Autor Wątek: Wydawnictwo Mandioca  (Przeczytany 712712 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Deepdelver

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3180 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 15:56:30 »
Oddanie starojapońskiego staropolszczyzną to chyba właściwy kierunek. Podobnie jak zastępowanie różnych dialektów japońskich gwarami  (np. śląską, vide Love Hina)

Tylko jeśli lubisz mielić połowę nakładu komiksu po latach magazynowania.

Offline Alexandrus888

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3181 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 16:03:03 »
No to mamy zatracić cały rys historyczny i uwspółcześnić język na siłę, nawet jeżeli autor używał archaizmów? Jaki macie lepszy pomysł na oddanie stylu wypowiedzi niż lokalna paralela?

Online parsom

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3182 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 16:16:04 »
Jaki rys hstoryczny zyskujemy dzięki temu, że samurajowie sobie waściują?

Online OokamiG

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3183 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 16:32:53 »
Właśnie przez takie adaptowanie rys historyczny jest zakłamywany.  Można jakoś język stylizować, ale nie w taki sposób.
« Ostatnia zmiana: Cz, 15 Styczeń 2026, 16:34:25 wysłana przez OokamiG »

Offline Dracos

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3184 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 16:48:15 »
Jedna z najgorszych rzeczy w tłumaczeniach to próba znalezienia lokalnego odpowiednika dla danej gwary lub dialektu. Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby w ogóle próbować przełożyć na nasz język dialekty z drugiego końca świata używając do tego mowy śląskiej czy kaszubskiej.

Dużo zależy od konkretnego projektu i tłumacza. Jest taka fińska książka "Polowanie na małego szczupaka" której akcja dzieje się w Laponii i ponad 1/4 tekstu jest zapisana ichnią gwarą. Z tego co pamiętam z posłowia tłumaczowi nie pasowało ani archaizowanie tekstu, ani używanie jakichś wynalazków ze znakami diakrytycznymi więc postawił na stworzenie syntetycznej gwary, która był skonstruowana na bazie śląskiego, kaszubskiego i chyba czegoś jeszcze. Tak więc może nie z drugiego końca świata i nie dosłownie użył 1:1 gwar występujących w PL, ale mimo wszystko bez nich by nie wyszło tak wspaniale jak wyszło.

Natomiast co do tych stron trudno nie zgodzić się z parsomem i zobaczyć sens w waściach, waszmościach i waćpannach w odniesieniu do feudalnej Japonii.

Offline Lipa

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3185 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 16:59:11 »
Jak myślicie? Tym razem się uda?

Offline jahred666

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3186 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 19:19:54 »
czekamy już prawie rok...

Offline arczi_ancymon

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3187 dnia: Cz, 15 Styczeń 2026, 23:46:19 »
Te dymki to jakaś tragedia, wygląda jak żart, ale trochę daleko do 1 kwietnia.

Offline raurer

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3188 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 12:10:56 »
Jedna z najgorszych rzeczy w tłumaczeniach to próba znalezienia lokalnego odpowiednika dla danej gwary lub dialektu. Nie wiem, co trzeba mieć w głowie, żeby w ogóle próbować przełożyć na nasz język dialekty z drugiego końca świata używając do tego mowy śląskiej czy kaszubskiej.

Ale lokalizacja to dość często używana strategia tłumaczeniowa, która nie jest niczym szczególnie oryginalnym. Przezroczyste tłumaczenie na współczesną polszczyznę również nie jest dobrym podejściem, jeśli autor oryginału archaizuje język, bo wtedy tłumacz faktycznie dokonuje daleko posuniętej ingerencji, istotnie zmieniając wydźwięk tekstu. Stylizacja na język sienkiewiczowski wydaje mi się dość standardowym posunięciem, bo jest to łatwy do odkodowania, znajomy większości czytelników punkt odniesienia, choć rzeczywiście o tyle kłopotliwy, że już Sienkiewicz stylizował swe teksty na staropolszczyznę przez użycie gwary podhalańskiej, więc tutaj mamy stylizację stylizacji.
Z drugiej strony jasne, że takie strategie niosą zagrożenie, że tłumaczenie będzie trudniejsze w lekturze niż oryginał, jak w przypadku Masona i Dixona Pynchona, gdzie polski tekst jest stylizowany do granic możliwości, a przez angielski oryginał przy całym jego skomplikowaniu się ponoć płynie (ale nie wiem, nie porwałem się jeszcze na to wyzwanie). Przykładem skutecznego wykorzystania takiej strategii byłoby tłumaczenie Krzysztofa Bartnickiego Portu hwjezdnego Topjo, gdzie tłumacz przełożył orkadzki, szkocki i angielski na gwary pomorskie (w przypisie umieszczając przekład na bardziej klasyczną polszczyznę).
Nie mam jednak pomysłu, jak lepiej oddać realia językowe feudalnej Japonii przy zachowaniu stopnia archaizacji tekstu. Ja kupię na pewno pierwszy tom, bo jestem ciekaw, jak to wypada całościowo, a poza tym Mandioce jednak ufam i byłoby mi żal, gdyby wtopili na tych mangach.

Offline Sędzia

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3189 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 12:15:34 »
Czyli mówiąc wprost albo swojski staropolski albo wykastrowany.

Offline Cornelius

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3190 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 12:22:40 »
Zawsze ktoś będzie niezadowolony. Ja powiem tyle: nie planowałem zakupu, bo to nie do końca moje klimaty, ale po zapoznaniu się z przykładowymi planszami już planuję. Dlaczego? Bo zaintrygowało mnie tłumaczenie i bardzo jestem ciekawy jak to wypadnie "po całości".

Offline Deepdelver

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3191 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 15:36:09 »
Zaczynam się przekonywać do tego pomysłu. Jeśli samuraje będą nazywani "panowie szlachta" i będą szablami bronić Rzeczypospolitej, to biorę. Ba, wezmę jeśli choć jeden bohater wypowie "Mocium Panie". :)

Offline Castiglione

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3192 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 18:18:54 »
Widząc, że za projektem stoi Paweł Dybała, jakoś nie dziwi mnie taki zabieg. To autor chociażby polskiego tłumaczenia "Dragon Balla", które też było regionalizowane w podobny sposób i oddaje wszystkie gry słowne, a więc stoi różnymi Żarłomirami i Boskimi Miszczami, co od zawsze budzi kontrowersje.

Czy przekład od Mandioki mi się podoba, na razie ciężko powiedzieć, archaizacja tekstu ok, ale osobiście chyba darowałbym sobie typowo polskie zwroty typu "waszmość".

Offline PabloWu

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3193 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 18:31:31 »
Ja biorę. Rysunki zajebiste, manga w klimatach, które lubię, do tego intrygujące tłumaczenie, które tylko dodaje smaka także wchodzę w to. Nawet jeśli okaże się lipa, to mówimy o pięciu dyszkach, a nie milionach monet a poza tym Wydawca raczej ma nosa do tytułów.

Offline Archelon

Odp: Wydawnictwo Mandioca
« Odpowiedź #3194 dnia: Pt, 16 Styczeń 2026, 23:18:29 »
Teoretyzuje. Ciekawe jak by przetłumaczył Japończyk.

Być może ktoś oglądał ten film:


Ojciec Tetsu jest niesamowitą osobą. Doskonale posługuje się językiem polskim. Popatrzcie jak wygląda jego dom w Japonii. Tysiące książek.
Ciekawostka od 14:40. Przetłumaczył Bosonogiego Gena na język polski.