Autor Wątek: Wiedźmin  (Przeczytany 2500 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Chmielu

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #15 dnia: Pt, 26 Luty 2021, 14:14:44 »
Mnie szczególnie wk… - znaczy się - irytowała sytuacja z konwentu w Łodzi z '93 kiedy jeden z organizatorów zrobił licytację "w dół" "Wiedźmina". Wtedy w określonym środowisku było w dobrym tonie obrzucać błotem Polcha i Parowskiego. Obrzydliwe zachowanie. Chyba chodziło, że Truściński narysowałby to lepiej, a Bogusław dostał po znajomości.

Parowski wywiązał się z roboty znakomicie. Dialogi były raczej Sapkowskiego niż jego, ale chodziło o to żeby sprawnie rozbić opowiadanie na 46 plansz i Pan Maciej zagrał elegancko. No dobra, końcówka "Drogi..." trochę słabawa.

Offline Death

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #16 dnia: Pt, 26 Luty 2021, 14:35:12 »
Ja tylko chciałem napisać, że rysunki i kolory w tym komiksowym Wiedźminie trafiają w mój gust. Fajne są.

Offline PawelC

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #17 dnia: Pt, 26 Luty 2021, 19:22:43 »
Ja właściwie tak jak Freshmaker, za dzieciaka te Wiedźminy to była dla mnie zgroza, ale jak po latach kupiłem zbiorcze właściwie tylko kolekcjonersko, tak już w trakcie czytania zacząłem doceniać ten komiks.

Generalnie warto dawać szansę po czasie, gusta się zmieniają, na co innego się zwraca uwagę, czego innego szuka i na co inne przymyka oko.

Offline Alfman

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #18 dnia: So, 27 Luty 2021, 16:18:56 »
Generalnie warto dawać szansę po czasie, gusta się zmieniają, na co innego się zwraca uwagę, czego innego szuka i na co inne przymyka oko.

Owszem, ale to działa też w drugą stronę  ;)

Offline Nesumi

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #19 dnia: Pn, 01 Marzec 2021, 16:46:10 »
Dla mnie w momencie ukazania się, ten komiks to było ogromne zaskoczenie in minus. Zwłaszcza kolory. Chociaż w pierwszym tomie, jeszcze "niewiedźminowym" i tak były chyba najlepsze. Pamiętałem jeszcze ilustracje Polcha do opowiadań, w pierwszym wydaniu książkowym były, i wiedziałem, że Polch potrafił naprawdę nieźle Geralta narysować, tą swoją klarowną kreską. A tu jakieś to chropawe, jakby ktoś ołówek kserował. Później dowiedziałem się, że rzeczywiście tak było. No i do tego cyklu Polch pierwszy raz miał inkera. Nie pomnę już, jak się chłopak nazywa, ale w dużej mierze chyba też jego obciążano za nieudolność rysunków.
Tym niemniej, do komiksu często wracałem. Coś w sobie miał. Ostatecznie, patrząc na inne polskie dokonania na komiksowym polu, uznałem ten komiks za prawie dobry. Chciałbym go kiedyś przeczytać w wersji Noir, wydaje mi się, że to by mu bardzo pomogło.
Co do udziału parowskiego, to moim zdaniem jego praca przypomina to, co zrobił z opowiadaniami Netflix- pewną subtelność, coś co pozostawało w sferze domysłu, gdzieś poza kadrem, tutaj wali nas prosto w pysk jak nieświeży szczupak z Kajka i Kokosza.

Ps, jednak nie, najlepsze kolory to miał tom ostatni- Zdrada
Jeśli jesteś w czymś konsekwentny, przynajmniej nie grozi ci połowiczny sukces.

Offline NuoLab

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #20 dnia: Pn, 01 Marzec 2021, 19:49:12 »
Pamiętałem jeszcze ilustracje Polcha do opowiadań, w pierwszym wydaniu książkowym były, i wiedziałem, że Polch potrafił naprawdę nieźle Geralta narysować, tą swoją klarowną kreską. A tu jakieś to chropawe, jakby ktoś ołówek kserował.

O to to. Pamiętałem ilustracje Polcha do Wiedźmina i czekałem z niecierpliwością na zapowiadany komiks. Po drodze były jeszcze jakieś miniaturki plansz w "Fantastyce" i w pomniejszeniu wyglądało to jak coś na miarę Kovala.
Rozczarowanie gotowym produktem było tak potężne, że nie zdecydowałem się wtedy na zakup.
Kupiłem wydanie zbiorcze ale przyznam się, że do tej pory nie mogłem się przemóc żeby zacząć lekturę.

Offline tuco

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #21 dnia: Pn, 01 Marzec 2021, 20:47:53 »
O to to. Pamiętałem ilustracje Polcha do Wiedźmina i czekałem z niecierpliwością na zapowiadany komiks. Po drodze były jeszcze jakieś miniaturki plansz w "Fantastyce" i w pomniejszeniu wyglądało to jak coś na miarę Kovala.
Rozczarowanie gotowym produktem było tak potężne, że nie zdecydowałem się wtedy na zakup.
Kupiłem wydanie zbiorcze ale przyznam się, że do tej pory nie mogłem się przemóc żeby zacząć lekturę.
to nie były miniaturki. z tego, co pamiętam, to były właśnie ilustracje do któregoś z wczesnych opowiadań. opowiadanie miało swoją premierę w Fantastyce. może nie każdy pamięta, ale Sapkowski ze swym Wiedźminem wypłynął właśnie jako laureat konkursu "Fantastyki".

Co do udziału parowskiego, to moim zdaniem jego praca przypomina to, co zrobił z opowiadaniami Netflix- pewną subtelność, coś co pozostawało w sferze domysłu, gdzieś poza kadrem, tutaj wali nas prosto w pysk jak nieświeży szczupak z Kajka i Kokosza.
ja bym tego tak nie ujął. Parowski miał swoją specyficzną manierę, to niewątpliwe, ale sądzę, że Sapkowski we wczesnych swoich opowiadaniach miał jeszcze większą i bardziej bijącą po oczach - manierę. i wydaje mi się, że to właśnie Parowski sprawił, że w komiksie słowa ASa nie brzmią aż tak siermiężnie "wiedźminowsko". (pewnie ultrafani ASa poczują się obrażeni, ale takie mam właśnie zdanie o początkach jego twórczości, dalszej części nie poznałem, odpuściłem sobie, widząc, że na świecie tyle fajnej literatury i szkoda mi czasu na wałkowanie wciąż podobnego schematu).

Offline NuoLab

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #22 dnia: Pn, 01 Marzec 2021, 22:00:45 »
to nie były miniaturki. z tego, co pamiętam, to były właśnie ilustracje do któregoś z wczesnych opowiadań. opowiadanie miało swoją premierę w Fantastyce. może nie każdy pamięta, ale Sapkowski ze swym Wiedźminem wypłynął właśnie jako laureat konkursu "Fantastyki".

Ilustracje Polcha do opowiadań Sapkowskiego to jedno a ja mówię o miniaturkach plansz komiksu, które były w którejś Fantastyce. Będe miał czas to poszukam.

Offline Nesumi

Odp: Wiedźmin
« Odpowiedź #23 dnia: Pn, 01 Marzec 2021, 22:19:29 »
W komiks fantastyce najpierw to szło. Bez literek, same dymki i w czb. Taki zwiastun przed właściwym komiksem. Potem parę plansz w kolejnej komiks fantastyce, takiej z parafrazą bitwy pod Grunwaldem na okładce.
Jeśli jesteś w czymś konsekwentny, przynajmniej nie grozi ci połowiczny sukces.