A może to już ani kwestia scenarzystów, ani rysowników, tylko ten bohater i ten świat zostali już
wyeksploatowani na tyle, że nie da się tam nic ciekawego wykręcić. I kogo bym tam teraz nie zaangażowali i nie dzielili na czworo kolejnych włosów, to będzie to tylko gonienienie w piętkę.