Autor Wątek: nori - kolekcja  (Przeczytany 67019 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #165 dnia: Nd, 12 Kwiecień 2026, 22:18:48 »
Dołączam do sympatyków komiksu Pulp. Świetny komiks.

Offline Orygenes

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #166 dnia: Pn, 13 Kwiecień 2026, 18:51:06 »
Też mam słabość do tego duetu. Chociaż Śpiocha porzuciłem po kilku stronach zrażony narracyjnym chaosem. Incognito zapowiadało się ciekawie do momentu pojawienia się nic nie wnoszących do fabuły postaci ze świata superhero. Totalne rozczarowanie. Tak że, rozumiem brak zakupu.

Offline Lobo

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #167 dnia: Pn, 13 Kwiecień 2026, 19:08:49 »
A jak oceniacie te nowsze pojedyńcze tomy? Czytałem ostatnio Domy potępionych i Gorączkę nocy, bez szału. Czy Sceny zbrodni i Tam było ciało to lepszy poziom?

Offline OokamiG

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #168 dnia: Pn, 13 Kwiecień 2026, 19:24:32 »
Poniżej pewnego poziomu nie schodzą tych tytułach, Dom przede mną ale Ciało była całkiem dobre, fajny koncept historii tak samo Sceny. Na Pulpa polecam zapolować.

Offline Castiglione

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #169 dnia: Pn, 13 Kwiecień 2026, 22:09:07 »
"Sceny zbrodni" to akurat starsza pozycja, kilka lat sprzed "Criminala".

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #170 dnia: Wt, 21 Kwiecień 2026, 17:39:01 »
Popiel, donT, Death - wiem, wiem, miałem w koszyku, tylko Gildii koniec końców zabrakło, i nie udało się ściągnąć jakiegoś egzemplarza, a czekałem coś kolo miesiąca. Jak najbardziej, będę polował!

Orygenes - dokładnie, mam wręcz déjà vu, napotkałem się właśnie na takie opinie, stąd wstrzymałem się z zakupem. I chyba tak pozostanie, choć obie serie nadal mam w schowku.

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #171 dnia: Śr, 17 Czerwiec 2026, 19:33:54 »
Coś mnie ostatnio dopadł swoisty marazm komiksowy, mimo cały czas czytania czy coś tam grzebania w temacie, komiksy zeszły niejako na dalszy plan. W końcu uzbierało się parę pozycji które chciałem zakupić, i zaskoczenie, ostatnie zamówienie miałem sprzed PONAD 2 MIESIĘCY!. Takiej przerwy w karmieniu zakupoholizmu nie miałem od lat!

Ale poszło (zamówienie), przyszło (paczki), nawet chyba coś fajnego się dla każdego znajdzie, to odkurzyłem też tło do zdjęć i parę takowych pstryknąłem.

Na dobry początek kontynuacje, zarówno serii europejskich jak i polskich. Patent sprawdzony, zresztą sam kupuję niektóre potworki, bo "tę serię zbieram"...



Thorgal. Linia Saga miała być super, wyszła popelina i coś tam czytać się da, ale co album to potworek. Najnowszy straszy jeszcze bardziej, taki sobie scenariusz podlany strasznie nierówną szata graficzną: są przepiękne kadry, są potworki. Ale żeby nie było, czytać się da, nawet bez zgrzytania zębami. Po prostu to nie mój Thorgal, a odcinanie kuponów na siłę potęguje negatywne wrażenia.









Smerfy i Lucky Luke! Luke to wersja dziecięca, ale ta pierwsza, która wypadła z kanonu, później powróciła, była powodem zawirowań miedzy twórcami, ogólnie: warto przeczytać. Smerfy w wersji Wioska dziewczyn, czyli całkiem fajne rysunki i taki sobie scenariusz, ale do poczytania.







W Smerfach są jakieś dziwne zawirowania z proporcjami, niekiedy postacie są rysowane jakby były wielkości człowieka, ot tutaj Smerfetka (nie ta oryginalna tylko z Wioski) siada koło drzewa, które przecież powinno być o wiele większe, raczej tak drzewo nie wygląda w stosunku do rozmiaru Smerfa. To samo tyczy się trawy, źdźbła powinny być o wiele większe.



Smerfy mają niezły power, potrafią przenosić drewnianą scenę obciążoną trzema smerfami!



Kolejny Kajko i Kokosz! Znaczy nowy, i wcale nie taki straszny, choć ja prywatnie nie za bardzo przepadam za scenariuszami Kura, ma dziwną manierę marnowania potencjału, co w tym albumie po prostu rewelacyjnie zaserwował. Kiełbusa uwielbiam, ale chyba wolałbym, by jego kreska była bardziej spokojniejsza. Więcej wrażeń (i photek) może wrzucę do wątku KiKa.







Do kompletu nowy Tytus, i tutaj zaskoczenie, jak dla mnie, całkiem spoko! Znaczy, nie rewelacje, a Pan Larwa  powinien spędzić jeszcze sporo czasu na trenowaniu rysunku, ale albumik wypadł zaskakująco przyzwoicie. Ponownie, może więcej txt i jpg wrzucę do odpowiedniego wątku.








Kontynuacje z innej beczki, czyli superhero. Ja lubię, ale chyba się starzeje, bo coraz bardziej ta sieczka jest dla mnie zbyt ciężkostrawna. Szczególnie aktualna, mam już spore zaległości, trzymam w schowku by dobijać do progu darmowej wysyłki. Pajączka i Supka kupuję, MoonKnight jest całkiem spoko, ale najnowszych jeszcze nie czytałem.





All-In to cieniutki zeszycik, do tego w obwolucie, co akurat jest fajnym patentem, gdyż mamy tutaj czytanie z obu stron.



Klasyczny pajączek to jest to, linia Epic obecnie cofa się w czasie do rzeczywiście klasycznych czasów, i momentami jest to głupiutkie, ale lepsze niż te najnowsze brednie.



W kolekcji mamy Amazing 39-63, w Epic Amazing 68-85. Oczywiście opis w kolekcji to bzdura, pojawiła się literówka, powinno być 59-63.





Ech, mój Pajączek coś miał słabszy dzień, i dostał becki od jakiegoś złola...



Jeszcze kolekcje. Polecane, więc się skusiłem.



Ciąg dalszy jak obrobię resztę fotek i dojdę do ładu z imgurem....






Offline Kadet

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #172 dnia: Śr, 17 Czerwiec 2026, 19:44:19 »
Smerfy mają niezły power, potrafią przenosić drewnianą scenę obciążoną trzema smerfami!

To w końcu Osiłek i Burza, czyli chyba najsilniejsze Smerfy z obu wiosek!

Poza tym, jak to smerfnie wyrażono w jednym z albumów, "Osiłek to kawał osiłka" ;)
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #173 dnia: Cz, 18 Czerwiec 2026, 21:26:29 »
Ech, cos poskrobałem, ale podczas wyświetlenia podglądu forum się wykrzaczyło i wszystko poszło w p****u, więc wersja skrócona. Znacznie.

Smak odniósł się do stłuczonego Pajaczka, zaproponowali rabat lub by odesłać i wyślą nowy. Zależy mi na ładnym stanie, więc odsyłam, jedynie ból, że trzeba czekać, gdyż "Nowy egzemplarz zostanie wysłany w terminie nieprzekraczającym umownego czasu na rozwiązanie reklamacji.".

Ale w między czasie może coś poczytam z takich pozycji.

uwielbiam Wielkiego Detektywa, a jak album jest tak przerewelacyjnie wydany, to cóż, nie ocenia się komiksu po okładce, ale w tym przypadku musiałem to cudo mieć.











Sędzia napędzony Fomo, czyli uwielbianą strategię wydawniczą stosowaną przez co poniektórych wydawców. Tutaj choć nie ograniczająca się do ograniczenia możliwości nabywczych, a zobrazowaną przez fajny gratisik.







Albumik z linii Hellboy, wreszcie taki co w miarę wraca do odpowiednich gabarytów.





Drugi zeszycik serii, całkiem uroczej, wydanej ze wsparciem, więc z przesadzoną cena. Czego tu nie rozumieć? Może bez dofinansowania wyszłoby taniej, bo w tej cenie to kolejny zeszycik sobie jednak odpuszczę.







Pozycja polecana na forum, a że lubię Alicję, szczególnie w interpretacji McGee i w wersji "Coś", to się skusiłem.









Album Ballada dla Sophie uwielbiam, wiec nie mogłem sobie odmówić dwóch krótkich nowelek tych samych autorów. Można przeczytać, ale do Ballady to się nawet nie umywa.







Coś poruszające poważniejsze problemy, prezentujące je w całkiem ciekawy sposób, bawiące się konwencja i stylistyką. Początek zachwyca, po czym autorka chyba zaczyna się gubić, kluczy, popada w dziwne maniery, zmienia ton, by w końcu zostawić czytelnika w wielkim rozczarowaniu. Takie mam przynajmniej wrażenia, może też za dużo się spodziewałem i po pierwszym zachwycie zostałem sprowadzony na ziemię...















SOS bo VanHamme i tematyka bardzo ciekawa, a wydaje mi się, że to mało znany i niedoceniany album. Przekonam się jak przeczytam, czy warto docenić...









I jeszcze jedna pozycja, dla nazwiska.









Offline nori

Odp: nori - kolekcja
« Odpowiedź #174 dnia: Nd, 21 Czerwiec 2026, 14:52:56 »
Małe uzupełnienie:

Cos w stylu artbooka, o wiadomej tematyce. Sporo bardzo fajnych ilustracji, jest pare słabiutkich, wydanie przepiękne, cena wysoka, tematyka oczywista. Nie żałuje. ;)





Pod obwoluta:





Przykładowe ilustracje, takie lżejsze, żeby nie było.





W towarzystwie:



Wcześniejsze tomy nie miały obwoluty...

Ograniczyłem uzupełnianie biblioteki książek o komiksach, ale ta prezentuje się bardzo obiecująco, choć jestem ciekaw, ile nowych rzeczy się dowiem z niej - po przejrzeniu większość pozycji znam, ba!, nawet mam!