Autor Wątek: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)  (Przeczytany 566907 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2955 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 18:15:35 »
Że byli tam wymieniany twórcy których nie było w albumach? O to chodzi?
Odnosząc się jeszcze do tej kwestii - cóż, załóżmy, że nie siedzę na forum, nie czytam KAI, itd.

Wchodzę na stronę Egmontu (lub kupuję ten tom stacjonarnie w księgarni - sobie lub swojemu dziecku):
https://egmont.pl/Kaczor-Donald.-Przygody-mimo-woli.-Tom-2-101314101.html

Czytam info:
- scenarzysta - autorzy różni
- ilustrator - ilustratorzy różni

Czytam opis:
Kaczor Donald bywa porywczy i nerwowy, najbardziej jednak ceni hamak lub kanapę i święty spokój. Mimo to przeżywa liczne pasjonujące i niebezpieczne przygody w różnych zakątkach Ziemi, a nawet poza nią. W wir akcji zwykle wciągają go czynniki zewnętrzne, czy to w postaci wujka Sknerusa, kuzyna Dziobasa albo innych osób, czy po prostu zrządzenia losu. Już w najstarszej zamieszczonej w tomie historii, „Tajemnicy Marsa” z 1937 roku, Donald leci w kosmos, w najnowszej zaś, „Niebieskim deszczu” z 2001 roku, walczy z zagrożeniem, które przybyło z innej galaktyki na Ziemię. Komiksy w zbiorze zostały stworzone przez różnych autorów w ciągu kilku dekad, ale łączą je wątek przygody i liczne zwroty akcji. Nie raz i nie dwa okazuje się, że Donald, chociaż sam nie widzi w sobie zadatków na bohatera, potrafi stanąć na wysokości zadania... często z pomocą swoich siostrzeńców.

Oglądam przykładowe strony: włoski klasyk, Andersen, Rosa. Myślę - no dobra, jest Rosa, więc coś się pewnie powtórzy, ale autorzy różni, komiksy z różnych dekad, itd., to chyba można zaryzykować.

Kupuję komiks i okazuje się, że na 10 zawartych historii 5 jest Barksa (dlaczego nie ma o nim ani słowa w opisie czy na planszach, skoro ta seria ma być niby odpowiedzią dla nowych czytelników na brak dodruków "Kaczogrodu" - dlaczego więc nie jest reklamowana jego nazwiskiem?), a objętościowo stanowi to 60% komiksów. "Różni autorzy" to w 80% dwa nazwiska. Jedyne dwie historie, które wspomniano w tekście, to jedyne, których nie było w poprzednich kolekcjach.

I oczywiście - nie ma tu zawartej żadnej nieprawdy, ale żeby te dane podano transparentnie, to ja bym nie powiedział.
« Ostatnia zmiana: Nd, 08 Marzec 2026, 18:19:23 wysłana przez Castiglione »

Offline michał81

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2956 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 18:38:17 »
I oczywiście - nie ma tu zawartej żadnej nieprawdy, ale żeby te dane podano transparentnie, to ja bym nie powiedział.
ustalicie wspólne zeznania jak to jest bo jeden twierdzi tak, a drugi inaczej
Nie do końca, jednak fałszywą reklamą i informacjami o tomie, Egmont wprowadził klientów w błąd.
ta reklama Egmontu jest fałszywa i kłamie czy też nie? ;)

Rozumiem ten wasz ból dupy o te powtórki, podobny miałem kiedy startowało WKKM i nawet wysłałem ankietę (która była dodana do pierwszego tomu), aby wydawca odpuścił powtórki, bo było jak dla mnie ich sporo. Ale kiedyś na forum gildii jeden z użytkowników mi napisał wprost, że dla niego to nie są powtórki, bo on od niedawna zbiera komiks i dla niego X-men Wheddona czy New Avengers Bendisa to jest jedyna opcja aby je kupić bo pierwszych wydań nie ma. I szczerze obstawiam że w przypadku Kaczek może być podobnie. Te 6 lat to jest szmat czasu, przyszli nowi czytelnicy, kolekcja Rosy nie będzie dodrukowana (Barksa pewnie też nie) przez te blokady i dla nich ta kolekcja może być jedyną opcją, aby przeczytać te komiksy. Z jakiegoś powodu jak radef przyznał pierwszy tom jest jednym z lepiej sprzedających się komiksów, wątpię aby ci którzy kupili wcześniejsze kolekcje spowodowali tak nagle dobrą sprzedaż. Ja wiem są takie przypadki jak radef który kupuje każdą możliwą wersje Kaczek (za ci podziwiam), ale ja np. nawet jak kupuje nową wersje jakiegoś komiksu to najczęściej sprzedają starą (nieraz zostawiam bo lepiej pasuje na półce), ze względu chociaż na miejsce na półce, ale nigdy nie dubluje sobie wydań. Nawet taka kolekcje Must Have od Hachette pełna powtórek widać że się sprzedaje, bo są nowe osoby które to kupują.   

« Ostatnia zmiana: Nd, 08 Marzec 2026, 18:40:38 wysłana przez michał81 »

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2957 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 18:46:13 »
ustalicie wspólne zeznania jak to jest bo jeden twierdzi tak, a drugi inaczej
W 1. tomie Donalda opis jest fałszywy, w 2. tomie bardzo balansujący na granicy.

Niezależnie od tego - skoro jak twierdzisz, że powtórki nie są problemem, to czemu Egmont nie wspomina o nich w opisach i prezentuje ich na przykładowych stron?
« Ostatnia zmiana: Nd, 08 Marzec 2026, 18:50:59 wysłana przez radef »
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Offline michał81

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2958 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 18:55:26 »
Nie wiem bo ja tej konkretnej kolekcji nie zbieram. Dlatego pytałem o co chodzi z tą fałszywą reklamą. Ale to samo można zawsze powiedzieć o komiksie który wydaje Egmont/Hachette i ma dwa różne tytuły.

Nie wmówicie mi że ci co kupowali wcześniej kolekcje dają się tak naiwnie ograć przez Egmont przez opisy tomów. Wybaczcie, ale nie biorę was aż za takich naiwniaków.
« Ostatnia zmiana: Nd, 08 Marzec 2026, 19:06:36 wysłana przez michał81 »

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2959 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 19:24:49 »
Uffff. Przypominam tylko że w Kolekcji Kaczogród Barksa Egmont Polska zmienił prawie wszystkie tytuły komiksów tego autora, które wcześniej to samo wydawnictwo opublikowało w Kaczorach Donaldach w latach 90-tych.

Offline radef

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2960 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 19:34:33 »
Dlatego że odpowiadał za nie inny tłumacz, a biorąc pod uwagę, że większość ten-pagerów nie miało tytułów wymyślonych przez Barksa, to także w USA przez lata zmieniały się oficjalne tytuły tych komiksów.
Więc nie wiem, jaki ma to związek z dyskusją o "Wielkich bohaterach Disneya".
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2961 dnia: Nd, 08 Marzec 2026, 19:36:38 »
ustalicie wspólne zeznania jak to jest bo jeden twierdzi tak, a drugi inaczejta reklama Egmontu jest fałszywa i kłamie czy też nie? ;)
Piękny przykład jak odpisać, ale do niczego się nie odnieść ;D Tak jak sądziłem rozmowa zupełnie bez sensu.

Offline kaczogród

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2962 dnia: So, 14 Marzec 2026, 11:54:56 »
Dokładnie 30 lat temu (14 marca 1996r.) ukazał się we Włoszech pierwszy komiks z serii PKNA (https://inducks.org/story.php?c=I+PKNA++0-1) - Paperinik New Adventures, słynnej włoskiej serii o kosmicznych przygodach Superkwęka.

W Polsce w 2001r. w ramach tomu ,,Komiksy z Kaczogrodu - Kaczor Donald: Imperator kontratakuje" ukazały się trzy komiksy pochodzące ze środka serii oraz w 2017r. w Gigancie Poleca 207 ,,Doubleduck kontra Superkwęk" ukazał się komiks ,,Kaczory czasu" będący crossoverem serii ,,Doubleduck" oraz Superkwęka z PKNA.

Osobiście bardzo bym chciał żeby kiedyś całość serii PKNA ukazała się kiedyś w Polsce.

W Niemczech seria PKNA została wydana m.in. w formie gigantowej w ,,Lustiges Taschenbuch Premium" a we Włoszech wychodzi ostatnio w formie omnibusów.

#Egmont-musisz
#Egmont-wydaj-PKNA
,,le monde est absurde"

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2963 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 07:34:35 »
Czytam ostatniego Gigant Poleca 2/26 "Elektryczna 313" i nie podoba mi się. Bo najpierw Fecchi się autoplagiatuje powtarzając motywy z "Pożegnania z bryką". Jednocześnie wkurza mnie to jak przepisy eurokołchozu :) wpływają na fabuły komiksowe. Potem komiks z Gogusiem to w sumie folder reklamowy wakacji z Włoch, zupełnie bez ciekawych wydarzeń. Następny też nie ma fabuły, tylko wymienia po kolei głupie kursy Dziobasa. Zagadka kryminalna z Mikim jest bardzo głupia. A kosmiczna wyprawa Sknerusa to literalnie przetłumaczona notatka z wikipedii, obtoczona głupawą fabułą. To już "Planeta Skarbów" sprzed 25 lat miała więcej sensu. Parodia Spider-Mana to znowu jest kompletne dno.




I się zastanawiam czy te fabuły są naprawdę takie złe i nieśmieszne (bo rysunki trzymają poziom) czy po prostu ja się zestarzałem już tak bardzo, że nic mnie nie cieszy, nic mi się nie podoba i będę narzekał na wszystko z powodu stetryczenia.

A potem dochodzę do historii "Niepewne Zwycięstwo" i wszystko wraca do mojej normy. Dalej potrafię cieszyć się z lektury komiksów i przygód Sknerusa. Tylko muszą mieć jakąś sensowną i zabawną fabułę. A tu jak widać twórców z Topolino również dopada wypalenie zawodowe i brak dobrych pomysłów. W Polsce problemem jest też to, że nie dostajemy wszystkich numerów. GP 2/2026 jest słabszym numerem, bo w Egmoncie Polska źle wybrali tom który nam dać.


Offline Gruby AL

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2964 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 09:41:16 »
(...)
I się zastanawiam czy te fabuły są naprawdę takie złe i nieśmieszne (bo rysunki trzymają poziom) czy po prostu ja się zestarzałem już tak bardzo, że nic mnie nie cieszy, nic mi się nie podoba i będę narzekał na wszystko z powodu stetryczenia.
(...)
To ja a propos powyższego z pytaniem do @radef (i oczywiście kogokolwiek innego, kto będzie w stanie odpisać :) ).

Kaczor Donald to oczywiście olbrzymi sentyment. Zebrałem komplet Barksa i Rosy, a "Życie i czasy..." to mój ulubiony komiks ever...
... ale wszystko pozostałe mnie regularnie zawodzi. Wszystkie te albumy rocznicowe czy komiksy z nowej kolekcji spoza "wielkiej dwójki" (zawsze lubiłem też Vicara i Rotę, ale albo dobór ich komiksów w ostatnich wydaniach był słaby, albo ja już strasznie zdziadziałem). Raz ja jakiś czas sięgam też po coś, co chwalone jest przez Kaczą Agencję, i najczęściej nawet nie doczytuję do końca. Do dziś pamiętam koszmarną, sześciogodzinną podróż pociągiem, na którą przygotowałem sobie "Dynastię"... Zdecydowana większość komiksów, zwłaszcza tych "gigantowych" jest kompletnie infantylna i nieinteresującą. Tak, jakby twórca musiał natrzaskać te ~20 stron, więc nie zastanawiając się nad fabuł,ą rysował po prostu kolejne plansze. Bez konkretnego pomysłu, bez jakiejś pointy.

Kończymy narzekanie, dochodzimy do pytania :)

Czy gdzieś jeszcze wśród tysięcy komiksów Disneya kryje się jakaś ukryta perełka na miarę Rosy- kogoś, kto traktuje to uniwersum naprawdę serio- czy wszystko pozostałe to takie zapchajdziury dla dzieci/ niewiele wymagających dorosłych?
« Ostatnia zmiana: Pn, 30 Marzec 2026, 09:43:25 wysłana przez Gruby AL »

Offline Bazyliszek

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2965 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 10:52:41 »
@UP
Znowu. Jestem starym dziadem i patrzę przez okulary nostalgii. Ale powinieneś zerknąć na "Powrót do korzeni" z Komiksa Giganta 4/1997, który podchodzi z szacunkiem i z humorem do historii Superkwęka. To samo z 6/1998 i Łowcą Cyborgów czy 2/1998 i 154 stopnie Kwarenheita, gdzie fajnie sparodiowano znaną książkę sci-fi. W ogóle polecam ci Giganty z rocznika 1998 i 1998 i długie historie z Donaldem albo o wydarzeniach historycznych, albo na podstawie literatury. "Winogrona Gniewu", "Siedem Kaczych Plag", "Tak jak w kinie", "Piorunująca historia". "Uprowadzenie Kaczki" - świetna parodia Holmsa z 8/1998.

Jak nie Rota to może De Vita. Ten "Miecz Lodu" był dobry. Jest też chyba fajna jego saga w "Kuzynie Czarnoksiężnika" z Megagiga 28. Mi się podobała też zbiorcza Formuła 1 Andersona i Władcy Smoków.


Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2966 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 12:55:47 »
I się zastanawiam czy te fabuły są naprawdę takie złe i nieśmieszne (bo rysunki trzymają poziom) czy po prostu ja się zestarzałem już tak bardzo, że nic mnie nie cieszy, nic mi się nie podoba i będę narzekał na wszystko z powodu stetryczenia.
Pamiętam, jak dwa lata temu kupiłem sobie tego rocznicowego KD, w którym przedrukowano pierwszy numer. Kiedy czytałem część współczesną, miałem wrażenie, że mam przed sobą jakieś totalne gówno, gdy dotarłem do przedruku sprzed 30 lat nastąpił zwrot o 180 stopni - nagle się okazało, że komiksy mogą być zabawne, ciekawe, z pomysłem, fajnie narysowane... Nie czytałem wcześniej tego numeru, więc nie jest to kwestia sentymentu, a jakości autorów.

Offline Szysza32

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2967 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 16:28:18 »
Właśnie ja mam podobne wrażenia, czytając po raz pierwszy zarówno MegaGiga sprzed kilkunastu lat (przedrukowujące komiksy jeszcze starsze), jak i reprinty ze starszych Gigantów w Extra i Special - te historyjki są jakoś lepiej napisane i bardziej pomysłowe.
Wspomniana "Dynastia" to był zabawny, ale średniak (choć jak na kaczki ładnie narysowany).

Kaliber Barksa i Rosy często osiągał (albo prawie osiągał) Scarpa, który bywa lub bywał regularnie w MGG/Mamutach, wspomniani Rota i Vicar często rysowali dobre 10-stronicówki (i dłuższe), tylko, że faktycznie dyznejowskie komiksy powstają w ilościach masowych niezależnie od jakości i dlatego tak ważny jest ich wybór pod konkretne wydania. Niestety przy obecnym kształcie WBD to pozostaje tematem praktycznie nieruszonym.

Wydaje się (bo sam nie czytałem) że poziomem dorównałyby Nowe Przygody Superkwęka czy antologia Gottfredsona (analogiczna do Rosy i Barksa), ale w obliczu planu wydawniczego zapchanego WBD, po polsku tego prędko nie dostaniemy.  ::)

Online Castiglione

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2968 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 17:32:07 »
Wydaje się (bo sam nie czytałem) że poziomem dorównałyby Nowe Przygody Superkwęka czy antologia Gottfredsona (analogiczna do Rosy i Barksa), ale w obliczu planu wydawniczego zapchanego WBD, po polsku tego prędko nie dostaniemy.  ::)
Racja, aczkolwiek patrząc na poprzednie dysputy, zaraz padnie stwierdzenie, że wydawcy się sprzedaje, więc takie głosy to ból dupy ;D

Offline PJP

Odp: Komiksy Disneya (Kaczor Donald, Kaczogród)
« Odpowiedź #2969 dnia: Pn, 30 Marzec 2026, 17:34:12 »
Przeczytałem drugiego Donalda z kolekcji Wielcy bohaterowie Disneya. I ten drugi donaldowy jest trochę słabszy od pierwszego. Ciekawe jak będzie z drugim Sknerusem, bo pierwszy jest na razie dla mnie fajną składanką.