomniejszone wymiary i w końcu mamy okazję dostać te komiksy we właściwym rozmiarze - i o ten tom masz widzę największy problem, chociaż ze względu na format, to właśnie pierwszy tom nowego wydania będzie największą nowością na polskim rynku, nie licząc oczywiście tych siedmiu nowych historii).

edit.
Jeszcze zrozumiałbym, gdyby ten Kaczogród ukazał się rok czy dwa lata temu. Ale to jest wydanie z 2006 roku. Równie dobrze można by narzekać, że nie robią teraz kontynuacji tomów w formacie Sknerusów sprzed 20 lat czy Komiksów z Kaczogrodu.

Nd, 20 Październik 2019, 12:29:50
1
Odp: Usagi Yojimbo Zachęcony dobrymi opiniami już kilkukrotnie przymierzałem się do wejścia w świat Usagiego, jednak przez dłuższy czas odstraszała mnie kwestia dostępności. Ostatnim razem najbliżej było, kiedy Egmont wznowił po Mandragorze dwa pierwsze tomy, jednak perspektywa braku kolejnych pięciu chyba trochę dała o sobie znać i znowu zrezygnowałem. Ostatecznie zdecydowałem się na zakup pierwszej odsłony Sagi i...

Cóż, jestem po lekturze połowy tego wydania (czyli generalnie mam za sobą 1,5 tomu) i jak na razie zachwyty pozostają dla mnie raczej niezrozumiałe. Czyta się to szybko, lekko, łatwo i przyjemnie, wręcz przelatuje się przez następne strony (choć to raczej zasługa niewielkiej ilości tekstu niż kunsztu autora), wszystko jest schludne i składa się w sensowną całość, jednak lektura ta jest w moim przypadku całkowicie beznamiętna, pozbawiona emocji i większego zainteresowania ukazywanymi wydarzeniami. Ot, taki zbiór prostych opowiastek, których lektura ze względu na ich formę przeleci przez palce i nie pozostawi większych wspomnień. Jak dla mnie tempo jest za szybkie, brak tu klimatu i emocji, akcja gna do przodu i niewiele po niej zostaje w pamięci.

Na pewno dokończę pierwszy tom Sagi, może nawet dam znowu szansę, jak Egmont wyda zeszyty z Fantagraphics, bo czytałem gdzieś, że to był najlepszy okres, jednak jak na razie jestem na nie i to chyba jednak seria nie dla mnie.

Nd, 27 Październik 2019, 16:06:41
3
Odp: Yves Swolfs
Na przykładowej stronie tomu 8 widać, że akcja rozgrywa się w Kijowie w roku 1013, czyli wcześniej niż w tomach 1-6, zatem też prequel.
Tom 7 rysował jeszcze Swolfs, dopiero potem w niewydanych u nas 8 i 9 pojawia się inny rysownik.

Naprawdę kompletny bezsens numerować prequel jako "1", a podstawową serię zaczynać od "2"... To co, wyjdzie drugi tom prequela to jaki numerek dadzą na okładkę, "1,5"?

Może to i jest drobiazg, ale mnie akurat rażą takie rzeczy.

Śr, 30 Październik 2019, 16:28:38
1
Odp: 8azyliszek - kolekcja Tak patrząc po tych zdjęciach, to chyba tak by wyglądała moja wymarzona kolekcja z dzieciństwa - Donaldy i superhero. Cholera, pamiętam nawet okładki poszczególnych KD i jak kupowałem je w kiosku, aż się chce odgrzebać Kaczory z szafy.
Nd, 10 Listopad 2019, 10:33:41
2
Odp: Libertago A tutaj wersja jeszcze bardziej pusta. Myślę, że powinna wszystkich przekonać.


Wt, 26 Listopad 2019, 11:42:07
2