Kompletnie nie potrafię objąć umysłem rozmiaru naiwności oby panów Rosińskich w sprawie z tą grą komputerową. Dla mnie od samiutkiego początku nie było nawet cienia wątpliwości, że to jest najprawdopodobniej wałek, a jeśli jakimś cudem nie, to wysrana zostanie gra pokroju "Inkwizytora" ze studia The Dust. Jest bowiem oczywistą oczywistością, że małe studio bez doświadczenia nie będzie w stanie udźwignąć takiej marki. A studio "wzięło" się przecież nawet za dwie duże marki, bo oprócz Thorgala miała jeszcze powstać gra ze świata "Pana Lodowego Ogrodu". A przynajmniej powinno to być oczywiste dla każdej osoby przynajmniej średnio inteligentnej. Tutaj natomiast wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z ludźmi ponadprzeciętnie inteligentnymi. Jak się okazało to jedynie pozór (w sumie obaj to kodziarze, więc gdzie ja tu o jakiejś inteligencji...

). Ale naprawdę aż dziw bierze, że para takich naiwnych głupków osiągnęła mimo wszystko taki sukces zawodowy i są tak majętnymi ludźmi. Choć to w sumie sukces Grzegorza i pewnie oparty w dużej mierze na szczęściu, tzn. znalezieniu się w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.
W tej całej sytuacji mnie zaskoczyła tylko jedna rzecz. Ja spodziewałem się, że to studio ruszy na małą giełdę i będzie zarabiało na emisjach akcji, a nie na tworzeniu gier

ale jak widać nie dali rady nawet tego osiągnąć.