i maj:
371,25 / 472,49 - Absolute Power Omni
309,38 / 391,99 - X-Men Age of Apocalypse Omni
247,50 / 314,99 - Venom War Omnibus
158,40 / 147,99 - Red Robin Compendium
105,60 / 125,99 - DC Finest The Ballad of Harley Quinn
105,60 / 99,99 - DC Finest Batman - The Demon Lives Again
52,80 / 49,99 - Absolute Batman #3
Co przyniesie czerwiec? Zobaczymy.
Odniosę się do maja. Różnica w cenie to 252,90 zł minus 15 lub 19 zł wysyłka co daje 233,90 zł różnicy na korzyść Azylu. Kwestia indywidualna czy za tyle chce ci się "bawić" w ruletkę. Mnie na ten przykład nie chce i wolę tyle dopłacić i mieć spokój ma Atomie.
Cena? Tak. Robi różnicę. Jeśli w 99% przypadków mam dostać dokładnie ten sam produkt (bez wad), to chcę nie przepłacać. Ceny (preorder) w Azylu jak dla mnie wzrosły na przestrzeni ostatnich 2-3 miesięcy. Za to ceny w Atomie widać, że są znacząco korzystniejsze względem wcześniejszych miesięcy (niższy przelicznik?).
Okej tylko ja nie pytałem o cenę, tylko czy szybsza wrzuta na stronę robi taką różnicę żeby lecieć do Azylu i kupować od razu nie czekając na ofertę innych sklepów? Może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem i się nie zrozumieliśmy. Wrzuciłeś posta jakby Azyl dokonał jakiegoś osiągnięcia, którego konkurencji się nie udało. Stąd moje pytanie po co ten pośpiech skoro jest jeszcze miesiąc na ten preorder w dowolnym sklepie. To świetnie, że Azyl już wrzucił. Wrzucenie kilka dni później robi dla Ciebie aż taką różnicę?
Poza tym nie chciałbym za bardzo brnąć w narrację "cena ponad wszystko". Rozumiem naszą narodową obsesję wokół pieniądza lub też jego kompleks, wynikający z pokoleniowego niedostatku ale porównując ofertę tych 2 sklepów należy brać pod uwagę wiele innych czynników.
Często kupuję pojedyncze zeszytówki. Przez lata zamawiałem na Multiversum i było ok bo dodawali tekturkę i folię, oczywiście najtańszą i dziadowską, które i tak wymieniałem na mylary ale zawsze to jakieś zabezpieczenie w transporcie. Niestety przestałem tam kupować zeszytówki w momencie gdy zaczęli wysyłać bez tekturek i folii, zwykłe gołe zeszyty owinięte w stretch. Wiem, że było swego rodzaju ogłoszenie na FB chyba? Już nie pamiętam. Ile na tym zyskali finansowo, nie wiem ale widocznie opłaciło się stracić mnie jako klienta

Atom zawsze dodaje tekturkę i folię. Moim zdaniem w tym hobby powinno obowiązywać pewne "minimum" przyzwoitości, a takie polskie "kombinowanie" jak Azyl odwalił nie powinno tu mieć miejsca. Czy coś się zmieniło od tego czasu? Nie wiem, bo nie zamawiam już tam zeszytówek od miesięcy, za duże ryzyko uszkodzenia. No i porównując sam stan zeszytówek, to zawsze dostawałem najgorszy jaki jest w Azylu/MVM. Wiadomo, to najbardziej "dziadowskie" wdanie komiksu i finalne wersje druku są bardzo słabe, zdarzają się naderwania grzbietów czy przetarcia. Ale jakimś dziwnym trafem te z Atoma zawsze są w lepszym stanie. Był też chyba jakiś moment na Azylu, że zeszytówki w preorderze były w 2 ofertach, oba w stanie dostatecznym z wadami ale różniła je cena i jeszcze jakiś dopisek. Trzeba było się domyślić, że jedne to te gorsze odrzuty, a drugie teoretycznie lepsze. Ogólnie po takich akcjach odechciewa się zamawiać w takim sklepie.
Ja też mogę przygotować zestawienie:
Zalety:
Azyl:
1. Niższe ceny (nie zawsze ale często)
2. Dobre pakowanie.
3. Akcje promocyjne.
Atom:
1. Gwarantowany nowy i idealny stan produktu (brak problemów z przesunięciami obwolut, ubiciami, przetarciami, naderwanymi foliami).
2. Wzorowy kontakt i obsługa pozakupowa.
3. Dobre pakowanie.
4. Bogatsza oferta sklepu.
5. Lepiej działająca i wyglądająca strona (szukajka, layout)
6. Możliwość łączenia zamówień.
7. Możliwość dokładania produktów do zamówień w toku (bez konieczności opłacania ponownej wysyłki)
8. Transparentne zasady, brak "kombinowania" i dziwnej komunikacji względem klientów (pokroju "stan: dostateczny z wadami".
9. Weekendowe obniżki.
10. Akcje promocyjne.
11. Kody rabatowe (endgame i flash bodajże).
12. Dostępność alternatywnych wariantów okładkowych zeszytówek.
13. Darmowa wysyłka od 199 zł.
Wady:
Azyl:
1. Ruletka zakupowa, nawet jeżeli kupujesz preorder, tak naprawdę nie wiesz na co trafisz. Potencjalne przesunięcia obwolut, ubicia, obtarcia zwalane na transport, dostawcę itd.
2. Bardzo słaby kontakt mailowy, brak informowania o zamówieniach w toku czy produktach skompletowanych. Jak coś im wpadnie to wysyłają bez możliwości edycji zamówienia czy wysyłki zbiorczej.
3. Problemy z reklamacjami, wykręcanie się stanem produktu podawanym na sklepie, szukanie podstaw do obalenia reklamacji (zasadnych).
4. Słabo działająca, przestarzała strona z problemami technicznymi (szukajka)
5. Brak możliwości łączenia zamówień
6. Brak możliwości dokładania produktów do zamówienia bez ponoszenia dodatkowych kosztów wysyłki
7. Brak zabezpieczenia zeszytówek folią i tekturką (standard).
8. Mocno okrojona oferta sklepu.
9. Brak dostępności alternatywnych wariantów okładkowych zeszytówek.
10. Brak kodów rabatowych.
11. Brak progu darmowej wysyłki (zawsze płatna).
12. Dziwna narracja w dialogu z klientem, czy to w opisach na stronie ("stan: dostateczny z wadami") czy reklamie w innych mediach. Ściany tekstu z wypisanymi "cechami, wadami produktu" itd.
13. Produkty z akcji "promocyjnych" w większości (z mojego doświadczenia) w stanie outletowym. Moim zdaniem jest to kolejny raz "kombinowanie" i wprowadzanie klienta w błąd. Bo jednak promocja kojarzy nam się z obniżką produktu bez wad i nowego. Outlet powinien być oznaczony jako outlet.
Atom:
1. Czasami wyższe ceny niż na Azylu.