Mnie dziwi jedno - co zasługuje osobnego prawdziwego wątku - realnej dyskusji o polskim rynku.
Z nakładami.
Rynek w Polsce to manga i komiksy dla dzieci, a dopiero dalej cała reszta.
Przy czym cała reszta to jest taka "nisza w niszy", bo rynek jest płytki.
Te wydania DC compact są świetne - i to że każdy sklep internetowy je reklamuje pokazuje że to musi się sprzedawać.
Zresztą dlaczego by nie miało?
Za około 30 złotych można dostać 200+ stron kolorowego komiksu. Owszem w tomie pomniejszonym, ale ta cena to coś co jest w stanie konkurować nawet z mangą. I tak świadomie piszę tutaj o kolorze - bo to ma znaczenie też, dla ludzi tutaj nie, ale dla reszty tak.
Taki komiks za 30 złotych - może i jest w nieco mniejszym formacie, ale nadal jest dobrze wydany - i tutaj próbują prezentować klasyki, czy te lepsze scenariusze (o ile oczywiście Lobo itd można tak określić).
Oczywiście na komiks nie powinno się patrzeć pod względem liczenia "kosztu za stronę", ale jeśli mowa o takich rozrywkowych czytadełkach, to raczej ma to sens. Zresztą jeśli komiks jest skierowany do czytelników książek to taka cena jest na poziomie.. książek; jest też zjadliwa do nastolatków, czy ludzi których po prostu na komiks nie stać (a w Polsce jest też cała grupa ekonomicznie wykluczona; chociaż akurat wątpię żeby nagle sięgnel po komiksy).
Tak jak pisałem, badań rynku nie ma, czy wydawcy wiedzą w ogóle kto komiks czyta? Tzn wiedzą, że dzieci czytają i bogatsi nastolatkowie? A potem grupa powiedzmy 20 tysięcy osób, która kupuje te wydania po 150 zlotych?
DC Compact to jest demokratyzacja dostępu do (w miarę) dobrego komiksu - dla osób które komiksów nie czytają, ale także bardzo dobra propozycja dla tych którzy czytają.
Owszem, nie trafi to do kogoś, kto wydaje 150 złoitych za jakieś wydanie Batmana, gdzie jest Zabójczy żart gdzie raz kolory są różowe, a potem ten sam komiks wrzucony jeszcze raz, tylko tym razem kolory są raz purpurowe... Ale zwracam uwagę, że ten sam Batman DC Compact to kosztuje 17 złotych dla reszty (inna sprawa że moim zdaniem to nadal jest taki sobie komiks).
Dzięki takim cenom ktoś kto się w miarę interesuję komiksem może sobie kupić klasyki zamiast czytać skany z internetu, tak samo to przystępna cena dla osób które mają budżet.
Tak jak pisałem, to jest też w pewnym stopniu konkurencja dla mangi.
Albo ktoś kto komisky kupuje - może sobie kupić ich więcej, (w miarę) dobry produkt w dobrej cenie.
W miarę - bo ja nie lubię szczególnie superhero (dla mnie to komiksy dla dzieci - co zresztą widać w Trybunale Sów, gdzie jest Batman i jakchś dwóch pomocników, żeby sobie 10 letni chłopcy mogli pofatazjować o byciu pomocnikiem Batmana i bieganiu w pelerynie?).
Nie znamy wyników sprzedaży, ale widać w sklepach że to idzie. Co wywołuje pytanie, czy seria będzie kontynuowana. Taka kontynuacja nie jest przecież łatwa, bo trzeba dobrać tytuły (jako że nie jestem wielkim fanem superhero to uważam że będzie im ciężko utrzymać formę dłużej jeśli chodzi o poziom scenariuszy).
Wydawcy to pewnie liczą czy to im nie skanibalizuje sprzedaży kolekcji, czy ekskluzywnych wydań - ale dość jasno widać, że "starzy komiksiarze" i tak (twierdzą?) że tego nie kupują. Co moim zdaniem jest bzdurą, bo można sobie uzupełnić też kolekcję o coś, czego by się normalnie nie kupiło.
Ale dobra, ci co kupują te swoje Batmany po 150 złotych nie kupią tego batmana za 30, więc kanibalizacji rynku nie będzie. Zresztą co to za rynek? Te po 150 złotych to ma z 2000 egzemplarzy?
Ten DC Compact ciekawe ile, z 10 razy więcej?
Takie wydania zresztą może napędzą nowych czytelników do komiksów - szkoda że akurat to nie trafiło do marketów, tylko te szroty (w Carrefour widziałem komiksy przecenione na 3 złote i to się nie chce sprzedać; przy takiej cenie nawet nastolatek za dychę od Babci nie chce kupić trzech sztuk).
Przejrzałem caly wąek, nie chcę cytować, ale tam powyżej ktoś bodajże napisał, że takiego (pomniejszonego) wydania nie kupi - bo uwaga, zajmuje miejsce na półce. Dla mnie argument dość absurdalny, bo te wydania zajmują mniej miejsca.
Chociaż swoją drogą ostatnio też się zastanawiam nad selekcją i sprzedażą części kolekcji.
Dodać też warto, że duża część osób teraz która kupuje w Polsce komiks kiedyś kupowała TM-Semici, które miały absurdalne (jak na dzisiejsze, internetowe czasy) wyniki sprzedaży.
Więc bez takich nowych komiksów dla młodych, DC za powiedzmy kolejne 20 lat straci.
Owszem promują się filmami, grami itd. Ale to już akurat bardziej dyskusja na temat samego komiksu bohaterskiego a nie tej konkertnej serii wydawniczej.
W USA chyba to też im strasznie dobrze się sprzedawało?