Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - nori

Strony: [1] 2 3 ... 54
1
Wszyscy mają zamek, mam i ja. :)

10305 Lion Knights' Castle póki co dopiero rozpakowałem, w internetach jest od groma zdjęć pudełka, więc wrzucam "coś więcej", czyli porównanie ze starociami i nie tylko:

Trzy nowości nawiązujące do klasyki, czyli TLG jedzie na nostalgii. I może się przejechać, o czym dalej.



Nudne już zdjęcia pudełka, z obowiązkową fotką na ekspozycję minifigów:







A teraz z pradziadkiem, czyli  pierwowzorem dla nowego zamku. Taa, jasne, podobieństwo uderzające, ale w sumie, nie ma to znaczenia. LEGO chciało wepchnąć klientom fajny zamek, banialuki chcą, to niech wciskają.



I jeszcze ze starszym członkiem rodu:





Zawartość to tona woreczków i od groma plastikowej folii. Jest też ulotka, że TLG jest ekologiczne, i będą zmieniać woreczki na papierowe, ale póki co w nowych zestawach nie przeszkadza im nadal ładować tonę zbędnej folii.



A to nie wszystkie woreczki, gdyż w pudełku, jest dodatkowe pudełko, z jeszcze dodatkowymi woreczkami!





I jeszcze jedno pudełko, choć bardziej koperta:



Z takim cudeńkiem:





Będzie składane!

Co do samego hejpu na Zamek, był wielki ALE... Zewsząd płyną głosy, że TLG przy nowych zestawach zbyt bardzo poleciało z ceną, i wiele osób twierdzi, że chętnie by kupiło, ale za tą kasę nie kupi. I są to głosy z rynków, gdzie klocki są relatywnie tańsze w porównaniu do wypłat niż u nas. Do tego podobno w największym sklepie w Londynie mieli na weekend startowy 600 zamków, które miały zejść od razu. tymczasem w pierwszy dzień podobno sprzedało się około 150 sztuk. Wychodzi na to, że Ci co się napalili na zamek, kupili go od razu na premierę, natomiast co będzie dalej, nie wiadomo, biorąc pod uwagę jego znacznie przesadzoną cenę. oczywiście to wszystko plotki i domysły, zobaczymy, co się ogólnie wyklaruje.

2
Zakupy / Odp: Giełda - Sprzedam, kupię, zamienię
« dnia: So, 13 Sierpień 2022, 14:34:17 »
PILNIE KUPIE:

Magazyn Akt numery: 6, 7, 9, 10, 11 i od 13 wzwyż...

3
Nijak. Większość zestawów z aliexpress to podróby albo oficjalnych zestawów, albo udanych MOCY. I to chamskie. ALE może się zdarzyć, że coś jednak jest bardziej oficjalne. Choćby firma CADA, która wydaje zestawy klocków oparte na MOCach, ale w porozumieniu i z pozwoleniem ich twórców, nawet niektórzy specjalnie dla niej coś projektują  np.: to zaprojektował Polak: eric trax:


4
MOC - My Own Creation, czyli po prostu to co zbudujesz według własnego widzimisie.

5
Tu masz o wiele bardziej rzeczową recenzję, Polaka, ale po angielsku, lecz tylko tekst pisany, bez mówienia (Sariel tak ma):


6
Komiksy polskie / Odp: Kajko i Kokosz
« dnia: Śr, 10 Sierpień 2022, 16:17:52 »
Dokładnie 50 lat temu, 10 sierpnia 1972 roku, na łamach lokalnej popołudniówki "Wieczór Wybrzeża" rozpoczęła się publikacja nowego komiksu Janusza Christy. Christa publikował już od lat na łamach tej gazety, ale tym razem wysłał na urlop swoje sztandarowe postacie Kajtka i Koka, a zamiast ich przygód zaprezentował perypetie ich praprzodków: Kajko i Kokosza. Zresztą pierwsze paski komiksowe tłumaczyły ten przeskok, a sami nowi bohaterowie zadebiutowali dopiero w ósmym odcinku z 18 sierpnia 1972 roku. I niezupełnie nowi, gdyż owszem, cały zamysł prezentowanej historii się zmienił, ale nasi przyjaciele to dokładna kopia swoich współczesnych wersji, a same komiksy nadal przepełnione były błyskotliwym humorem, a przy tym opatrzone rewelacyjną szatą graficzną, Christa już wtedy miał doskonale wyćwiczoną kreskę. Wkrótce Kajko i Kokosz trafili na łamy gazety "Świat Młodych", magazynu "Relax" oraz do wydań albumowych. Cała Polska poznała i pokochała twórczość Janusza Christy.


Uwielbiam Kajko i Kokosza, także miłuję Kajtka i Koka. Przez ostatnie miesiące miałem przyjemność przeczytać, oczywiście po raz kolejny, wszystkie komiksy do których tylko się dorwałem, a które stworzył Christa. I nadal bawiłem się przednio. Wspaniały humor, praktycznie zawsze wysokich lotów, subtelny, do tego ta plastyczna kreska i kadrowanie. Oczywiście bałem się powrotu do najstarszych historii z Kajtkiem i Koko, i owszem, pierwsze historie dzisiaj nie zawsze wypadają najlepiej, ale i tak spokojnie się bronią. Nie lubiłem przepychanek Kajtka z Makarym, dość prymitywnych, ale odkąd Kajtek poznał Profesora Kapka Kosmosika, naprawdę poziom historii znacznie wzrósł. Stareńkiego Czarnego Rycerza (1959 rok!) już czyta się z prawdziwą przyjemnością, a ogrom pomysłów i prowadzenie akcji zadziwia. Tym bardziej, że to publikacja gazetowa, a Christa perypetie swoich bohaterów wymyślał na bieżąco.


Kajko i Kokosz to już klasa sama w sobie, każdy album po prostu zachwyca. W zeszłym roku wydawnictwo Egmont rozpoczęło publikację "Złotej Kolekcji" czyli wydań zbiorczych, zgodnych z pierwszymi publikacjami, ale odświeżonych i pokolorowanych tam gdzie wcześniej historie te były czarno-białe (lub czarno-żółte). Miałem nie kupować tego wydania, wszak po co mi kolejna wersja, ale głosy zachwytu wśród znajomych nad tą edycją spowodowały, że się skusiłem. I o jej, jakie to jest dobre! Pełne historie, wiele kadrów wcześniej nie widziałem na oczy, do tego w pierwotnej formie (ale z kolorkiem), pozwalało wyłapać wprost od groma smaczków. Do tego wydania te zostały zaopatrzone w nostalgiczne wstępy oraz niesamowite posłowia Krzysztofa Janicza, prawdziwego specjalisty w temacie twórczości Janusza Christy, znanego także z prowadzenia bloga "Na plasterki", na którego serdecznie zapraszam, nie tylko miłośników Kajka i Koka i Kajtka i Kokosza.


Jako że uwielbiam także różne zestawienia, postanowiłem i także w tym temacie coś podziałać. Wcześniej już powstały grafiki z cyklu "jak czytać" prezentujące chronologię komiksów superbohaterskich (Marvel NOW, NOW2.0, Fresh, Kosmos, DC NEW52, Odrodzenie), dlaczego by więc na tapet nie wziąć polskiej twórczości? Oczywiście forma musiała się zmienić, i tak naprawdę to nie do końca grafika w tamtym stylu, ale mam nadzieję, że zawiera sporo przydatnych informacji i w miarę systematyzuje temat twórczości Janusza Christy. Zresztą, opiekę merytoryczną nad jej powstawaniem objął Kapral z bloga "Na Plasterki", czyli sam Krzysztof Janicz, a wspólna praca i wymiana setki maili była prawdziwą przyjemnością i radochą.


Serdecznie zapraszamy:





Jako, że tematyka superhero ostatnio nieco mnie zmęczyła i powróciłem do polskiej klasyki, mam zamiar temat kontynuować. I właśnie czytam sobie Kleksa.

7
5 x 1900. Ewidentnie na handel, oferty na portalu aukcyjnym teraz sa w graniach 2300 do nawet ponad 3000.

Pytanie, czy się sprzeda?

8
Wow! Fajnie, że zabezpieczyli paczki odpowiednio, tego się obawiałem w zakupach na Shop@Home. Można tak było wziąć, a nie użerać się w stacjonarnym sklepie. No i do tego na swój egzemplarz muszę czekać do piątku. ;(

9
He, ale akcja. Okazało sie, że zamki jeszcze były, szwagier podjechał jeszcze raz przed chwilą, ale robili problemy ze sprzedażą, że tylko jedna sztuka na osobę. Tłumaczył, że to nie na handel, ale dla rodziny z Krakowa, gdzie nie ma sklepu firmowego. W końcu po rozmowie z kierowniczką, z wielką łaską zgodzili się sprzedać drugi egzemplarz, ale musiał podać moje konto na Shop@Home. A rano była rodzinka pięcio-osobowa i wzięli w sumie pięć zamków...

Niestety, teraz już kryjówki nie było, ale to trudno, ja mam ją z poprzedniego zakupu, a tą weźmie szwagier...

10
Szwagier dzisiaj był w Warszewie w Lego Storze, przyszedł 20 minut przed otwarciem i już był 16 w kolejce. Niestety nie udało mu się kupić dwóch egzemplarzy, ale jeden jest, do tego z gratisami: kryjówką i akcesoriami pirackimi.
Zaraz za nim niestety zamki się skończyły, więc było ich pewnie około 20 sztuk. Mało...
O zestaw będziemy ciągnąc zapałki...

11
Zakupy / Odp: Giełda - Sprzedam, kupię, zamienię
« dnia: Pn, 08 Sierpień 2022, 10:10:25 »
PILNIE KUPIĘ

Leksykon polskich bohaterów i serii komiksowych


12
Ten statek jest z 2010 roku, a ci żołnierze pochodzą z serii Pirates II z 2009 roku. Wtedy kupiłem je za jakieś grosze, ale nie pamiętam za ile, to było ponad 10 lat temu. Ale naprawdę, kwota była śmieszna, w granicach złotówki za sztukę.


13
Chińskie figurki tak maja, często raczki albo nóżki są zbyt luźne, zdarza się, że coś nie pasuje. Ale jakość jest całkiem całkiem, idealnie nadają się albo na wystawkę / makietę.

Ja z chińczyków jak coś kupuje figurki tego, co nie ma szans, by ukazało się oficjalnie. Ostatnio dotarły figurki z serialu the Boys, Moon Knight, teraz czekam na Agentów TARCZY.

A kiedyś można było w miarę sensownie upolować oryginalne figurki, mi się trafiło 50 żołnierzy, i takie coś sobie obstrykałem (dawno, więc jakość zdjęć dość marna)












14
Nasze komiksowe kolekcje / Odp: 8azyliszek - kolekcja
« dnia: Cz, 04 Sierpień 2022, 10:59:35 »
Same Egmonty. :)

15
To nie takie proste. TLG ma sporo fabryk, powstają nowe, ale nadal nie wyrabiają z produkcją. Widać to choćby po premierze zamku, wczesne i bezsensowne wycofanie wyspy pirackiej itp. A priorytetem są serie, które napędzają ogólny obrót czyli City, Ninjago, Friends itp. Po prostu, brak nowych "slotów". Do tego każdy zestaw to komórka w excelu, TLG nie jest już rodzinną firmą, ale wielkim korpo, którym także rządzą tabelki. Licencyjne barachło także się sprzeda, krótkoterminowo, ale napędzi wyniki. Inwestują w to, w co mają pewność, że się sprzeda i przyniesie zysk.

Strony: [1] 2 3 ... 54