Autor Wątek: DC Compact Comics  (Przeczytany 55072 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Kadet

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #195 dnia: Śr, 28 Styczeń 2026, 19:28:27 »
Dlatego właśnie uważam, że adresowanie tego typu historii do nowicjuszy jest totalnym bezsensem.

Tutaj mam zupełnie inne odczucia, bo kiedy zdecydowałem się zacząć przygodę z komiksowym Batmanem, wybrałem na początek właśnie "Rok pierwszy" Millera i byłem bardzo zadowolony z niego jako wprowadzenia. Do dziś to jeden z moich ulubionych komiksów i chętnie polecę go każdemu, kto chciałby zacząć czytać Batmana (oczywiście pod warunkiem, że nie jest to małe dziecko, bo na przykład ta profesja Catwoman...). Dlatego uważam, że to świetny wybór do DC Compact.

Jeśli chodzi o hipotetyczne następne tomy, to w wątku o Egmoncie pisałem o "Powrocie Mrocznego Rycerza" i o "Długim Halloween" (w tym wypadku zgadzam się z Gazzą wyżej). Tomekrusłan pisze o Catwoman; faktycznie "Wielki skok Seliny" mógłby być chyba dobrym wyborem, żeby podbić odsetek historii z kobiecymi bohaterkami :)

Tak sobie myślę, że z Supka pasowałoby chyba jeszcze "Na wszystkie pory roku". Po tym, jak Egmont wyda pierwszy tom runu Byrne'a, to może odczekają kilka miesięcy i zrobią też DC Compact z samym "Człowiekiem ze stali"?

Z Harley Quinn to mogliby teoretycznie wyciągnąć z Deluxe'a samą "Szaloną miłość", tylko czy to nie będzie wtedy trochę za cienkie?

Co do Ligi Sprawiedliwości mam lekki zgryz, bo nie przychodzi mi do głowy dużo wydanych u nas opowieści, które sprawdziłyby się jako standalone'y. Może sama "Wieża Babel" Waida bez jego innych komiksów z Deluxe'a?

Coś mi się też kołacze, że w którymś Deluxie Rucki była zawarta "Hiketeia" i jeśli wydawaliby Compacta z Wonder Woman, to nie wykluczałbym takiej opcji.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Castiglione

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #196 dnia: Śr, 28 Styczeń 2026, 20:58:11 »
Może i te komiksy zrobią większe wrażenie, jeśli sięgnie się po nie w momencie, gdy ma się już jakieś obeznanie w temacie, ale ludzie, którzy zaczynają przygodę z komiksem, są ciekawi właśnie tych najlepiej ocenianych historii i to od nich chcą zacząć. Jak ktoś jest nowy, to na każdej liście top 100 czy nawet top 10 znajdzie właśnie te pozycje, które Egmont puścił w pierwszym rzucie i to naturalne, że będzie chciał zacząć od nich, a nie wchodzić w coś i czytać być może kilka lat średniaki, bo kiedyś mają mu się spodobać dzieła Moore'a czy Millera. Patrząc z perspektywy kogoś, kto zjadł na komiksach zęby, może nie jest to idealny wybór na początek, ale sławy tych kilku historii się nie przeskoczy. Poza tym w linii są też nowsze rzeczy, jak Snyder czy Brubaker.

No i nie róbmy też z ludzi upośledzonych, to są komiksy superhero, nie traktaty filozoficzne. Bez przesady, żeby ktoś miał polec czytając "Rok pierwszy" czy "Zabójczy żart".

Offline donT

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #197 dnia: Cz, 05 Luty 2026, 15:59:56 »
No i prosze… Nie uwazam sie za target, a jednak kolejny Compact Edition trafil na moje polki. Podczas ostatniej wizyty w lokalnym comic shopie siegnalem po Supergirl: Woman of Tomorrow. Do zakupu skusila mnie nie tylko smiesznie niska cena, ale tez nazwisko na okladce — Tom King to dla mnie sprawdzona marka, a na jego zamknietych, 12‑zeszytowych "graphic novels" jeszcze sie nie zawiodlem. Sama historia? Bardzo porzadna, przystepna, z absolutnie zerowym progiem wejscia. I, jak to u Kinga, nie jest to typowe super‑hero, lecz raczej kosmiczny western, w ktorym motyw zemsty stanowi os calej opowiesci. To kolejny raz, kiedy udalo mu sie stworzyc cos wielowarstwowego z postaci, ktora zwykle funkcjonuje na obrzezach popularnosci i pulpowych schematow. Czyta sie fenomenalnie dobrze, a za taka cene nie wziac to grzech.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline czarek

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #198 dnia: Cz, 05 Luty 2026, 19:27:27 »
Pozwólcie że jeszcze wtrącę się do dyskusji dla kogo jest DC Compact. Między innymi jest dla takich jak ja. W komiksach siedzę od lat osiemdziesiątych i Kajków, Tytusów i Kleksów, później był Disney Egmontu i superhero TM-semic. Czytam to co w bibliotece (a w mojej jest razem z mangą ponad 3 000 tytułów) i od czasu do czasu coś kupię. Żaden ze mnie kolekcjoner, nie mam na to miejsca i chęci, ale właśnie takie rzeczy jak DC Compact, kolekcje Carrfura czy Giganty kupuje. Mało pieniędzy, mało miejsca, nie szkoda jak się zniszczą, i zawsze można sprzedać na allegro za 1/4 ceny.
Nie każdy miłośnik komiksów jest jednocześnie kolekcjonerem.

Offline Antari

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #199 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 10:58:12 »
Może i te komiksy zrobią większe wrażenie, jeśli sięgnie się po nie w momencie, gdy ma się już jakieś obeznanie w temacie, ale ludzie, którzy zaczynają przygodę z komiksem, są ciekawi właśnie tych najlepiej ocenianych historii i to od nich chcą zacząć. Jak ktoś jest nowy, to na każdej liście top 100 czy nawet top 10 znajdzie właśnie te pozycje, które Egmont puścił w pierwszym rzucie i to naturalne, że będzie chciał zacząć od nich, a nie wchodzić w coś i czytać być może kilka lat średniaki, bo kiedyś mają mu się spodobać dzieła Moore'a czy Millera. Patrząc z perspektywy kogoś, kto zjadł na komiksach zęby, może nie jest to idealny wybór na początek, ale sławy tych kilku historii się nie przeskoczy. Poza tym w linii są też nowsze rzeczy, jak Snyder czy Brubaker.

No i nie róbmy też z ludzi upośledzonych, to są komiksy superhero, nie traktaty filozoficzne. Bez przesady, żeby ktoś miał polec czytając "Rok pierwszy" czy "Zabójczy żart".

Zupełnie nie zrozumiałeś o co chodziło.

Oczywiście, pierwszy odruch laika to sięgnięcie po top 10 czy top 100. To oczywiste.

Problem w tym, że taka osoba sięgając po "top" się od niego odbije. I jak myślisz jaki wniosek wyciągnie? Ano taki, że skoro top jest w sumie "mid", to reszta musi być w ogóle nie warta uwagi. I na tym zakończy się przygoda takiej osoby z komiksem. Na tym zależy Egmontowi? Czy może na zbudowaniu długoterminowego przywiązania do tego hobby?

I nie chodzi tu o to, że ktoś jest "upośledzony" jak to określiłeś i "polegnie" czytając Millera czy Moore'a. Po prostu jego brak doświadczenia spowoduje, że nie będzie w stanie ich odpowiednio docenić. Zwłaszcza, że kierując się "topkami" oczekiwania ma się z reguły wywalone w kosmos.

Offline xanar

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #200 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 15:53:36 »
Dorzuciłbym jeszcze jeden kierunek - czytacze mangi. W empiku komiksy i manga leżą obecnie często obok siebie, DC Compact przypomina rozmiarem mangę i cenę też ma podobną. Może to stanowić pewną zachętę
Oczywiście, że tak jest, próbują podkraść kineta, który istnieje i czyta mangi a nie takiego, który kiedyś tam coś czytał i może wróci, taki klient wie, że to istnieje tylko on tego nie chce czytać.
Dlatego taki format i cena.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Online Xmen

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #201 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 19:06:12 »
Zupełnie nie zrozumiałeś o co chodziło.

Oczywiście, pierwszy odruch laika to sięgnięcie po top 10 czy top 100. To oczywiste.

Problem w tym, że taka osoba sięgając po "top" się od niego odbije. I jak myślisz jaki wniosek wyciągnie? Ano taki, że skoro top jest w sumie "mid", to reszta musi być w ogóle nie warta uwagi. I na tym zakończy się przygoda takiej osoby z komiksem. Na tym zależy Egmontowi? Czy może na zbudowaniu długoterminowego przywiązania do tego hobby?

I nie chodzi tu o to, że ktoś jest "upośledzony" jak to określiłeś i "polegnie" czytając Millera czy Moore'a. Po prostu jego brak doświadczenia spowoduje, że nie będzie w stanie ich odpowiednio docenić. Zwłaszcza, że kierując się "topkami" oczekiwania ma się z reguły wywalone w kosmos.
Nie odbije się jeśli następny rzut będzie w podobnej cenie. Osób które po zapoznaniu się z DC compact sięgną bo grubasy za 130-150zł będzie może do 3% wszystkich nabywców DC compact. Tutaj cały myk polega na cenie, a dobór tytułów tylko sprzyja. Z drugim rzutem może być jak z kolekcją Carrefoura, że po sukcesie pierwszego przestrzelą nakład i komiksy będą zalegać.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Castiglione

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #202 dnia: Pt, 06 Luty 2026, 23:07:28 »
Zupełnie nie zrozumiałeś o co chodziło.

Oczywiście, pierwszy odruch laika to sięgnięcie po top 10 czy top 100. To oczywiste.

Problem w tym, że taka osoba sięgając po "top" się od niego odbije. I jak myślisz jaki wniosek wyciągnie? Ano taki, że skoro top jest w sumie "mid", to reszta musi być w ogóle nie warta uwagi. I na tym zakończy się przygoda takiej osoby z komiksem. Na tym zależy Egmontowi? Czy może na zbudowaniu długoterminowego przywiązania do tego hobby?

I nie chodzi tu o to, że ktoś jest "upośledzony" jak to określiłeś i "polegnie" czytając Millera czy Moore'a. Po prostu jego brak doświadczenia spowoduje, że nie będzie w stanie ich odpowiednio docenić. Zwłaszcza, że kierując się "topkami" oczekiwania ma się z reguły wywalone w kosmos.
Ale skąd to przekonanie, że się odbije? Być może nie wyłapie od razu, że te komiksy coś odróżniało od typowych przedstawicieli gatunku w tamtych czasach, ale to dalej są dobre historie, do których zrozumienia nie potrzeba zbyt dużej podbudowy. Faktycznie Egmont mógłby dać więcej bardziej współcześnie pisanych tytułów (aczkolwiek laik nie wie też, że dzisiaj w komiksie jest mniej tekstu i szybsza narracja), ale nie przesadzałbym, że te są jakieś wyjątkowo trudne w odbiorze. Finalnie to, czy się odbije, okaże się w momencie premiery następnego rzutu, ale osobiście podejrzewam, że odbije się tak samo jak od TM-Semic, kiedy ten zaczął wydawanie Batmana od "Zabójczego żartu".

Offline Piterrini

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #203 dnia: So, 07 Luty 2026, 08:26:45 »
Tak jak pisze @Castiglione. Sam jestem za tym, żeby jakieś premiery się pojawiły w takim formacie, i ogólnie za "dostępnością" (cena, standard wydania) komiksów "przeciętnych" (nie-top), ale za przykładem Semica i innych wydawców - start od topki to najlepsze co może być, zarówno dla wydawców, jak i dla czytelników (tj. dla większości czytelników, bo ta mniejszość, do której DC Compact nie jest skierowane, już te komiksy ma i dowolnie przebiera w zbiorach, więc tego wydania nie potrzebuje).

Zabójczy żart rozpoczął ponad 30 lat temu chyba najdłuższą serię wydawnictwa (Spider nie miał tylu Wydań Specjalnych itp.), Ostatni Czarnian też wiadomo do czego doprowadził (Lobo przejmujący dwie serie wydawnicze), Aliens vs Predator - niemalże identycznie... Ludzie sięgają po komiks, nie wiedzą co ma do zaoferowania, jedni się odbiją, inni będą chcieli więcej, i nawet jeśli nie dosięgną te inne tytuły poziomu pierwszego z jakim się zetknęli (przecież w listach w Semicu stale chwalone były pojedyncze tytuły i narzekano, że inne im ustępują) to i tak komu się spodobało zostanie na dłużej.

Nie pamiętam za to w Semicowych listach po zapowiedzi np. pierwszego Lobo głosów typu: "nie wydawajcie najlepszego co Lobo ma do zaoferowania", wtedy nie miałoby to oczywiście sensu (bo i dostępności do alternatywnych wydań nie było w zestawieniu z DC Compact), ale w kontekście przytaczanych wyżej w wątku obaw - po co było wydawać "tego" Lobo, a co jakby się nie przyjął, wszyscy by się odbili i nie byłoby więcej Lobo... Jw. nie przypominam sobie tak irracjonalnych głosów, a że ryzyko jest to nikt nie przeczy (np. Dredd mógłby być tak samo silną marką jak amerykański mainstream gdyby nie przestrzelenie oczekiwań przy Sądzie nad Gotham), z tym że wydając "gorsze" (te nie-lepsze) komiksy ryzyka się nie zneutralizuje.

Offline drop

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #204 dnia: So, 07 Luty 2026, 13:49:37 »
Mnie dziwi jedno - co zasługuje osobnego prawdziwego wątku - realnej dyskusji o polskim rynku.
Z nakładami.

Rynek w Polsce to manga i komiksy dla dzieci, a dopiero dalej cała reszta.
Przy czym cała reszta to jest taka "nisza w niszy", bo rynek jest płytki.

Te wydania DC compact są świetne - i to że każdy sklep internetowy je reklamuje pokazuje że to musi się sprzedawać.
Zresztą dlaczego by nie miało?
Za około 30 złotych można dostać 200+ stron kolorowego komiksu. Owszem w tomie pomniejszonym, ale ta cena to coś co jest w stanie konkurować nawet z mangą. I tak świadomie piszę tutaj o kolorze - bo to ma znaczenie też, dla ludzi tutaj nie, ale dla reszty tak.

Taki komiks za 30 złotych - może i jest w nieco mniejszym formacie, ale nadal jest dobrze wydany - i tutaj próbują prezentować klasyki, czy te lepsze scenariusze (o ile oczywiście Lobo itd można tak określić).

Oczywiście na komiks nie powinno się patrzeć pod względem liczenia "kosztu za stronę", ale jeśli mowa o takich rozrywkowych czytadełkach, to raczej ma to sens. Zresztą jeśli komiks jest skierowany do czytelników książek to taka cena jest na poziomie.. książek; jest też zjadliwa do nastolatków, czy ludzi których po prostu na komiks nie stać (a w Polsce jest też cała grupa ekonomicznie wykluczona; chociaż akurat wątpię żeby nagle sięgnel po komiksy).
Tak jak pisałem, badań rynku nie ma, czy wydawcy wiedzą w ogóle kto komiks czyta? Tzn wiedzą, że dzieci czytają i bogatsi nastolatkowie? A potem grupa powiedzmy 20 tysięcy osób, która kupuje te wydania po 150 zlotych?

DC Compact to jest demokratyzacja dostępu do (w miarę) dobrego komiksu - dla osób które komiksów nie czytają, ale także bardzo dobra propozycja dla tych którzy czytają.
Owszem, nie trafi to do kogoś, kto wydaje 150 złoitych za jakieś wydanie Batmana, gdzie jest Zabójczy żart gdzie raz kolory są różowe, a potem ten sam komiks wrzucony jeszcze raz, tylko tym razem kolory są raz purpurowe... Ale zwracam uwagę, że ten sam Batman DC Compact to kosztuje 17 złotych dla reszty (inna sprawa że moim zdaniem to nadal jest taki sobie komiks).

Dzięki takim cenom ktoś kto się w miarę interesuję komiksem może sobie kupić klasyki zamiast czytać skany z internetu, tak samo to przystępna cena dla osób które mają budżet.
Tak jak pisałem, to jest też w pewnym stopniu konkurencja dla mangi.
Albo ktoś kto komisky kupuje - może sobie kupić ich więcej, (w miarę) dobry produkt w dobrej cenie.
W miarę - bo ja nie lubię szczególnie superhero (dla mnie to komiksy dla dzieci - co zresztą widać w Trybunale Sów, gdzie jest Batman i jakchś dwóch pomocników, żeby sobie 10 letni chłopcy mogli pofatazjować o byciu pomocnikiem Batmana i bieganiu w pelerynie?).

Nie znamy wyników sprzedaży, ale widać w sklepach że to idzie. Co wywołuje pytanie, czy seria będzie kontynuowana. Taka kontynuacja nie jest przecież łatwa, bo trzeba dobrać tytuły (jako że nie jestem wielkim fanem superhero to uważam że będzie im ciężko utrzymać formę dłużej jeśli chodzi o poziom scenariuszy).

Wydawcy to pewnie liczą czy to im nie skanibalizuje sprzedaży kolekcji, czy ekskluzywnych wydań - ale dość jasno widać, że "starzy komiksiarze" i tak (twierdzą?) że tego nie kupują. Co moim zdaniem jest bzdurą, bo można sobie uzupełnić też kolekcję o coś, czego by się normalnie nie kupiło.
Ale dobra, ci co kupują te swoje Batmany po 150 złotych nie kupią tego batmana za 30, więc kanibalizacji rynku nie będzie. Zresztą co to za rynek? Te po 150 złotych to ma z 2000 egzemplarzy?
Ten DC Compact ciekawe ile, z 10 razy więcej?

Takie wydania zresztą może napędzą nowych czytelników do komiksów - szkoda że akurat to nie trafiło do marketów, tylko te szroty (w Carrefour widziałem komiksy przecenione na 3 złote i to się nie chce sprzedać; przy takiej cenie nawet nastolatek za dychę od Babci nie chce kupić trzech sztuk).


Przejrzałem caly wąek, nie chcę cytować, ale tam powyżej ktoś bodajże napisał, że takiego (pomniejszonego) wydania nie kupi - bo uwaga, zajmuje miejsce na półce. Dla mnie argument dość absurdalny, bo te wydania zajmują mniej miejsca.
Chociaż swoją drogą ostatnio też się zastanawiam nad selekcją i sprzedażą części kolekcji.


Dodać też warto, że duża część osób teraz która kupuje w Polsce komiks kiedyś kupowała TM-Semici, które miały absurdalne (jak na dzisiejsze, internetowe czasy) wyniki sprzedaży.
Więc bez takich nowych komiksów dla młodych, DC za powiedzmy kolejne 20 lat straci.
Owszem promują się filmami, grami itd. Ale to już akurat bardziej dyskusja na temat samego komiksu bohaterskiego a nie tej konkertnej serii wydawniczej.

W USA chyba to też im strasznie dobrze się sprzedawało?

« Ostatnia zmiana: So, 07 Luty 2026, 13:56:47 wysłana przez drop »

Offline michał81

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #205 dnia: So, 07 Luty 2026, 21:40:58 »
Taka kontynuacja nie jest przecież łatwa, bo trzeba dobrać tytuły (jako że nie jestem wielkim fanem superhero to uważam że będzie im ciężko utrzymać formę dłużej jeśli chodzi o poziom scenariuszy).
Przecież nie wydano samych komiksów superbohaterskich w DC Compact. A egmont ma bardzo dużo możliwości wydania komiksów DC bo to nie tylko superbohaterowie, ale także cała biblioteka Vertigo, które jest skierowane do starszego odbiorcy.

Offline Bazyliszek

Odp: DC Compact Comics
« Odpowiedź #206 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 15:12:08 »
Mam nadzieję, że w Batmana za 50zł wejdzie :) chociaż za 50zł jakie są Batmany?

Red Hood, Dark Knight Detective, Sekta, 10 Nocy Bestii itp.

Rok Pierwszy totalnie mnie odrzucił, zarówno wizualnie jak i fabularnie. Wizualnie ogromne rozczarowanie i przestrzelenie tego czego oczekiwałem po komiksie superhero. Był to dla mnie przeciętny komiks jakich wiele a fabuła nie była dla mnie niczym niezwykłym. Na pewno nic co można by nazwać "dziełem". Przez długi okres miałem go w kolekcji tylko dlatego, że "wypada". Po latach gdy złapałem więcej doświadczenia, kontekst historyczny zupełnie inaczej ten komiks odbieram i uważam za absolutnie fantastyczne dzieło Millera. Wizualnie i fabularnie.

Exactly that same. Obejrzałem kiedyś animację i myślałem, że mi wystarczy. Tak samo z Zabójczym Żartem i DKR. Musiało minąć 10 lat, musiałem przeczytać więcej materiału, musiała wyjść BiZDC z innymi komiksami z tego okresu. Przeczytałem 10 Nocy Bestii Starlina, miałem wreszcie zaoszczędzone więcej kasy i zdecydowałem się na zakup... miesiąc przed premierą DC Compact, więc przepłaciłem. Ale potem przynajmniej tanio wziąłem Zabójczy Żart, bo już wiedziałem, że same animacje mi nie wystarczą. Teraz zbieram się powoli do zakupienia DKR, ale tu się nie spieszę. Bo jeszcze wyjdzie Kolekcja Batmana od Panini/Hachette i znów byłbym stratny. ;)