Tyle szumu o nieistniejącą kolekcję Batmana

Mam wrażenie, że tu nikt nie twierdzi, jakoby wolał wycięty fragment historii od pełnego wydania - inna sprawa, że istnieją też samodzielne fabuły, nie trzeba od razu oglądać 20 filmów o Bondzie, żeby mieć pojęcie, o co chodzi w danej odsłonie - tylko, że taka kolekcja byłaby pewną alternatywą. Byłyby powtórki, ale też pewnie trochę nowości, które można sprzedawać jako samodzielne albumy, a których Egmont nie rusza, jak i fragmenty większych serii, po których można chociażby sprawdzić "z czym to się je" i zdecydować, czy w ogóle chce się czekać na szersze wydanie. Po lepszą edycję zawsze można później sięgnąć, bo jeśli ma być, to i tak będzie, tyle że to później może być za 10 lat, więc rozumiem, że ktoś wolałby się z czymś zapoznać już niż czekać kolejną dekadę, zwłaszcza jeżeli interesuje się stricte daną postacią, a nie czyta dziesiątek komiksów miesięcznie.
Zrozumiałbym jeszcze argument, że taka kolekcja być może zajęłaby miejsce jakiejś innej, ciekawszej serii, która mogłaby dać więcej takiego kontentu, który raczej w innej formie u nas nie wyjdzie (bo powiedzmy, że Batman jest akurat taką postacią, że w końcu Egmont do danych historii dojdzie), ale jakoś nie widzę, żeby ktoś patrzył z takiej perspektywy. Egmont ma swój pomysł na Nietoperza i prawdopodobnie będzie swój plan realizować niezależnie od tego, czy taka kolekcja wyjdzie, czy nie, więc trochę nie jest to kwestia, że coś dostaniemy zamiast czegoś, pomijając że dyskusja jest i tak czysto teoretyczna, bo żadnych ogłoszeń nie było.