Nie licząc klasyki, to jest trochę tych współczesnych one-shotów, które pewnie fajnie byłoby zobaczyć, patrząc na nazwiska samych autorów. The Detective Taylora, The Knight Zdarsky'ego czy Killing Time Kinga. Nie mówiąc o okołofilmowych w uniwersum Burtona czy tytuł, którego najbardziej żałuję - Riddler: Year One.
Ale zaraz First Knight, czy też zapowiedziane City of Madness. A tych od Kinga czy Taylora może się doczekamy, patrząc na to, że Egmont sporo ich wydaje. Trzymam kciuki.