Autor Wątek: Cenzura w komiksach  (Przeczytany 17761 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Saruman

Cenzura w komiksach
« dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 20:17:23 »
Ktoś wrzucił w internet ciekawy przypadek cenzury w komiksie. Mowa o świeżym wydaniu Wonder Woman #1 (Facsimile Edition). Jest to o tyle dziwne, że chodzi właśnie o wydanie Facsimile, które mają być wierną kopią oryginału, takim wehikułem czasu. Natomiast tutaj widzimy przeciwieństwo tej idei.

Oryginał:


Nowa wersja:

Offline bocik

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #1 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 20:26:11 »
pal licho tekst ale wybielili gościa i zmienili facjatę

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #2 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 21:39:08 »
Nie no, tak jak zmiany i cenzurowanie N-worda uważam za śmieszne i pozbawione logiki, to tutaj zmiana na plus - widać, że rysownik chciał jak najbardziej postać upodobnić do małpy, co jest cholernie rasistowskie - więc dobrze, że zmienili to, szczególnie, że postać nadal jest czarna więc w sumie wszystko ok, po prostu usunięto to wielkie usta i bardziej czarny kolor.
Sociale:
https://www.instagram.com/wayne_collector
Ten który nie załapał się na WKKM, bo był za mały 😉

Offline radioblackmetal

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #3 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 21:40:48 »
A na dłoniach ma rękawiczki?  ???
Tolerancja nie oznacza akceptacji.


The darkness will swallow everything

Offline Midar

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #4 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 22:07:34 »
Zmienili też mocno oczy. Tak się kiedyś przedstawiało na rysunkach Murzynów i w wielu komiksach i książkach taka twarz to był standard. Zresztą, znając  sporo Murzynów i podróżując kilkanaście razy po Afryce i Stanach uważam, że takie rysunki odzwierciedlają dużo bardziej wygląd typowego przedstawiciela tej rasy, niż ta nieudana przeróbka. Takie zmiany są kretynizmem naszych czasów.
Świadomie używam słowa Murzyn, gdyż podobnie jak np. prof. Bralczyk nie uważam go za obraźliwe.
« Ostatnia zmiana: Śr, 18 Marzec 2026, 22:52:16 wysłana przez Midar »

Offline Koalar

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #5 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 22:54:34 »
Powinien być rysunek z epoki, wystarczyłoby dodać komentarz, że w taki sposób się wtedy przedstawiało czarnych.
W dodatku postać wygląda teraz, jakby miała maskę - brązową na czarnej głowie, do tego brak mimiki (w oryginale jest zmęczenie/niezadowolenie) i patrzenie nie wiadomo gdzie.

A z tą zmianą tekstu o co chodzi? W oryginale mówi jak ułom czy jakimś slangiem i to wygładzono?
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Szysza32

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #6 dnia: Śr, 18 Marzec 2026, 23:35:23 »
A z tą zmianą tekstu o co chodzi? W oryginale mówi jak ułom czy jakimś slangiem i to wygładzono?
To po prostu afroamerykański angielski. Do dzisiaj nawet w tytułach hip-hopowych kawałków często jest "dis" zamiast "this". ;) I nie znam tej konstrukcji "show am", ale w postaci "głębokiej" (deep AAVE) afroamerykańska gwara potrafi gramatyką i wymową dość znacząćo odbiegać od standardu.

Offline Kadet

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #7 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 01:16:46 »
A z tą zmianą tekstu o co chodzi? W oryginale mówi jak ułom czy jakimś slangiem i to wygładzono?

To po prostu afroamerykański angielski. Do dzisiaj nawet w tytułach hip-hopowych kawałków często jest "dis" zamiast "this". ;) I nie znam tej konstrukcji "show am", ale w postaci "głębokiej" (deep AAVE) afroamerykańska gwara potrafi gramatyką i wymową dość znacząćo odbiegać od standardu.

To nie tyle zwykły afroamerykański angielski, co jego przesadzona, karykaturalna postać, pojawiająca się dawniej głównie w tzw. "minstrel speech" - czyli bardziej to, jak biali wyobrażali sobie mowę czarnoskórych, niż to, jak faktycznie brzmiała. W tej wypowiedzi występują pewne cechy charakterystyczne dla slangu Afroamerykanów, ale są posunięte do takiej przesady, że - jak pokazuje komentarz Szyszy32 - człowiekowi z zewnątrz może być trudno zrozumieć, co tak naprawdę kryje się za słowami :)

"Show am heaby" to zapis bardzo zniekształconej wymowy tego, co w standardowym angielskim brzmiałoby "sure is heavy". Podstawianie "am" za "is" zdarzało się od czasu do czasu w zwykłym slangu afroamerykańskim, ale na tyle rzadko, że niektórym Afroamerykanom ta forma jest obca; natomiast w wypowiedziach "komicznych" pozujących na mowę czarnoskórych było używane często gęsto do przesady.

Można chyba powiedzieć, że ogólny efekt miał być podobny do tego, jaki na nas mają wypowiedzi czarnoskórych postaci w niektórych książkach Karola Maya typu "Oni bić masser Bob i nie dać mu nic jeść. On mieć bardzo głód, a oni nic nie robić".

W połączeniu z przesadzonym przedstawieniem wyglądu stosowanym m.in. przez komików udających dawniej Afroamerykanów (nadmiernie zaznaczone i pogrubione czerwone wargi) wizerunek tego pracownika kolei tutaj jest stereotypowy i nienaturalny i może być postrzegany jako obraźliwy...

...ale jeśli decydujemy się wydać "Facsimile edition" jakiegoś komiksu, to zgodnie z nazwą moim zdaniem powinno się przedrukować go bez zmian, aby dać odbiorcom obraz epoki - z jej dobrymi i złymi cechami. Bo chyba właśnie taka jest intencja tego typu wydań. W przeciwnym razie to jest pewnego rodzaju nieszczerość w opisie i nawet wybielanie historii, bo "facsimile" oznacza po angielsku właśnie "exact copy". Ewentualnie można np. dodać na wewnętrzną stronę okładki notę opisującą kontekst historyczny takich przedstawień i wskazującą, czemu dziś są postrzegane jako niewłaściwe.

Jeżeli zaś właściciel praw twierdzi, że dane przedstawienie jest dla niego zbyt obraźliwe, żeby je przedrukować, to niech go nie przedrukowuje, albo niech zmieni je w przedruku i to zaznaczy (tylko zmieniać też trzeba z głową, bo tutaj przez to, że zmieniono twarz, a rąk nie tknięto, wygląda to dziwnie) - ma do tego prawo, tylko niech w takim razie nie opisuje takiego wydania jako "Facsimile Edition", bo to trochę nieuczciwe względem odbiorców. Niestety wygląda na to, że DC chciało tutaj zjeść ciastko i mieć ciastko, żeby móc nabić trochę kasy na kolejnym z popularnych wydań tego typu (z tego, co mi wiadomo, takie zeszyty sprzedają się całkiem nieźle), a jednocześnie uniknąć kontrowersji.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline Pestak

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #8 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 06:33:16 »
Ja bym się zabrał w takim razie również za klasyczne obrazy.

Chociażby murzyni  na obrazie Remrandta „Dwaj afrykańscy mężczyźni” mają jeszcze większe wary niż ten z oryginalnego rysunku z Wonder Woman. Może trzeba by dać go Jasiowi Fasola do przeróbki?

A z naszego podwórka to małpka Fiki-Miki Walentowicza i tamtejsi murzyni też do spalenia.

Offline Brvk

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #9 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 13:55:56 »
Świadomie używam słowa Murzyn, gdyż podobnie jak np. prof. Bralczyk nie uważam go za obraźliwe.
Też kiedyś uważałem, że nie ma w tym słowie nic złego. Ale ono podkreśla odmienność pewnej grupy ludzi z powodu ich wyglądu, co kiedyś miało być może rację bytu, ale we współczesnym świecie już nie i - wybacz - osoba wielokrotnie odwiedzająca Afrykę lub Stany powinno o tym wiedzieć dużo lepiej, niż Polak sprzed kilkudziesięcioleci, który miał dużo mniejszy kontakt z czarnoskórymi osobami. Nieużywanie tego słowa nic nie kosztuje.

Offline OokamiG

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #10 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 14:06:30 »
Czarnoskórzy obywatele naszego kraju jednak uważają jednak, że jest obraźliwe i w tej kwestii chyba warto posłuchać zainteresowanej grupy


Offline death_bird

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #11 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 14:12:13 »
Jasne. Kilkadziesiąt milionów będzie się dostosowywało do kilku/kilkunastu tysięcy.
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Midar

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #12 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 14:30:17 »
Też kiedyś uważałem, że nie ma w tym słowie nic złego. Ale ono podkreśla odmienność pewnej grupy ludzi z powodu ich wyglądu,
Jakby słowo „czarny” nie podkreślało tej odmienności.
Co do podróżowania, był (zmarł rok temu) taki człowiek Herve Nyoja, Murzyn i mój przyjaciel. Był wnukiem ostatniego urzędującego cesarza w Afryce (Kamerun) i synem dyplomaty przy ONZ. Twierdził, że słowo „murzyn” w żadnym razie nie obraża czarnych i wg niego, to biali, zupełnie niepotrzebnie, zaczęli nadawać mu pejoratywne znaczenie i doszukiwać się niewłaściwości w jego używaniu. Będąc w Yaunde (stolica polityczna Kamerunu), wiele razy musiałem recytować wierszyk „Murzynek Bambo”, który on tłumaczył swojej rodzinie. Sam używał bez problemu słowa „Murzyni”. Herve był człowiekiem wykształconym (pilot nawigator), miał polskie obywatelstwo, a w ostatnich latach życia nauczał angielskiego.
Zdaję sobie sprawę, że słowo „murzyn” będzie rugowane z naszego języka, ja jednak przy nim pozostanę.

Dodam jeszcze, że mój znajomy Murzyn ze Stanów, uważa, że obraźliwym słowem jest „czarnuch”, a nie „murzyn”.
« Ostatnia zmiana: Cz, 19 Marzec 2026, 14:55:03 wysłana przez Midar »

Offline OokamiG

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #13 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 14:37:54 »
Jasne. Kilkadziesiąt milionów będzie się dostosowywało do kilku/kilkunastu tysięcy.
Jakie znaczenie ma kogo jest ile, co to w ogóle za argument xd.

Offline eyesore

Odp: Cenzura w komiksach
« Odpowiedź #14 dnia: Cz, 19 Marzec 2026, 14:40:14 »
Jakie znaczenie ma kogo jest ile, co to w ogóle za argument xd.
bo ja większość będą pisać "som" "rze" i mówić "piniondz" albo "kcem" to będzie poprawnie  ;)