Dla mnie takie wyzwanie to jakby biegać (ultra)maraton codziennie. Zapewne jest satysfakcja z takiego nadludzkiego wyczynu, ale nudne to, monotonne i odbywa się kosztem innych aktywności i szeroko pojętego zdrowia. We mnie nie wzbudza to podziwu ani zachwytu, choć ciekawość owszem. Chętnie dowiem się - po co i dlaczego?
Oczywiście, nie mówię niomu jak ma żyć. Jak ma czas, energię i motywację - proszę bardzo.
No ale to dla ciebie jest nudne i monotonne, może jego to cieszy?
Ja za dzieciaka jarałem się "Power Rangers". Do franczyzy wróciłem w momencie, gdy zacząłem czytać bardzo dobre komiksy z Boom! Studios. Po kilku tomach z ciekawości odpaliłem na yt jeden z sezonów, które mnie ominęły. Przeleciał cały, puściłem drugi, potem kolejny. Aktualnie mam zamiar obejrzeć całość, w sumie to 973 odcinki w 30 sezonach. Na dzisiaj mam za sobą cztery sezony (w tym dwa najdłuższe) i oglądam piąty, będzie niedługo 200 odcinków - i nie, nie oglądam od rana do wieczora, czytam i oglądam też inne rzeczy, wychodzę z domu, ćwiczę fizycznie, nawet pracuję
