Zobaczymy jeszcze, co to za złodziej, bo bywają różni: od zimnych drani do Robin Hoodów.
Wbrew pozorom Miyamoto Usagi też miał w sobie trochę buntowniczego ducha w tym sensie, że często szedł trochę wspak zwyczajom i konwenansom epoki, w której żył (co widać np. po jego zdecydowanie niesamurajskim podejściu do biedaków, wieśniaków i mieszczan albo chęci decydowania o niektórych sprawach samodzielnie, zamiast słuchać się ludzi na wyższych pozycjach - na przykład w kwestii Pożeracza Traw, stosunkowej tolerancji dla wybryków Kitsune albo utarczek z ludźmi szoguna, czyli władzy). Zapowiedzi mówią, że Kaito "embodies his ancestor’s legacy in a way the stoic samurai we know and love never could", więc może ujrzymy w nim te tendencje, tyle że nieograniczone wychowaniem w duchu kodeksu bushido?
A jeśli jest jednak niezbyt miłym gościem, to jest też możliwość, że na łamach miniserii będziemy śledzić, jak w obliczu jakichś ważnych wydarzeń (których się domyślam, ale nie chcę spojlerować tym, co nie obejrzeli dokładnie wszystkich materiałów) nauczy się postępować jednak trochę bardziej w duchu przodka (może coś jak Cade Skywalker w "Dziedzictwie" Star Wars).
Co do katany - myślę, że się pojawią; chyba widziałem je na okładkach i szkicach postaci, a w dodatku w "Senso" Kosmiczny Usagi mówi, że miecze Miyamoto Usagiego przechodziły z pokolenia na pokolenie aż do niego, więc wynikałoby, że Kaito też musi je mieć.
EDIT: jeszcze w ramach ciekawostki znalazłem taki cytat ze Stana sprzed paru lat:
Mam też listę potomków Usagiego, którym mógłbym poświęcić osobne tomy. Jednym z nich jest noszący kapelusz Usagi działający w Los Angeles w latach 20. i 30. walczący z przestępczością przy użyciu miecza i pistoletów.
https://geekweek.interia.pl/lifestyle/news-stan-sakai-legenda-swiata-komiksu-woli-robic-wszystko-po-sta,nId,3027086