Tak sie zastanawiam nad tą jednolitą cena.....
Na chwilę obecną wygląda to tak, że do żadnych obniżek cen okładkowych nie dojdzie. Bo wydawca nie ma z czego urwać, a hurtownie i sprzedawcy nie zrezygnują z części swojej marży, tak jak to zdarza się obecnie.
Bo gdyby to chcieli zrobić, to musiałby to mieć charakter systemowy. Czyli zapisany w ustawie. A tego nie ma.
Obecnie dostajesz rabat, bo sprzedawca końcowy rezygnuje z części swojej marży (żeby przyciągnąć kupującego).
Ustawa ma docelowo "ratować małe księgarnie", czyli wyrównać cenę u wszystkich sprzedających na okres roku.
Tyle tylko, że nikt nie zejdzie ze swojej marży, bo w ustawie nic na ten temat nie ma. Czyli książka (i komiks), będą kosztowały tyle co obecnie, a może nawet więcej (projekt Unii Literackiej przewiduje przecież ustawowy wzrost udziału w konfiguracji autor tekstu + autor rysunków).
Po roku leżakowania cena zostanie "uwolniona", co oczywiście zadziała na rzecz większych sprzedawców/sieci handlowych.
Dla małych i średnich wydawnictw komiksowych, wejście ustawy oznacza znaczący spadek sprzedaży nowości co stawia wszystko na głowie, bo obecnie większość komiksów "zarabia na siebie" przez pierwsze trzy-cztery miesiące po wydaniu. I będą miały zamrożoną gotówkę w towarze.
Księgarnie komiksowe teoretycznie "zarobią więcej", ale w praktyce będą musiały składować komiksy przez rok, bo bazują na świadomych czytelnikach (a nie przypadkowych).
Czytelnik albo zapłaci okładkową, ale zaryzykuje i będzie czekał rok na rabat.