A ja zamówiłem z gildii już dwa egzemplarze. Jeden z okładka podstawowa, a drugi z tą skopaną czarną.
Nie zbieram komiksów po angielsku (ani w żadnym innym obcym języku) co do zasady.
Szanuję Twoje zasady, choć nie znam ich podstaw.
Moją zasadą jest nie dawać zarabiać ludziom o marnej reputacji. Ludziom, którzy anonimowo szkalują rodzimych komiksiarzy w mediach społecznościowych ("Komiksowy Otwór", niedawna akcja z "Lubimy czytać"), którzy nie uznają wyroków sądowych (sprawa "Relaxu"), oraz których jedynym celem jest złapanie jak największej kasy jak najmniejszym kosztem.
Oraz tym, którzy partaczą swoją robotę przy każdym wydanym komiksie, jednocześnie windując tych komiksów ceny na bezprecedensowy poziom.
Zwykłe głosowanie portfelem, żeby takie osoby wyleciały z rynku komiksowego, co może go tylko uzdrowić. Polecam.
A Ty czemu nie kupujesz zagranicznych wydań?