Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 1422994 razy)

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Offline death_bird

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4590 dnia: Cz, 16 Lipiec 2026, 21:55:12 »
No niestety, zmęczył mnie ten komiks.

Wcale bym się nie zdziwił gdyby taki był zamysł tej historii (choćby częściowo). Brzydota i beznadzieja co chwila wyziera tam zza kąta. Po części klei mi się to z ideą "The Wire". I tu i tam mamy do czynienia z (do pewnego stopnia) traktatem socjologicznym ubranym w fabułę (nie moje sformułowanie - zaciągnięte z Filmweb z wątku serialu).
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4591 dnia: Cz, 16 Lipiec 2026, 22:55:44 »


Krzyżnięci t. 1: Początek - spodziewałem się totalnego odjazdu, szczególnie znając wcześniejsze dokonania Ennisa, a w sumie dostałem niezłe historie, gdzie pojebane akcje są głównie tłem dla całkiem przemyślanych fabuł. Pierwszy tom składa się z trzech niezależnych historii dziejących się w tym samym świecie/realiach i myślę, że warto ocenić każdą z osobna:

vol. 1 - 10 zeszytów napisanych przez Ennisa i zilustrowanych bardzo fajnie przez Jarrena Burrowsa ("Neonomicon", "Providence"), stanowi w sumie takie wprowadzenie do świata. Komiks drogi, takie The Walking Dead na sterydach z lekko "mądrzejszymi" zombie. Na tle całego tomu najsłabsza i najlżejsza historia (niby jest jedna decyzja, która w założeniu miała szokować, ale wg mnie jest tak "z dupy", że staje się zupełnie niewiarygodna). 7/10.

vol. 2 - 7 zeszytów od Davida Laphama, gdzie zaczyna się akcja bez trzymanki. Ta historia ma chyba najbardziej pojebane akcje, a jednocześnie cała historia jest spójna i z satysfakcjonującym zakończeniem. Fajnie koresponduje z 5 sezonem Fargo, gdzie występuje podobna rodzinka - z wierzchu pobożna i idealna, a z środka wychodzi sama zgnilizna. 8/10.

vol. 3 - kolejne 7 zeszytów Laphama, tym razem zilustrowanych przez niedawnego gościa Białogard Comic Con, Raulo Cacaresa. Wg mnie najlepiej zilustrowana (choć kolory odbierają trochę szczegółowym rysunkom) i najlepiej napisana opowieść, dość w sumie kameralna. Jednocześnie tak dużo się podczas niej dzieje, że samo zakończenie takie zwykłe (jak na ten świat) i dość szybkie lekko rozczarowuje, liczyłem na koniec na największy wstrząs. 8+/10.

Całościowo jest więc bardzo dobrze, czyta się ten tom bardzo płynnie i z dużym zainteresowaniem co tam jeszcze autorzy nie wymyślą. A teraz przede mną tom 2, gdzie już na początku czeka wisienka w postaci zeszytów do Alana Moore'a. No i nabrałem ochoty żeby przeczytać 2 i 3 tom Zbłąkanych kul Laphama.

Offline Avarest

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4592 dnia: Cz, 16 Lipiec 2026, 22:59:39 »
Fabularnie Skalp to jest najwyższy możliwy poziom. Bardzo bym chciał, aby to był „średniak”, bo to by znaczyło, że jest sporo lepszych komiksów od tego, ale tak nie jest. Wybitna historia.

Offline Cyber

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4593 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 09:18:03 »
Czytam właśnie Battle Chasers. Mocno zastanawiałem się nad tym tytułem, ale ostatecznie było warto. Kawał fajnej historii. :D

Online bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4594 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 11:00:46 »
Hitman 1-5 (Egmont)

Po Hitmana sięgnąłem z dużą ciekawością (w końcu za scenariusz odpowiada Garth Ennis), ale nie spodziewałem się żadnego arcydzieła. Tym większe było moje zaskoczenie, bo dziś mogę śmiało powiedzieć, że zakup całej serii to jedna z najlepszych decyzji czytelniczych w tym roku.

Hitman to przede wszystkim opowieść o relacjach i męskiej przyjaźni. Owszem, w tle nie brakuje strzelanin, gangsterów, mafii, kosmitów, a nawet dinozaurów, ale ja czytałem tę opowieść głównie dla kapitalnych dialogów i kameralnych momentów, w których bohaterowie siedzieli w barze i prowadzili ze sobą rozmowy. Ennis poświęcił każdej z postaci sporo czasu, dzięki czemu mogliśmy ich bliżej poznać i się z nimi zżyć. Ponadto zadbał, żeby każdy z bohaterów (nawet tych mniej ważnych dla fabuły) miał swój moment.

Na uwagę zasługuje też warstwa graficzna. Na początku nie mogłem przekonać się do rysunków Johna McCrei, ale po lekturze nie wyobrażam sobie innego rysownika odpowiedzialnego za ten tytuł. Jego kreska jest nieco niedbała, momentami karykaturalna, ale świetnie pasuje do klimatu tej serii.

Hitman to komiks dla tych, którzy cenią przede wszystkim dobrze napisanych bohaterów i relacje między nimi. Ja na pewno będę tęsknił za Tommym i ekipą z Noonan’s. Bardzo dobra rzecz.

8 za mało, 9 odrobinę za dużo, więc daję 8,5/10

X-Men: Czasy minionej przyszłości (Hachette)

W końcu przeczytałem ten kultowy i uważany za jeden z najlepszych komiksów ze świata X-Men. Główna historia jest bardzo dobra, ale zdziwiło mnie, że jest tak krótka. Byłem przekonany, że całość tej historii zajmuje niemal cały album, tymczasem stanowi ona zaledwie około jednej trzeciej objętości.

Niestety, pozostała część tomu wypadła dla mnie dużo słabiej. Dodatkowe zeszyty odebrałem raczej jako wypełniacze, które nie dorównują poziomem głównej historii. Ostatecznie więc mam mieszane odczucia.

Bliżej 6 niż 8, ale 7/10

Daredevil: Ostatnie dni (Hachette)

Jestem fanem Daredevila i Bendisa jako jego scenarzysty. Dlatego w dniu premiery od razu pobiegłem do sklepu na E, żeby kupić ten tytuł. Czy jestem zadowolony z lektury? I tak, i nie.

Prowadzenie opowieści z perspektywy Bena Uricha uważam za strzał w dziesiątkę. Z drugiej strony sama intryga oraz rozwiązanie zagadki stojącej za tajemniczym słowem wypowiedzianym przez Daredevila nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Tu czuję spory niedosyt. Całość odbieram bardziej jako swoisty hołd zarówno dla twórców, którzy kształtowali tę serię, jak i dla galerii postaci towarzyszących Śmiałkowi przez ostatnie lata.

Komiks jest dobry, ale czuję lekki niedosyt. Dla mnie to solidna rzecz, ale do najlepszych historii Bendisa wyraźnie jej brakuje.

7/10

Tajne wojny: Amazing Spider-Man. Odnowić śluby (Egmont)

Po ten tytuł sięgnąłem przez zupełny przypadek. Skusiły mnie dobre opinie i przystępna cena i okazał się idealnym wyborem na krótką, niezobowiązującą lekturę. Komiks zabrałem na weekendowy wypad w góry. Przeczytałem go wieczorem przed snem i bawiłem się całkiem dobrze.

Podobały mi się relacje Petera z MJ i ich… córką. Dodatkowo mam słabość do wszelkich dystopii, ruchów oporu i szalonych złoczyńców chcących zapanować nad całym światem.

Do najlepszych historii Pajączka raczej nie można jej zaliczyć, ale "Tajne wojny: Amazing Spider-Man. Odnowić śluby" to lekka i przyjemna opowieść „na raz".

7/10

Offline studio_lain

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4595 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 11:55:35 »


Krzyżnięci t. 1: Początek - spodziewałem się totalnego odjazdu, szczególnie znając wcześniejsze dokonania Ennisa, a w sumie dostałem niezłe historie, gdzie pojebane akcje są głównie tłem dla całkiem przemyślanych fabuł. Pierwszy tom składa się z trzech niezależnych historii dziejących się w tym samym świecie/realiach i myślę, że warto ocenić każdą z osobna:

vol. 1 - 10 zeszytów napisanych przez Ennisa i zilustrowanych bardzo fajnie przez Jarrena Burrowsa ("Neonomicon", "Providence"), stanowi w sumie takie wprowadzenie do świata. Komiks drogi, takie The Walking Dead na sterydach z lekko "mądrzejszymi" zombie. Na tle całego tomu najsłabsza i najlżejsza historia (niby jest jedna decyzja, która w założeniu miała szokować, ale wg mnie jest tak "z dupy", że staje się zupełnie niewiarygodna). 7/10.

vol. 2 - 7 zeszytów od Davida Laphama, gdzie zaczyna się akcja bez trzymanki. Ta historia ma chyba najbardziej pojebane akcje, a jednocześnie cała historia jest spójna i z satysfakcjonującym zakończeniem. Fajnie koresponduje z 5 sezonem Fargo, gdzie występuje podobna rodzinka - z wierzchu pobożna i idealna, a z środka wychodzi sama zgnilizna. 8/10.

vol. 3 - kolejne 7 zeszytów Laphama, tym razem zilustrowanych przez niedawnego gościa Białogard Comic Con, Raulo Cacaresa. Wg mnie najlepiej zilustrowana (choć kolory odbierają trochę szczegółowym rysunkom) i najlepiej napisana opowieść, dość w sumie kameralna. Jednocześnie tak dużo się podczas niej dzieje, że samo zakończenie takie zwykłe (jak na ten świat) i dość szybkie lekko rozczarowuje, liczyłem na koniec na największy wstrząs. 8+/10.

Całościowo jest więc bardzo dobrze, czyta się ten tom bardzo płynnie i z dużym zainteresowaniem co tam jeszcze autorzy nie wymyślą. A teraz przede mną tom 2, gdzie już na początku czeka wisienka w postaci zeszytów do Alana Moore'a. No i nabrałem ochoty żeby przeczytać 2 i 3 tom Zbłąkanych kul Laphama.

sa tacy co oceniaja 1/10 ;)

natomiast przygoruj sie mentalnie ze drugie tomu tak lekko nie poczytasz ;)
« Ostatnia zmiana: Pt, 17 Lipiec 2026, 11:57:08 wysłana przez studio_lain »
Plany Studia Lain - orientacyjne

Tagh przedsprzedaz 28 lipca, gildia godz 12
Solo nowy album - przedsprzedaz koniec sierpnia
Gwiazdy powstają ;) - przedsprzedaz wrzesien
Curse of the Spawn - redakcja
Nocterra - redakcja
Monster Kill Squad/Finder - skład
L'horloge - redakcja

Offline kemot

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4596 dnia: Pt, 17 Lipiec 2026, 20:49:47 »
Czytam właśnie Battle Chasers. Mocno zastanawiałem się nad tym tytułem, ale ostatecznie było warto. Kawał fajnej historii. :D

Współczuje zdziwieniu które będziesz miał chwilę za połową tomiszcza

Offline Nephilim

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4597 dnia: So, 18 Lipiec 2026, 11:44:37 »
Skalp absolutnie wybitny. Myślę, że jeszcze nie raz do niego wrócę.

Tymczasem jestem po lekturze "Nonnonba" Shigeru Mizuki'ego. Cóż, nie jestem wybitnym pasjonatem mangi. Japonii owszem ale nie mangi a jeśli już to tylko tej w której kreska jest realistyczna i pozbawiona deformedów, np.: wszystko od duetu Koike&Kojima, wszystko od Hiroaki Samury oraz Ikegamiego a ostatnio również Hiraty.
Nie bardzo wiedziałem czego spodziewać się po "Nonnonba". Rysunek jaki widziałem na refkach nie do końca odpowiadał mojej stylistyce, bardziej skusił mnie tutaj zapowiadany wątek nadnaturalny historii a japońską demonologię i wszelkiego rodzaju yokai uwielbiam. I nie żałuję. że się skusiłem. Otrzymałem wspaniałe, obyczajowe story osadzone w wiejskich realiach przedwojennej Japonii, w której yokai są zaledwie dodatkiem aczkolwiek bardzo istotnym. "Nonnonba" to manga poniekąd biograficzna a autor - chłopiec zaledwie jest tutaj głównym bohaterem. 'Szigeś' wraz z paczką kumpli i rodzeństwem dokazuje, broi, zmaga się ze szkołą i rodzicami, zaznaje pierwszej miłości, jest świadkiem śmierci kilku bliskich osób a czasami natyka się na yokai w których zrozumieniu pomaga mu wioskowa 'Babcia'. Podczas lektury targał mną ogromny wachlarz emocji, od wesołości (jest wiele zabawnych momentów a design postaci, szczególnie urwisów podkręca uśmieszek na twarzy), po smutek a i powodów do refleksji manga dostarcza wielu. "Nonnonba" ma vibe "Chłopców z Placu Broni", ukazuje zwyczajno-niezwyczajne problemy mieszkańców ubogich peryferii, nie męczy, nie nuży, zachwyca kreską - przyzwyczaiłem się do niej po dwóch rozdziałach a im dalej wgłębiałem się w lekturę tym bardziej zacząłem ją doceniać. Po doczytaniu mangi było mi smutno, że to już koniec bo to naprawdę bawiąco-ucząca powieść podlana rdzennym folklorem przez którą się płynie. No i ukłony dla tłumaczy. Wspaniała robota. 8,5/10

Offline Dreszcz

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4598 dnia: So, 18 Lipiec 2026, 22:35:48 »
Nevada

Był to jeden z bardziej wyczekiwanych przeze mnie tytułów w tym roku i na starym początku mogę napisać, że nie zawiodłem się po lekturze. Twórcy osadzają historię kaskadera i człowieka od zadań specjalnych, Nevady Marqueza, kończącej się epoce Dzikiego Zachodu, gdzie industrializacja wypiera tradycyjnych kowbojów i rewolwerowców, a w Hollywood ku końcowi zmierza etap kina niemego. W tych okolicznościach Nevada pomaga swojej przyjaciółce, producentce filmowej Louise w odnajdywaniu aktorów czy załatwianiu interesów.

Los Angeles, San Francisco, Monument Valley, Las Vegas, Rio Grande - te wszystkie miejsca na przestrzeni pięciu historii przemierzy tytułowy bohater, wikłając się w różne historie, w których nie brakuje hołdów i odniesień do klasyki kina amerykańskiego spod znaku westernów Johna Forda, Sama Peckinpaha czy Sergio Leone. Do tego trochę klimatu m.in. z filmu Babilon, nawiązania do np. Psychozy... Naprawdę, jeśli lubi się kino, to można każdą stronę przeglądać i szukać mrugnięć okiem od twórców.

Nie jest jednak tak, że komiks to tylko kopalnia nawiązań. Mamy tu dobrze poprowadzoną historię z wieloma charakterystycznymi bohaterami - agencji FBI Spade i Reed, rzeźnik Butch czy intrygująca dama przypominająca Elle Driver z Kill Billa uzupełniają historie Nevady, który to poszukuje niesforną gwiazdę kina, to ucieka na motorze, żeby też zaplanować odbicie więźnia. To sprawia, że nie ma nudy i rutyny, a pozwala scenarzystom zaskakiwać czytelnika. Należy im się też uznanie za zgrabne wkomponowanie w scenariusz takich postaci, jak aktorzy James Cagney i Douglas Fairbanks, czy pisarze Jack London oraz Dorothy Johnson. I nie są tylko "na chwilę", a odgrywają ważne role w całej opowieści.

Bardzo dobra rzecz, którą przeczytałem z przyjemnością i wiem, że nie raz będę wracał, bo to typ opowieści, przez którą się sunie, niczym Nevada przez zachodnie stany Ameryki na swoim Harleyu-Davidsonie.

Nevada
Zasadniczo mogę się popisać pod tym postem. Zasadniczo - gdyż, nie był to jakoś specjalnie wyczekiwany przeze mnie tytuł, ale się zgadzam co do tego, że nie zawiodłem się. Zgadzam się, że to bardzo dobrze napisany komiks - naprawdę bardzo dobra fabuła, tak jak elesshar napisał fajne nawiązania do kina, ciekawe postacie, intrygujące wątki - naprawdę ok.
Moja prywatna łyżka dziegciu w tej beczce miodu - no nie podeszły mi męskie twarze (i w mniejszym stopniu dłonie), często jakieś takie zniekształcone, powyginane, u niektórych czasami powyciągane szczęki - ja rozumiem, że jesteśmy brzydcy ale bez przesady...
Wytrącało mnie to z równowagi i drażniło.

Mam też pytanie o pewien kadr - może ktoś wie:
Spoiler: PokażUkryj
 Na ostatniej 282 stronie Nevada i Louis siedzą na koniach i żegnają się z jakimś gościem który ma kurtkę, uchyla kraciastą czapkę i widać, że ma opaskę na oku - kto to jest?


Offline elesshar

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4599 dnia: Nd, 19 Lipiec 2026, 00:34:08 »
Spoiler: PokażUkryj
Jestem niemal na 99% pewien, że to John Ford. Jest taka nieścisłość, że opaskę na oku zaczął nosić w latach 50., ale domyślam się, że w ten sposób twórcy chcieli go wyróżnić, żeby go jakoś rozpoznać. Zwłaszcza że mijają plan filmu Dyliżans, który był kręcony na przełomie 1938 i 1939 roku. Też na jednym z kadrów jest właśnie młody John Wayne z charakterystyczną chustą.

Offline Kadet

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4600 dnia: Nd, 19 Lipiec 2026, 00:47:28 »
Spoiler: PokażUkryj
I wcześniej w komiksie były też aluzje do "Dyliżansu" Forda (patrz ostatni post na zalinkowanej stronie):

https://forum.westernmovies.fr/viewtopic.php?t=10605&start=150
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Takesh

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4601 dnia: Nd, 19 Lipiec 2026, 11:57:47 »
Przegrzecha - Ottoich

Słowiańska bogini rozpusty potrzebuje urlopu. I to na gwałt! Postanawia wybrać się do Paryża. Ale czy znudzona i zmęczona Przegrzecha znajdzie upragniony odpoczynek? Czy będzie mogła odnaleźć uśmiech na swojej twarzy? Nie bedzie to takie proste...

Jest to kolejny samodzielny tomik dziejący się w świecie Dwóch gwoździ. Nie jest wymagana znajomość wcześniejszych przygód. Mamy tu całkowicie autonomiczną historię. Mimo swoich małych rozmiarów tomik daje dużo wrażeń. Od znudzonej orgiami boginii, poprzez świetną scenę w restauracji, spotkanie pewnego artysty, aż do wielkiego finiszu. Tak nie pozorna książeczka, a tyle w niej treści, emocji, zabawy. Ottoich po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzem snucia opowieści.

Ja osobiście bardzo lubię jego opowieści ze świata Dwóch gwoździ. A sama Przegrzecha dała mi więcej frajdy, niż sam Zardzewiały tankowiec. Ale ten jest też zupełnie inny.

Jeśli nie znacie Ottoicha, ani jego sztandarowej serii, to musicie spróbować. Mały, cienki i nie drogi tomik wręcz urośnie do olbrzymich rozmiarów w Waszych rękach podczas czytania. I nabierzecie ochoty na więcej. A Ci co znają jego twórczość, a nie kupili jeszcze, to na co czekacie?

To może być bardzo dobrych kilka minut. Raz na kilka miesięcy każdemu się należy  8)

Offline donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4602 dnia: Wt, 21 Lipiec 2026, 10:43:31 »
Na jednej z facebookowych grup komiksowych wpadl mi ostatnio w oko tytul zachwalany przez jednego z tamtejszych uzytkownikow – Batman The Brave and the Bold: The Winning Card. Od jakiegos czasu walcze z kupowaniem impulsywnym, ale po przeczytaniu kilku opinii, przejrzeniu dolaczonych plansz i szybkim przeskanowaniu irlandzkiego Amazona, peklem i wzialem (za zawrotna kwote €7.20!). Tytulu kompletnie nie kojarzylem, nigdy wczesniej nigdzie go nie widzialem. Klasycznie przemknal gdzies daleko poza moim radarem.
Autorzy to Tom King i Mitch Gerads, czyli tworcy, ktorych bardzo cenie i ktorzy zazwyczaj gwarantuja przynajmniej dobry poziom. No dobra, ale czym ten komiks wyroznia sie na tle dziesiatek innych historii o Batmanie? To krotka, liczaca zaledwie cztery zeszyty, ale cholernie mroczna i klimatyczna reinterpretacja pierwszej potyczki Batmana z Jokerem, osadzona w okresie zblizonym do Year One. Tyle tylko, ze nie jest to Joker, jakiego znamy z wiekszosci komiksow. King przedstawia go jako kompletnie nieobliczalnego, przerazajacego sadyste, a nie ekscentrycznego, heheszkujacego, czesto irytujacego klauna. Dodatkowo jego dialogi pojawiaja sie w formie plansz przypominajacych napisy z kina niemego, co nadaje mu niemal nadnaturalny, surrealistyczny charakter. Ta nowa interpretacja batmanowego nemesis jest bez watpienia najwiekszym atutem albumu. Sprawia, ze The Winning Card nie jest tylko kolejna przewidywalna opowiescia o potyczce dwoch przebierancow, ale bardziej mrocznym thrillerem z elementami horroru. Calego klimatu dopelnia fenomenalna strona graficzna. Gerads po raz kolejny pokazuje klase. Oszczedna paleta barw, filmowe kadrowanie, realistyczne twarze i swietna gra swiatlem buduja duszna, momentami wrecz demoniczna atmosfere.
Czy polecam? Tak. Batman: The Winning Card nie jest moze historia wybitna ani pozycja, bez ktorej nie da sie zyc, ale oferuje bardzo ciekawe i wyraznie mroczniejsze spojrzenie na pierwsze starcie Batmana z Jokerem. To swietny przyklad, ze nawet z doskonale znanego tematu mozna wycisnac cos swiezego i zaskakujacego. A przy cenie, za jaka ja go wyrwalem, byl to jeden z lepszych strzalow w ciemno w tym roku.

Podobno jeden obraz jest wiecej niz tysiac slow, wiec zobaczcie sami...
Spoiler: PokażUkryj
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Online bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4603 dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 13:25:34 »
Saga Winlandzka 1–15, Makoto Yukimura (Hanami)

Żeby to odpowiednio wybrzmiało, muszę użyć caps locka: SAGA WINLANDZKA TO NAJLEPSZA MANGA, JAKĄ KIEDYKOLWIEK PRZECZYTAŁEM. Rzecz jest wybitna i bliska arcydziełu. To tylko moja subiektywna opinia, ale uważam ją za lepszą od Berserka, FMA i mang Urasawy. Nie mogłem się oderwać od lektury. Szybko doszedłem do momentu, w którym, idąc do pracy, myślałem już tylko o tym, kiedy wrócę do domu i będę mógł dalej czytać.

Makoto Yukimura stworzył genialne postacie. Niektóre są niejednoznaczne i trudne w ocenie (Askeladd, Thorkell, Halfdan, Kanut). Potrafią popełniać bestialskie czyny i mordować bez mrugnięcia okiem, ale jednocześnie imponują inteligencją, przebiegłością, charyzmą albo po prostu szczerością i prostolinijnością. Inne od samego początku budzą dużą sympatię (Gudrid, Einar). Największe wrażenie zrobił jednak na mnie Thorfinn. Jego droga i rozwój, to jak z osoby pochłoniętej obsesją zemsty staje się prawdziwym wojownikiem, który wyrzeka się przemocy, należą do najlepszych przemian bohatera, jakie spotkałem w popkulturze, i sprawiły, że obecnie jest jednym z moich ulubionych bohaterów.

Uważam, że w Hollywood powinni uczyć się od Yukimury, jak pisać silne kobiece postacie, które nie boją się spełniać swoich marzeń, są odważne, ambitne, pełne determinacji i wewnętrznej siły. Przykładem mogą być Arnheid, Hild, Gudrid czy... Cordelia (kto wie, ten wie).

Fabuła jest wybitna. Początkowo sprawia wrażenie klasycznej opowieści o zemście. Z czasem historia ewoluuje jednak w coś znacznie ambitniejszego. To opowieść o odkupieniu, przebaczeniu, poszukiwaniu sensu życia i próbie stworzenia lepszego świata bez przemocy, wojen i niewolnictwa. Autor przedstawia nam również społeczeństwa nordyckie, ich hierarchię, wierzenia, codzienność oraz brutalne realia epoki. Wojna nie jest tutaj romantyzowana. Pokazano ją jako źródło cierpienia, traum i śmierci.

Mangaka dobrze operuje tempem. Z jednej strony są pewne dłużyzny, ale są one po coś i służą rozwojowi bohaterów albo nadają późniejszym wydarzeniom odpowiedni payoff. Takie chwile oddechu po spektakularnych bitwach są wręcz potrzebne.

Manga jest bardzo ładnie narysowana i zasługuje na pochwałę. Widać też progres, jaki zaliczył autor, ponieważ na przestrzeni tych kilkunastu tomów jego styl ewoluował, a kreska stawała się dokładniejsza i bardziej realistyczna.

Manga ma pewne wady. Mnie z immersji wybijało to, że niektórzy bohaterowie są przerysowani i wręcz nierealistyczni. Niektórzy mają nadludzką siłę, szybkość albo są wręcz nieśmiertelni. Najbardziej przeszkadzał mi Garm, którego uważam za jedną z najsłabszych postaci w całej historii (pojawia się bodajże w 10. tomie). Szkoda też, że Yukimura nie wrócił później do kilku ciekawych bohaterów, takich jak np. Wąż.

Ja jestem zachwycony. Moim zdaniem Saga Winlandzka to jedna z najlepszych serii, jakie kiedykolwiek przeczytałem, nie tylko wśród mang, ale w ogóle. BARDZO POLECAM.

9/10

Offline JakubM

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4604 dnia: Cz, 23 Lipiec 2026, 13:36:33 »
A masz jakiś komiks który oceniłeś 10/10 ?

Skoro - "Rzecz jest wybitna i bliska arcydziełu." dostała ocenę 9