(...)Trochę za łatwo co prawda łapią ryski i przecierają się, ale cóż, i tak to wydanie wypada rewelacyjnie.Nie wiem czy też tak macie ale mi na pierwszym tomie Helboya dość mocno się "złoto" powycierało w trakcie lektury...
I dlatego mam je od nowosci oblozone w folie :). Zadnych rysek, zadnego "wytartego" zlota... :) Obkladanie jest moze dosc upierdliwe, ale daje efekty :D
Nie wiem czy też tak macie ale mi na pierwszym tomie Helboya dość mocno się "złoto" powycierało w trakcie lektury...W BBPO zostały mi ślady paluchów na okładce - da się te "gumowane" okładki jakoś czyścić?
W BBPO zostały mi ślady paluchów na okładce - da się te "gumowane" okładki jakoś czyścić?
Sandman. Oczywiście po serialu naszła mnie ochota na powrót do tego uniwersum, więc powygrzebywałem z biblioteczki co w tym temacie jest, a przy okazji oczywiście będzie graficzka, choć z czytaniem nie ma tutaj większej filozofii, aczkolwiek jednak trochę tych tomów jest.
Główna seria, u mnie w pierwszym wydaniu.
Miałem jeszcze Teczka personalna. O komiksie "Kapitan Żbik", ale po przeczytaniu połowy, pozbyłem się tej pozycji, nie przepadam za czystymi streszczeniami, bez jakiś wniosków, analiz, ciekawostek, a tego było w tej pozycji tyle, co kot napłakał. Co ciekawe, książka doczekała się trzeciego wydania, więc chyba się sprzedaje?I każde kolejne wydanie zawiera dodatkowy materiał, bo Chosiński cały czas przy kolejnym dodruku-nowym wydaniu grzebie i dokłada coś nowego (nie tylko o samej serii Żbika).
Zabawa w teorię, czyli książki i książkopodobne twory poświęcone komiksowi. Całkiem tego sporo wyszło na naszym rynku, takie małe podsumowanie z mojej biblioteczki. I od razu prośba, jeżeli polecacie jakąś książkę tego typu, której nie ma na fotkach, byłbym wdzięczny za informację, co warto przeczytać. A, większość pozycji z tej listy oczywiście nadal znajduje się na mojej kupce wstydu. Jednej z wielu kupek wstydu...
(https://a.allegroimg.com/original/11690a/3242652e4ce18f0a0c5a42751534/NAKLEJKA-AUTO-SZYBE-LUBIE-TO-FB-DLON-LAPKA-W-GORE)
Miejsce w dymku. Tadeusz Baranowski
Pozycja na której bardzo mi zależało, niestety oficjalnie nic nie dało się załatwić, w końcu pozycja pojawiła się na rynku wtórnym, z czego skwapliwie skorzystałem. Dzisiaj przyszła. ;) Ponad 150 stron, sporo tekstu, z przyjemnością zasiądę do lektury, podobno jest tu parę fajnych rzeczy.
I przy okazji, wpadło jeszcze dzisiaj takie cudeńko. ;)
Super kolekcja! Z tej "czarnej kolekcji" mam tylko Władców smoków, ale pamiętam, że za dzieciaka ogromne wrażenie zrobił na mnie ten komiks i czytałem go wiele razy. Zawsze mnie ciekawiło, czy kolejne tomy też były takie fajne.Za dzieciaka uwielbiałem całą serię - nazywało się to "Komiksy przygodowe" (przynajmniej pierwsze 6 tomów) - muszę kiedyś w końcu sobie odświeżyć, bo nadal mam całość w domu.
Panie Nori, jest Pan solą tej forumowej ziemi.
Lois LainTo jakaś wersja Lois Lane od studia Lain? :D
Dwa z nich wydano ponownie w WKKDCPoprawione ;)
No i przede wszystkim w XXI wieku ciężko go sprzedać, bo Superman jest postacią dość archaiczną, niektóre elementy jego mitologii i świata bardzo się zestarzały i ciężko jest je przełożyć na czasy współczesne (nierozpoznawanie Clarka przez okulary, przebieranie się w budkach telefonicznych, których już nie ma, bycie reporterem dla gazety, które niemal wyginęły).Zdaję sobie sprawę, że jestem w mniejszości, ale ja tam dużo bardziej kupuję Supermana niż super poważnego Batmana żyjącego w mrocznym mieście, które od 80 lat nie potrafi sobie poradzić z gościem przebranym za klauna ;)
To jakaś wersja Lois Lane od studia Lain? :D
To teraz tylko czytać!
Ja doceniam kolegę za jego pasje, którą widać w zamiesczanych postach/artykułach/grafikach/podsumowaniu. Dzięki temu moglem zapoznać się z całościowym dorobkiem danego autora/pozycji, w tym o rzeczach o których wcześniej nie miałem pojęcia. Brawo nori!
a na deser coś ze świata pewnej Kaczuszkiwbrew pozorom to nie jest świat Kaczuszki Dab Dab, bo to całkiem inny twórca, raczej świat Żółwi, autor zbiera na grę :)
Do kompletu jeszcze książeczka, dla mnie pozycja obowiązkowa: Projekt Rust. Czyli nie tylko o Tm-Semicu. Fajne wydanie, choć żałuję, że jednak nie skusiłem się na wersję w twardej oprawie, tutaj przekartkowałem i już mi się grzbiecik przełamał.
nowe Smerfy to popłuczyny po oryginalnych albumach, wręcz dosłownie, gdyż to historie tłuczone na ilość do magazynów byle by były.]
66.6Ta cena jest celowo tak ustawiona. ;)
Tak, tak, cena 66.6 wiadomo że odpowiednio dobrana, co nie zmienia faktu, że wydaje mi się, że to o wiele za dużo, jak za taką książeczkę. Co nie wyklucza faktu, że samo wydanie jest na najwyższym poziomie, a i historyjki wypadają rewelacyjnie.Zależy przy jakim nakładzie. Wiem że twardookładkowa to nakład 333. Obstawiam że miękkooładkowy nakład to 666, więc to pewnie też ma znaczenie.
Leyek nowe historie? A co uważasz za nowe historie? Pstryknąłem fotki, zróbmy szybki przegląd Smerfików. ;)
To jest klasyczna seria, albumy nowsze i starsze, lepsze i gorsze, ale ogólnie, każdy wart przeczytania:
Do tego pan Nowakowski podobno ma skończonego Larkisa, tylko czeka na wydanie. Publikacja w Fantastyce była przerwana, zakończenie nigdy nie ujrzało świata dziennego, a to całkiem zgrabna opowieść. Szkoda, żeby zalegało w szufladzie. Ongrysie?
Super to wygląda. Zdecydowanie powino to byc dostępne ogólnie, tak jak tytusopedia.
Do Larkisa to się przymierzał także Garulex. Jeżeli dobrze pamiętam, były wzmianki o tym w świeżo reaktywowanym Relaxie. Oczywiście ja również wolałbym, żeby temat wziął na siebie Ongrys. Dostalibyśmy elegancko przygotowane wydanie i w dodatku w rozsądnej cenie.
Szkoda, że nori, w ramach ciekawostki, nie podał w jakim nakładzie wydano Nowakowskiego.
(możliwe, że nakład jest tajny i nori sam nie wie.) :D
Szkoda, że do prezentacji nie załapała się fotka z moim ulubionym komiksem Nowakowskiego.
Chętnie bym zobaczył, jak Wilcze Imperium prezentuje się w wersji cz-b.
Do Larkisa to się przymierzał także Garulex. Jeżeli dobrze pamiętam, były wzmianki o tym w świeżo reaktywowanym Relaxie. Oczywiście ja również wolałbym, żeby temat wziął na siebie Ongrys. Dostalibyśmy elegancko przygotowane wydanie i w dodatku w rozsądnej cenie.
Sądząc po samorzutnych ofertach kupna, sam bez ogłaszania przedsprzedaży, zebrałbym kilkaset preorderów..
Ale jest już wydawca z obietnicą wydania „Larkisa" w przyszłym roku.. Nie ujawniam kto (nie znam strategii) pewnie sam się wkrótce ogłosi..?
Bardzo proszę, dofociłem:
(https://i.imgur.com/ZlbfysA.jpeg)