Uzupełniając to co @arczi_ancymon napisał, z własnej perspektywy, dlaczego ktoś mógłby za tym postulować: Watchmen kupowałem za ok. 70 zł, patrzę na Egmont, teraz 10 zł taniej kosztuje np. Tytani tom 2 Świat Bestii. Mamy 10 zł różnicy, a przy tym: twarda a miękka okładka; 400 a 250 stron, no i wartość względnie obiektywna (powszechnie uznawana) i ta czysto subiektywna - komiksy z kompletnie innych lig. Więc kwestia wymierna - cena, płacić tyle samo za top gatunku i za byle czytadło? I kwestia subiektywna - drugo- czy trzecioligowe komiksy nie "potrzebują" wydań równych (lub bardzo zbliżonych) jakościowo do topowych tytułów (zwłaszcza jeśli przekłada się to na ceny i np. miejsce na półkach).
"Strażnicy" okładkowo mieli cenę 119,99 zł (przed podwyżkami, obecnie bodajże 149,99 zł), "Świat Bestii" 79,99 zł, więc jeśli mielibyśmy porównywać 1:1, to jednak 45-48 zł jest ceną bliższą temu, za ile faktycznie ten tom można dorwać.
Ale wracając do dyskusji. Tak to jest, że jeśli wyda się w tym samym standardzie wydawniczym najlepszy komiks i czytadło, to cena okładkowa będzie podobna, bo jakość komiksu (często względna) rzadko kiedy przekłada się na cenę komiksu.
Tylko znów - Egmont mógł wydać DC Compact tak tanio, ponieważ korzysta z plików, które zostały już przygotowane lata temu i już się "zwróciły". Nie musi płacić znów za tłumaczenie, korektę, DTP itp. Tak samo jest w USA, w DC Compact nie są wydawane nowe komiksy, które ledwie co pojawiły się w zeszytach, ale takie, które już wielokrotnie się "zwróciły" w innych publikacjach.
No i cena wiąże się też z nakładem. Batman się sprzeda, bo to Batman, "Strażnicy" i "V jak Vendetta" to tytuły, które doczekały się filmów i są gdzieś tam znane w powszechnej świadomości. Ale już jakieś mniej znane tytuły? Tu może być problem, a trzeba pamiętać, że DC Compact to nie jest seria skierowana pod przeciętnego bywalca tego forum, ale pod szerszą grupę odbiorców, czytelników fantasy, SF czy mangi, którzy coś tam o tym DC słyszeli.