Narracja też jak na razie raczej bezmózga.
To "na razie" u mnie będzie już ostatecznie, bo Labrum już ode mnie tyle tausenów za tak źle zrobiony i z tak złą zawartością nie wyciągnie. Wszystkie pochwały pisane na forum jacyś laicy pisali. Rodriguesa który rzucił mi kod zniżkowy, już nie lubię.

Buty czyścić francuzi co najwyżej mogą SSoC. Szukam Essentiala Conana w dobrej cenie i to jego kupię, a nie tom 2 Labrum.
Oczywiście @michał81 wyjeżdża z europejskością bla bla bla. Dokładnie jak w tej książce o TM Semic było napisane.
wyzwaniem miał być fakt, że pozostałe wydawnictwa
prezentowały komiks europejski. Europejski, czyli, ma się rozumieć, lepszy.
Według Parowskiego naprzeciwko komiksu francuskiego, cechującego się
wyszukaną artystycznie i intelektualnie atmosferą stawał „typowy komiks
amerykański”, powstający masowo w redakcjach – fabrykach zatrudniających
setki scenarzystów, rysowników i redaktorów. Również polska twórczość
(pomysłowa, dowcipna, pełna aluzji, dydaktyczna w odpowiednim stopniu)
wygrywała z amerykańskimi historyjkami opartymi na tanich chwytach
fabularnych, naiwnej akcji i prostych rysunkach.
Europejski komiks to tylko marne popłuczyny po amerykańskim. To tamte komiksy zdobyły świat, a nie odwrotnie. Czemu to Moore robił dla Amerykanów, a nie np. Adams dla Francuzów?
I w której książce był opis Conana wyglądającego jak Wiedźmin? Albo z wysokim czołem, początkami łysiny i brzuszka? Ja za coś takiego dziękuję.