Autor Wątek: Neil Gaiman  (Przeczytany 4222 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Pan M

Odp: Neil Gaiman
« Odpowiedź #30 dnia: Cz, 21 Styczeń 2021, 13:12:20 »
"Eternals" Gaimana zasługują na przypominienie. Nie jest to poziom "Sandmana" i "Czarnej Orchidei", ale ciągle dobre czytadło odkurzające nieco zapomniane w przepastnym uniwersum Marvela postaci.

Są tam naprawdę fajne motywy jak
Spoiler: PokażUkryj
przedwieczny w niezmiennie dziecięcej postaci, deviants wyraźnie inspirowani abominacjami Lovecrafta czy mruganie okiem do teorii Dänikena. Jeżeli dobrze pamiętam to są chyba nawet nawiązania do reperkusji po  Civil War Millara.
Ja osobiście żałuje, że Gaiman nie dostał dużo więcej zeszytów do napisania, bo był w stanie bardziej rozhulać popularność tej ekipy.

Jak ktoś nie nastawia się na drugiego Sandmana to dostaje dość przyjemna lekture. Powiedzmy coś w rejonach 1602.  Egmont zdecydowanie powinien zrobić wznowienie pod film.