Autor Wątek: Batman  (Przeczytany 122548 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline OokamiG

Odp: Batman
« Odpowiedź #1380 dnia: Pn, 27 Kwiecień 2020, 14:41:10 »
Batman: Classics, cz. 1

Batman: Second Chances
Jak mogliście zauważyć w poprzednich postach w tym wątku, ostatnio zakupiłem kilka starszych komiksów z Batmanem. Tak jak innych użytkowników forum, run Toma Kinga obecnie wydawany przez Egmont zaczął mnie męczyć. Apogeum nastąpiło przy tomie "Ślub", który jest jednym z najsłabszych komiksów, które przeczytałem w tamtym roku.  Jego końcówka tylko przechyliła czarę goryczy.  Co więcej, obecny Mroczny Rycerz zatracił gdzieś swojego ducha. Nie bez przyczyny w końcu debiutował na łamach serii "Detective Comics" przeszło 80 lat temu. To własnie aspekt Batmana- Detektywa, blisko ulicy, był dla mnie w tej postaci najważniejszy.  Ducha tego uchwycono znakomicie w legendarnym serialu Batman: The Animated Series, na którym się wychowałem. To Batman z tego serialu jest dla mnie tym klasycznym Nietoperzem. Dlatego  też zachciałem odszukać namiastkę tego ducha na łamach komiksów. Moje "poszukiwania" zaprowadziły mnie do okresu poprzedzającego wyjście serialu, zaraz po "Kryzysie na Nieskończonych Ziemiach", którego jednak nie czytałem. Muszę także wspomnieć o liście stworzonej przez Murazora, która została podlinkowana w tym wątku i była bardzo pomocna przy ustalaniu chronologii i listy zakupów. Swoje wrażenia ustawię według chronologii wydawania oryginalnych zeszytów, żeby przedstawić Wam je w, mam nadzieję, atrakcyjnej narracji. Podzielę je także na kilka postów, bo jeden rozrósł by się do gargantuicznych rozmiarów.
Dlatego też pierwszym zbiorem, który przedstawię będzie Batman: Second Chances. Obecnie ten tom jest trudny do zdobycia, ceny za niego osiągają niebotyczne rozmiary. Z pomocą tu przyszła mi brytyjska wersja WKKDC, gdzie tom ten został podzielony na dwa tomy, odpowiednio 109 i 110. Z początku miałem go nie kupować, ale chęć kolekcjonowania historii wzięła górę.
Batman: Second Chances zawiera zeszyty 402-403, 408-416 i Batman Annual#11. Są to zeszyty w większości pisane przez pisarza Maxa Allana Collinsa, którego swoimi rysunkami wspierają min: Dave Cockrum i Jim Starlin, który później przejmie scenariuszową pałeczkę.
Run Collinsa zaczyna się od zeszytów 402-403, czyli bezpośrednio poprzedzających przełomowe dzieło Franka Millera Batman: Rok Pierwszy(zeszyty 404-407). Obie wizje przedstawione w tak krótkim czasie są niezwykle rożne. Klimatem i rysunkami.
Run Maxa Allana Collinsa rozpoczyna się od dwu zeszytowej historii. Już na sam początek jesteśmy zaskoczeni. Batman stał się bardziej brutalny, nie stroni o zabijania. Szybko jednak okazuje się, że to drugi Batman działa w Gotham, a oryginalny chce rozwiązać zagadkę: Kim on jest? Okazuje się nim być pewien ex-policjant Tommy Carma, który w wyniku swojej pracy i zadarcia z mafią w wyniku zamachu bombowego stracił żonę i dziecko. Batman postanawia go zatrzymać, a pomagać mu w tym będzie Jason Todd jako Robin.
Nie bez przyczyny wspominam o tej postaci, bo w kolejne zeszyty skupiają się głównie na niej. Kolejny zeszyt rozpoczyna się od przedstawienia przyczyny dlaczego poprzedni Robin, Dick Grayson, odszedł. Stało się to w wyniku starcia z Jokerem, gdzie został ranny i Batman nie chciał już ryzykować jego życia.  Jednak szybko zaczęła mu doskwierać samotność i brak pomocy. Dalsze zeszyty to retrospekcje i wprowadzają postać kolejnego Robina, Jasona Todda, którego poznajemy w klasycznej scenie kradzieży opon Batmobilu.  Jason jest buntowniczy, ma swoje zdanie, co będzie maiło swoje konsekwencje w kolejnych zeszytach, pisanych już przez kogoś innego. Tymczasem jesteśmy świadkami przeżyć Jasona, którego Batman oddał do ośrodka dla trudnej młodzieży. Kryje on pewien sekret, który zostaje rozwiązany i Jason Todd ostatecznie trafia do Wayne Manor. Kolejnym ważnym wydarzeniem w runie Max Collinsa jest nadszarpnięte zaufanie Robina w stosunku do Batmana. Bohater ukrywa przed chłopcem co się stało z jego ojcem i jaką rolę odegrał w tym Two-Face. Dalsze strony przedstawiają rozgrywkę między tym przeciwnikiem a duetem, a także odzyskiwanie zaufania. Ostatni zeszyt pisany przez Collinsa w regularnej serii (412) dotyczy natomiast sprawy bezgłośnych dzwonów i pewnego mima.
413 zeszyt to one-shot Jo Duffy'ego i opowiada o wystawie japońskich antyków, które przybyły do Gotham. Wśród nich jest zbroja, która sama z siebie się rusza. Jej tajemnicę musi rozwiązać Batman.
Od 414 mamy do czynienia ze scenariuszami Jima Starlina. W pierwszym zeszycie jego autorstwa Batman musi rozwiązać sprawę mordercy, który pozastawia swoje ofiary, młode kobiety w śmietnikach. Zabójca zostaje nazwany "Dumpster Slasher". Historia zyskuje przez dodanie osobistego zaangażowania Batmana, kiedy jedną z ofiar staje się nowo poznana przyjaciółka. Gdy wydaje się, że Batman rozwiązał sprawę, okazuje się posądził nie tą osobą co trzeba, a na dalsze kulisy sprawy "Dumpster Slashera" będziemy musieli poczekać do zeszytu 421. Zeszyt 415 to tie-in do wydarzenia Millennium, w którym roboty zwane Manhunterami ścigają Batmana, ale bez całości eventu można go przeczytać jedynie jako ciekawostkę. Zeszyt 416 natomiast to wspólna przygoda Nightwinga i nowego Robina. Zbiór dopełnia część Batman Annual#11,  ze scenariuszem powracającego na chwilę Maxa Collinsa i rysunkami Nroma Breyfogle'a.  Opowiada ona nowej miłości Pingwina, który wychodzi na wolność.  Second Chances w wydaniu WKKDC dopełniają także klasyczne zeszyty, jednak o nich za wiele nie ma co pisać.
Batman: Second Chances nie jest tak przełomowe co wychodzący w tym okresie Rok Pierwszy. Jest to jednak dość interesujący fragment historii Nietoperza. Zyskuje on nowego pomocnika. Historie mają na pewno kryminalny klimat i mogą spodobać się czytelnikom, którzy zamiast Batmana w kosmosie, cenią sobie bardziej tego Nietoperza, który działa bliżej ulicy. Rysunkowo jest rożnie, bo rożni są artyści. Kreska może niczym się nie wybija,ale i nie przesadza w czytaniu. Jest także parę plansz, na których można zawiesić oko. Klasyczne rysunki dobrze współgrają z tymi historiami. Dla mnie lektura była dobrze spędzonym czasem.
Czy polecam każdemu: nie. Czy polecam fanom Batmana: zdecydowanie tak.
Kilka zdjęć:







« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Kwiecień 2020, 15:21:51 wysłana przez OokamiG »

Odp: Batman
« Odpowiedź #1381 dnia: Pn, 27 Kwiecień 2020, 19:55:07 »
Starcie skupienia, psychopatycznego chłodu i odwagi; tak przynajmniej mi się wydaje. Z czym to się je, i jak prezentuje się w całości ów komiks, w którym skonfrontowanie Deathstroke'a z Mrocznym Rycerzem zdaje się jest najważniejsze? Godny polecenia one-shot, bo na takowy wygląda? Bardziej alternatywna czy osadzona w ,,aktualnym Kanonie (ba, jaki on jest w ogóle, gdyż w komiksowym Uniwersum DC w aktualnościach jestem lekko w tyle?) graficzna opowieść? Kusi, oj kusi w nieopisany sposób, aby komiks ten kupić. Oh, main Gott!


Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #1382 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 10:26:04 »
Jak można marudzić, że jest za dużo komiksów (nawet jeśli chodzi o te z Batmanem) na naszym rynku. Kurde, ja kupuję z opóźnieniem kilku miesięcznym niektóre tytuły. Na palcach jednej dłoni policzę komiksy które kupiłem zaraz po premierze

Kwestia podejścia, pieniędzy, czasu, wszystkiego. ;) Jako nastoletni fan, chciałem kupować wszystkie komiksy z Batmanem jakie tylko wydadzą w PL. Niestety, za optymalną ilość uważam tę, którą już opisałem, a od 2015 roku jest ona przekroczona. To jedna z rzeczy, która mnie zraziła do zbierania komiksów. Ty możesz mieć niedosyt, dla mnie wydawcy aż przesadzili.

Szybka wyliczanka z mojej strony bazując na informacjach z BatCave. Tak w ostatnich dziesięciu latach przedstawiała się ilość wydań z Batmanem (lub postaciami z jego świata) na polskim rynku.

2010 - 1
2011 - 1
2012 - 4
2013 - 6
2014 - 11
2015 - 21 ( tutaj już wiedziałem, że nie ma szans, żebym kiedykolwiek zebrał wszystko )
2016 - 38 ( Egmont + kolekcja Eglemoss )
2017 - 48 ( rekord, ciekawi mnie czy ktokolwiek zebrał wszystko )
2018 - 39
2019 - 40

Tak więc owszem, marudzę. :) Kiedyś byłem fanem marudzącym na jeden komiks z moich ulubionym superbohaterem rocznie, a teraz marudzę, że wydają ich za dużo i nie to, czego bym chciał. Czasami spory maruda ze mnie. ;)

Przy okazji mam pytanie. Czy w Superman: Red Son pojawia się Batman / odgrywa tam większą rolę niż gościnny występ na jednej stronie?
« Ostatnia zmiana: Wt, 28 Kwiecień 2020, 10:58:21 wysłana przez Juby »
Courage now, truth always, Batman... Forever

Offline Odyn

Odp: Batman
« Odpowiedź #1383 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 10:59:49 »
Co masz na myśli "postaciami z jego świata"? Mówimy o uniwersum DC? Ja nadal uważam, że mało u nas wydają z tego uniwersum, patrząc ile dobrych komiksów się u nas nie wydaje. Batman jest czołową postacią DC Comics, więc to normalne że się gdzieś tam przewija bardziej lub mniej. A zaliczając Lige Sprawiedliwości, Nightwinga, Harley, SS i inne serie wychodzi na to, że nic nie powinni wydawać z komiksów trykociarskich.
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline bibliotekarz

Odp: Batman
« Odpowiedź #1384 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 11:01:31 »
Nie wiem czy za dużo - ktoś to chyba jednak kupuje. Na forum też mamy osoby, które muszą mieć pełne serie bo jak nie to się nie biorą za czytanie. Natomiast rzeczywiście jestem w tym gronie, które się w tym zalewie nie odnajduje. Chcę poczytać klasyki i jakieś autorskie intrygujące wersje a nie wszystko jak leci i z tym już szału nie ma.

Online xanar

Odp: Batman
« Odpowiedź #1385 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 11:14:51 »
Nowy kolega ma ciekawą teorię, że jedną z rzeczy, która go zraziła do zbierania komiksów to to, że za dużo wydają - interesujące  :)

Offline Odyn

Odp: Batman
« Odpowiedź #1386 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 11:18:39 »
Nic nie stoi na przeszkodzie, by pomóc innemu czytelnikowi odnaleźć się w tym gąszczu. Ja też wszystkiego nie kupuję, a to co trafia do mojego koszyka, staram się poukładać chronologicznie zabierając się za lekturę. Osobiscie lubię serie i tasiemce. Osoby, które wolą one-shoty niech po prostu pytają co warto czytać i czego nie trzeba znać :) Jest w czym wybierać na rynku, a nie jest tego przesadnie dużo.
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline pawlis

Odp: Batman
« Odpowiedź #1387 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 12:30:46 »
Przy okazji mam pytanie. Czy w Superman: Red Son pojawia się Batman / odgrywa tam większą rolę niż gościnny występ na jednej stronie?

Batman odgrywa tam sporą rolę. Walczy tam z systemem komunistycznym, gdyż jak dobrze pamiętam, jego rodzice zostali zabici przez sowieckich agentów.

Offline JanT

Odp: Batman
« Odpowiedź #1388 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 13:09:06 »
Dla samej czapelindy Batmana warto mieć ten komiks :)

Offline Juby

Odp: Batman
« Odpowiedź #1389 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 14:02:46 »
Co masz na myśli "postaciami z jego świata"? Mówimy o uniwersum DC? Ja nadal uważam, że mało u nas wydają z tego uniwersum, patrząc ile dobrych komiksów się u nas nie wydaje. Batman jest czołową postacią DC Comics, więc to normalne że się gdzieś tam przewija bardziej lub mniej. A zaliczając Lige Sprawiedliwości, Nightwinga, Harley, SS i inne serie wychodzi na to, że nic nie powinni wydawać z komiksów trykociarskich.

Ale ja nie mówię, że nie powinni tego wydawać, tylko o powodach, przez które na lata przestałem kupować i czytać komiksy. Chciałem zbierać CAŁOŚĆ, wszystko o Batmanie. W 2013 kupiłem pierwsze 2 tomy Batmana oraz Długie Halloween od Mucha Comics, ale zanim zacząłem brać się za DC i JL, w 2014 Egmont wprowadził kolejne serie, All-Star Western, Szpona, Batman: Mroczny Rycerz, a w 2015 DC Deluxe i jeszcze kolejne serie. Dla mnie to było za dużo.

Z tym, że może nie wyraziłem się jasno - takie BYŁO moje podejście. Wciąż uważam, że Egmont przekracza optymalną dla mnie ilość względem wydawanych komiksów z Batmanem (lub Suicide Squad, Harley, itd.), ale nie mam już parcia na zebranie wszystkiego. Kupuję / planuję kupić tylko te tytuły, które najbardziej mnie interesują i nie będzie mnie bolało nawet jeśli moja kolekcja nie będzie kompletna. ;)

Dzięki chłopaki za info sprawie tego Supermana.

Nowa mini-recenzja. Umieszczam tylko link, bo nie chcę off-topować jeśli nie jest odpowiednia do tematu o Batmanie.
SPRAWIEDLIWOŚĆ
Courage now, truth always, Batman... Forever

Offline Odyn

Odp: Batman
« Odpowiedź #1390 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 18:42:07 »
Juby, ja też nie zbieram wszystkiego z Batmanem. Czytam recenzje, wybieram to, co mnie interesuje. Aż wstyd się przyznać, ale Azyl Arkham dopiero zamówiłem teraz, 5 lat po polskiej premierze. Z kolekcji WKKDC mam zaledwie kilka komiksów, z tego stricte z Batmanem to Hush, Pod Kapturem, Śmierć w rodzinie, Zjawy z przeszłości.
Z nowych serii też nie zbieram wszystkiego, bo po co? taki Mroczny Rycerz z N52 miał mierne oceny, All Star też słabe, All Star Western został urwany, Wojna Robinów jest słaba, wyliczać mogę bez końca.

Dla mnie z nowych istotne są: run Snydera, Wieczny Batman, Wieczni Batman i Robin, Liga Sprawiedliwości Johnsa, run Kinga, Detective Comics Tyniona IV (N52 oraz tych dwoch albumow po runie Tyniona nie kupiłem), Supermany Tomasiego i Jurgensa, Metal, Batman który się śmieje, Liga Sprawiedliwości Snydera, Batman v Deathstroke, Mister Miracle, Green Lantern.

Czekam na Batmana od Tyniona IV oraz na Detective Comics od Tomasiego. Bendisowe wypociny olewam.

Żałuję, że Egmont nigdy nie wyda runu Priesta w Deathstroke'u, 3 ostatnich tomów Hala Jordana, 4 pierwszych tomów Red Hooda & Outlaws i cokolwiek z Catwoman. Reszta serii mnie praktycznie nie interesuje. Natomiast jeśli Egmont wyda jeszcze kiedykolwiek coś z Aquamanem to się zastanawie (póki co zostałem z 3 tomami runu Abnetta).
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline LordDisneyland

Odp: Batman
« Odpowiedź #1391 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 18:52:50 »
@Odyn-   o ile dobrze pamiętam "Azyl Arkham" po polsku miał premierę w 2005 roku, szesnaście lat po oryginalnym wydaniu, a nie pięć lat temu  ;)


Przez podczytywanie tego wątku [i trochę przez zarazę] zamówiłem sobie "Contagion", zobaczymy, jak mi się to będzie w 2020 roku czytać.


@OokamiG - podoba mi się ten batmobil ;) , w ogóle zachęciłeś mnie do tego tomu- ale zdecydowanie za drogo na dzień dzisiejszy za niego wołają.
« Ostatnia zmiana: Wt, 28 Kwiecień 2020, 18:56:22 wysłana przez LordDisneyland »

Offline Odyn

Odp: Batman
« Odpowiedź #1392 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 18:56:13 »
"Więcej Życie nie pozwoli rozdzielić, niż Śmierć połączyć może" P. B. Shelley

Offline OokamiG

Odp: Batman
« Odpowiedź #1393 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 19:20:29 »
@OokamiG - podoba mi się ten batmobil ;) , w ogóle zachęciłeś mnie do tego tomu- ale zdecydowanie za drogo na dzień dzisiejszy za niego wołają.
Możesz, tak jak ja, posilić się znacznie tańszą opcją, czyli wydaniem w ramach brytyjskiego WKKDC.
https://shop.eaglemoss.com/hero-collector/dc/batman-second-chances-part-1-book
https://shop.eaglemoss.com/hero-collector/dc/batman-second-chances-part-2-book

Offline Eguaroc

Odp: Batman
« Odpowiedź #1394 dnia: Wt, 28 Kwiecień 2020, 19:35:41 »
Nowy kolega ma ciekawą teorię, że jedną z rzeczy, która go zraziła do zbierania komiksów to to, że za dużo wydają - interesujące  :)
No ale co w tym dziwnego. Głównym powodem, o którym się słyszy, że ludzie mają problem z wejściem w komiksy, zwłaszcza superhero, jest ogrom tytułów obecnych na rynku i niepewność po jakie tytuły trzeba sięgnąć, żeby się odnaleźć w tym bałaganie, a przy okazji wyłowić coś dobrego.