Autor Wątek: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)  (Przeczytany 566967 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3000 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 16:06:41 »
"Superkwęk" po poprawkach stoi edycyjnie dużo niżej niż ten tom sprzed 30 lat.
Oczywiście. Ale to też wynika z tego, że obecnie nie ma DTP, co widać, jak się wgłębicie w stopki wydań. Więc pewnie wszystko zależy od tego, na ile tłumacz/redaktor/korektor ma czasu i ochoty, żeby ułożyć, by wszystko w miarę wyglądało.
Wystarczy sobie postawić obok siebie "Superkwęka" i "Doubleducka", czyli tomy wydane na przestrzeni zaledwie paru tygodni, i zobaczyć, jaka tam jest przepaść w kwestii edytorskiej.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3001 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 18:20:05 »
A to w ogóle da się wydawać takie komiksy bez DTP? Jako stary CDActiomaniak dla mnie taki dział w tworzeniu pism wydawał się niezbędny. Ale jak widać, Egmont potrafi. Co pierwsze wydanie Superkwęka "Premium" pokazało.

Bo kiedyś to było. :) Tak jak w GP 2/2026 jest świetna historia "Niepewne zwycięstwo" o której już pisałem. Ale to nie zmienia faktu, że wcześniej było więcej albo komiksów bardzo dobrych, albo przynajmniej śmiesznych. Jak ktoś mi wrzuca do komiksu sam zlep scenek z Dziobasem, bez większej fabuły, albo profesor Kwaczyński uczy i bawi, to mi się odechciewa czegoś takiego czytać. Poprzedni "Duch Klondike" to też nieporozumienie, bo rozrysowano prościutką historyjkę, bez żadnego twistu czy znaczenia. A lepem na czytelników był tylko fakt, że rozgrywa się w przeszłości Sknerusa. Ale równie dobrze mogło się to przydarzyć Babci Kaczce w jej stodole.

Znowu nie mam pod ręką w tej chwili swoich Gigantów, ale chyba już czas będzie pododawać te najlepsze historie z tych wcześniejszych lat, żeby udowodnić wam jaką bryndzę teraz mamy. Choćby ten komiks "Zrób to sam" z GP 40. Niby prosta historia o Superkwęku ale jakże zabawna. Komizm sytuacji polega na kłótni przyjaciół - Diodaka i Superkwęka, wyrażany i dialogami i ekspresją na ich twarzach. A potem mamy komizm sytuacyjny pokazujący jak Donald próbuje sobie radzić bez gadżetów. Jednocześnie scenariusz ma sens, jest akcja, ciąg przyczynowo-skutkowy.

W ogóle najlepszym, najśmieszniejszym komiksem są "Rekiny Reklamy" z Giganta 4/99. Mega śmieszne perypetie Donalda i Dziobasa, którzy prowadzą budżetową agencję reklamową. Braki finansowe łatają entuzjazmem, jednocześnie muszą unikać Sknerusa, który tradycyjnie rzuca im kłody pod nogi. A stawka rośnie, kiedy przypadkiem trafia im się wielki klient - polecam gorąco.

To samo jest z dobrymi komiksami Fleminga Andersena, który dla mnie jest takim Vicarem trzyrzędówek. :) Historie "Miedzy nami artystami" z 1/99 czy "Pustki w skarbcu moim" z 1/2000, to są perełki komizmu. Sami sprawdźcie.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3002 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 20:37:25 »
Ale to nie zmienia faktu, że wcześniej było więcej albo komiksów bardzo dobrych, albo przynajmniej śmiesznych.
Ale co to znaczy "wcześniej". Bo przez te 30 lat w "Gigancie" były baaardzo różne okresy, a wiadomo jak działa nostalgia - zapominamy o rzeczach słabych, a pamiętamy te dobre. Przypomnieć może jak wyglądały fatalnie komiksy z Mikim przez pół dekady, gdy Egmont stwierdził, że zamiast przedrukowywać włoskie, to będzie robił słabe, aż potem od 2006 roku w końcu dostaliśmy wiele świetnych historii z Mikim?
Choćby ten komiks "Zrób to sam" z GP 40. Niby prosta historia o Superkwęku ale jakże zabawna.
To nie jest żadna losowa historia, lecz komiks Emanueli Negrin i Lucio Leoniego, czyli być może najlepszego duetu tworzącego komiksy o Superkwęku. Przy czym większość ich historii pojawiło się w "Gigancie" kilka lat później, w okolicach 2010 roku, najpewniej jednym z lepszych okresów dla serii w Polsce, np. "Efekt lawiny", "Cichy oszust" itp.
To samo jest z dobrymi komiksami Fleminga Andersena, który dla mnie jest takim Vicarem trzyrzędówek. :) Historie "Miedzy nami artystami" z 1/99 czy "Pustki w skarbcu moim" z 1/2000, to są perełki komizmu. Sami sprawdźcie.
To jest de facto największa różnica pomiędzy "Gigantami" dawnymi a obecnymi, czyli brak dobrych komiksów produkowanych przez Egmont. I to akurat przeskoczyć się łatwo nie da. Ale poza tym - gorzej nie ma, jeśli redakcja się stara. A niestety nie zawsze się jej chce. I tyle. A złe tomy Giganta były i teraz, i w 2001 roku. Pomijając lata 90. to tak naprawdę żadnego dłuższego stabilnie dobrego okresu nie było, no może poza okolicami 2010 roku, gdy jednak starano się w miarę puszczać najlepsze rzeczy, w tym Doubleducka i Kwantomasa, szkoda tylko, że z bliżej nieznanych przyczyn w okolicach 2015 się to zepsuło i od tego czasu są wzloty i upadki.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3003 dnia: Nd, 05 Kwiecień 2026, 23:42:39 »
Ja sobie przejrzałem trochę stron z początku tego tematu i tam opisuję Giganty które wtedy kupowałem od 2019 roku. I zgadzam się z tobą radef - były i cały czas są słabe numery. To chyba czas wreszcie zacząć opisywać i chwalić dobre a jechać po słabych komiksach. W tym roku wyszły dopiero dwa numery, to trzeba zacząć robić recki i cofać się dalej. W GP 2/2026 jedyny dobry komiks to "Niepewne Zwycięstwo", a cała reszta to chłam.

"Zrób to sam" traci trochę na wartości, bo jest krótki. Historia jest genialna ale kończy się za szybko, nie da rady  się rozwinąć, jak właśnie Efekt Lawiny.


Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3004 dnia: Śr, 08 Kwiecień 2026, 21:35:15 »
Dzięki, wiem, że to nie Garvasio, więc podejrzewam, że nie będzie w zbiorczym, gdyby się pojawiło:) a rozwiniesz, co masz na myśli, pisząc, że to całkiem inny pomysł na postać? Jak się lubi Kwantomasa Gervasio to warto polować na tego Giganta czy niespecjalnie Twoim zdaniem?

Wybacz opóźnienie, przez Święta zredukowałem trochę czas ekranowy :)

To jest... dość interesujący komiks, bo to pomysł człowieka ze skandynawskiego Egmontu na reinterpretację tematów, które powstały we włoskich komiksach Disneya. Ale Kwantomas, który tu występuje, ma z postacią Gervasia wspólne w zasadzie tylko imię.

W tej historyjce stary Kwantomas jest upozowany na jakieś wschodniego zgryźliwego senseia rodem z filmów kina kopanego - nosi wschodnie szaty, wcina soczewicę pałeczkami i ma dość cięty charakter. Zdecydowanie nie jest to pewny siebie i elegancki włamywacz-dżentelmen :)

Historia Pihla gra też na ciekawym temacie, który z różnych względów nie był chyba tak rozwijany we włoskich historyjkach. W pierwszym komiksie o Superkwęku Donald dostał klucze do dawnej rezydencji Kwantomasa przypadkiem, bo przesyłka ta miała trafić do Gogusia jako nagroda w loterii. U Pihla w związku z tym Superkwęk stale żyje w tajonym strachu, że kiedyś Kwantomas dowie się o tym, odbierze mu rolę herosa i przyzna ją Gogusiowi. Właśnie to jest osią tej historii, o której tu mówimy. I tak jak pisze Castiglione - kilka innych komiksów Pihla o Superkwęku wydaje się mieć miejsce jakby w tej samej "linii czasowej".

Mi się wydawało że pani Malwina jest szefową całego Egmontu i podlega jej wszystko a nie tylko dział z komiksami. Pytanie o to czemu ciągle nie ma znowu 12 Gigantòw w roku, do tej osoby uważam za zasadne.

Po pierwsze nie pani Malwina, tylko pani Martyna, a po drugie - wiem troszkę o organizacji wewnętrznej Egmontu i dział prasowy ma swoją własną panią dyrektor i pracowników, a także zupełnie inne procesy wydawnicze i przygotowawcze do druku. Takie pytanie do pani Martyny, szefowej działu komiksów, raczej nie będzie zasadne, ale jeśli chcesz, oczywiście możesz próbować je zadać... jednak wszelkie prawdopodobieństwo wskazuje, że będziesz pukał pod zły adres.

Jak ktoś mi wrzuca do komiksu sam zlep scenek z Dziobasem, bez większej fabuły, albo profesor Kwaczyński uczy i bawi, to mi się odechciewa czegoś takiego czytać. Poprzedni "Duch Klondike" to też nieporozumienie, bo rozrysowano prościutką historyjkę, bez żadnego twistu czy znaczenia. A lepem na czytelników był tylko fakt, że rozgrywa się w przeszłości Sknerusa. Ale równie dobrze mogło się to przydarzyć Babci Kaczce w jej stodole.

A ja na ten przykład bardzo lubię cykl z Gladiuszem i Megajonkiem, bo ma też spore walory edukacyjne, podobał mi się "Duch Klondike" jako wymyślona "straszna opowieść", która wywołuje lęk i smutek nie przez jakieś makabryczne potwory, ale przez powiązanie z relacjami międzyludzkimi, a historyjka z Dziobasem z najnowszego "Giganta" wydała mi się bardzo śmieszna i miała naprawdę wzruszającą puentę :) Jak to się mówi w internetach, YMMV.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Online JanJ

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3005 dnia: Cz, 07 Maj 2026, 22:55:40 »
Don Rosa po śmierci żony znowu ruszył w trasę i wrzuca na FB kolejne fotki z konwentów, w tym liczne z Europy, a u nas to chyba nawet nikt nie pomyśli żeby go znowu zaprosić na MFKę...

Offline Szysza32

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3006 dnia: Cz, 04 Czerwiec 2026, 21:50:47 »
Nie kaczki, ale warto tu powielić wieść o wydaniu zbioru klasycznych pasków o Kubusiu Puchatku.
https://www.komiksydisneya.pl/2026/05/olesiejuk-wyda-tom-z-klasycznymi.html

Nigdy nawet nie myślałem o tych komiksach, ale faktycznie pojedyncze cosie pamiętam, że były w "Komiksowie". Jak dla mnie wygląda to super.

Offline Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3007 dnia: Cz, 04 Czerwiec 2026, 21:59:46 »
Nie jest to chyba komiks dla mnie, ale bardzo fajnie, że to wychodzi.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3008 dnia: Pt, 05 Czerwiec 2026, 09:26:37 »
Pisałem o tym, ale w temacie o Komiksowej Warszawie.

Ogólnie - trochę mnie dziwiło, że Egmont z okazji urodzin Kubusia zapowiedział tylko tzw. "cinestory", czyli kadry z filmu z dodanymi dymkami komiksowymi, ale teraz to ma sens. Pewnie Olesiejuk zgarnął prawa do tomu z paskami przed Egmontem i Egmont musiał się zadowolić dużo słabszą alternatywą.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline angelscorpion

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3009 dnia: So, 27 Czerwiec 2026, 18:40:20 »
Cześć, mój bratanek wciągnął się w komiksy Wujek Sknerus i Kaczor Donald, jednak umknął mu tom 3. Czy jest chociaż cień szansy, że Egmont to wznowi? Ceny na Allegro zaporowe... Inne tomy, które się wyprzedały mają podobną sytuację. Czy w ogóle ktoś z wydawnictwa się na ten temat wypowiadał ?

Offline michał81

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3010 dnia: So, 27 Czerwiec 2026, 21:34:14 »
Jeśli mówisz o komiksach Rosy to wg mnie nie będzie wznowień aż Disney nie odbanuje historii. W przypadku Kaczogrodu Barksa może być tak że będą dodrukowywać te tomy które mogą, ale nigdy nie wiadomo, bo wg mnie będą się skupiać na tych nowych kolekcjach, gdzie jak widać jest spora część powtórek, które omijają zbanowany materiał. Kołodziejczak kilka razy wspominał że bez zgody Disneya nie mogą wznawiać zbanowanego materiału, więc można wnioskować, że nie opłaca się im w przypadku Rosy dodrukować brakujących tomów kolekcji, bo zainteresowanie może być małe przez braki tomów zbanowanych.

Offline Cringer

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3011 dnia: Nd, 28 Czerwiec 2026, 00:18:47 »
Cześć, mój bratanek wciągnął się w komiksy Wujek Sknerus i Kaczor Donald, jednak umknął mu tom 3.
Ma może resztę tomów czy utknął na 3? Jeśli utknął to seria Wielcy Bohaterowie Disneya może mu przypasować. Jeśli tylko 3 mu brakuje to jak wpsomniał michal81, marne szanse na dodruk.

Offline angelscorpion

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3012 dnia: Nd, 28 Czerwiec 2026, 12:18:13 »
Ma może resztę tomów czy utknął na 3? Jeśli utknął to seria Wielcy Bohaterowie Disneya może mu przypasować. Jeśli tylko 3 mu brakuje to jak wpsomniał michal81, marne szanse na dodruk.
Hej, ma do 8 tomu, akurat 3 gdzieś już był wyprzedany.  Na allegro po 300 i 400 złotych chodzi 🤔

Offline Cringer

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3013 dnia: Nd, 28 Czerwiec 2026, 17:24:06 »
Hej, ma do 8 tomu, akurat 3 gdzieś już był wyprzedany.  Na allegro po 300 i 400 złotych chodzi 🤔
no tak, w takich sytuacjach brak tomu zawsze boli.

Offline Kadet

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #3014 dnia: Nd, 28 Czerwiec 2026, 21:31:17 »
W sklepie Egmontu w ogóle został już chyba tylko tom ósmy - jak dla mnie, to pójdą teraz raczej w reprinty tego, co Disney pozwoli wznowić, w ramach tej kolekcji "Wielcy Bohaterowie Disneya". Może jakieś historyjki z tego tomu też kiedyś wznowią w WBD.

Jeśli bratanek jest bardzo zdesperowany, by poznać komiksy z tego tomu, to każdy miał przynajmniej jedno inne polskie wydanie, można poszukać na rynku wtórnym (ale nie wiem, czy łącznie nie wyjdzie za to cena zbliżona do ceny trzeciego tomu na Allegro). Tu jest lista z wypiską, co wyszło gdzie:

https://inducks.org/issue.php?c=pl%2FDR++++3#p119
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!