Ależ ja nie uważam się za żadną alfę i omegę, zwyczajnie patrzę pod kątem liczb i dostępności, Powrót Mrocznego Rycerza był dostępny latami, jasne, znajdzie się pewnie mały promil osób które go nie mają i go kupią w wydaniu kolekcji, ale zwyczajnie sądzę, że duża większość może go już mieć na półce, szczególnie, że nie mówimy o absolutnej klasyce.
W tym tkwi sedno. "Sądzisz", a nie wiesz. Jak kolekcja ruszy, a pierwszy tom zejdzie na pniu, bo okaże się, że jednak "większość" tego komiksu nie ma, bo wszystkie poprzednie wydania, dodruki i nakłady nie były wystarczające na popyt na ten tytuł, to znowu będziesz pisał o braku szklanej kuli.
Porównanie mnie do Bazyla przemilczę, bo zwyczajnie żenujące to jest i nietrafione.
Jest bardzo trafione i nie pada pierwszy raz.
Wyniki badań? Przytoczyłem ci wiele argumentów, wiele przykładów z różnych tomów z kolekcji które mają te błędy - ile Egmont w ostatnim czasie zrobił podobnych takich błędów?
No nie wiem, kupuję praktycznie tylko Batmany i w ostatnim DC Limited była wpadka, o której wspomniałem w recenzji, ostatnio wrzucałem recenzję
Grobu Batmana, w którym też była duża wpadka, o której do tej pory nikt nie wspomniał, właśnie wycofują dwa DC Compacty, w których są wpadki, na tym forum jeszcze nie padło, ale w poprzednim DC Limited o Lidze sprawiedliwości też była śmieszna wpadka w stopce (Paul Dini pomylony z Alexem Rossem), o okładce
Sprawiedliwości to wiadomo. Kupuję może z 15-20 komiksów roczne na +300 przez Egmont wydawanych i wpadki zdarzają się często, a nie wiem jak jest w pozostałych +280 komiksach. Pamiętaj, że nie każdy z +300 komiksów Egmontu jest tak recenzowany i analizowany jak 26 tomów kolekcji rocznie.
Parę, nie paręnaście - jakoś w nitce o kolekcjach ciągle ktoś potrafi zwrócić uwagę na jakiś błąd, Egmont w ostatnim czasie miał taką sytuację przy Marvel Knights, i teraz w przypadku Compactów - jeśli sumarycznie dla ciebie to jest to samo, to zaklinasz rzeczywistość.
I przy Superkwęku. I przy Gun Honey tom 3 (brak dymków na jednej stronie). I przy All-Star Batman & Robin. I pewnie jak poszperasz to się okaże, że jest więcej niż kilkanaście. Ale lepiej "zaklinać rzeczywistość" pod swoją tezę "Egmont - dobro, Hachette - zło".