po pierwsze sztuka musi być wolna, nawet jeśli intencje twórcy są rasistowskie, seksistowskie itp
bo sztuka ma oddziaływać, konfrontować, wyrywać z strefy komfortu, ale oczywiście też bawić itp itd
tylko problem jest co jest sztuką
czy muzyka rasistowskiej grupy Honor to sztuka? czy agitka? czy itp itd
jakby ktoś mi zadał to pytanie to ja nie umiem odpowiedzieć
czy rasistowskie wiersze to sztuka? czy rasistowski film to sztuka? czy rasistowski komiks to sztuka?
ci którzy chcą zakazywać mówią, że to infekuje odbiorców pewnym myśleniem
zadaj sobie pytanie czy potrzebujesz słowa murzyn, a jeśli tak to do czego?
i podkreślę, że nie powinno się zmieniać starych dzieł, ale można opatrzyć je kulturowym wstępem opisującym skąd się wzięły takie a nie inne środki wyrazu
tak jak można wydawać main kampf czy książeczkę Mao dodając jednak kontekst historyczny
a może nie?
a może książka hitlera to sztuka... złote myśli Mao też?
i ich odbiór powinien być swobodny?
to jest cholernie trudne dla mnie
z jednej strony wolna myśl z drugiej absolutna nietolerancja dla takich poglądów
z tego co mnie uczyli, nie chce mi się sprawdzać, bo może po 30 latach są inne wnioski
pop kultura czy po prostu kultura nie tworzy rasistów ale może te postawy utrwalać i dawać im przyzwolenie społeczne
dawać poczucie bezpieczeństwa do ich wyrażania
widać to po mediach społecznościowych chociażby
więc chyba tu się nic nie zmienia
z drugiej strony widziałem badania ze media społecznościowe radykalizują odbiorców
więc...
może wolna myśl nas przerasta?