Jest tyle dobrych historii z tą postacią, po co polecać mu totalny paździerz, przez którego może zrazić się do komiksów z tą postacią?
To już lepiej run Spencera, cena podobna, nadal dostępne wszystkie tomy (właśnie pojawił się dodruk 1 tomu), a pod względem scenariusza bije o głowę to co wyczyniał w niej Wells - i rysunkowo lepiej, zamiast szkaradnych rysunków Romity u Spencera przyjemna dla oka Ottleya, Gleasona czy Bagleya