Językowo - Crossed w slangu oznacza osobę napierdoloną miksem dragów, głównie wódą i maryśką, co powodowało bardzo niestabline zachowanie takiej osoby.
Tylko że 'Crossed', to nie jest wulgaryzm w języku angielskim, również w kontekście tego slangu. Tłumacząc na nasze to by było o wydźwięku/sile jak 'zmiksowany' - spokojnie można to mówić w dowolnym kręgu trzecich osób bez urażania kogokolwiek, w przeciwieństwie do np naszego 'naj.bany' czy 'napie.dolony' (na to jest inne słowo w angielskim).
A w takiej sytuacji, nie widzę potrzeby na siłę tworzenie jakiegoś słowa niby zapożyczającego brzmienie z wulgaryzmu, które ono w oryginale nie reprezentuje. Inna sprawa, że finalnie brzmi to tak pokracznie, że zamiast nutki wulgaryzmu efekt jest odwrotny i odbiera mu to jakiejkolwiek powagi. Jeb.ięty czy pier.olnięty ma wydźwięk i siłę w naszym języku. Krzyżnięty, sorry, ale dla mnie to nie brzmi wulgarnie ani jakoś obrazowo, ale kompletnie komicznie i dziecinnie.
Efekt: ni to wulgarne, ni to naturalne
Oczywiście nie uważam żeby tytuł pozostał jako oryginalny 'Crossed' za wszelką cenę.
Nawet takie rzeczy jak 'Die Hard = Szklana Pułapka' poniekąd znalazły swój urok czy politowanie w naszej kulturze. Nie wszystko musi być tłumaczone najdosłowniej jak tylko się da i można pójść w różną stronę przy tłumaczeniu TYTUŁU.
Jednak w środku, większy priorytet moim zdaniem powinien być postawiony na to, żeby było jak najnaturalniej w czytaniu.
Tworzenie nieistniejącego słowa, które jest niewygodne i dziwne w czytaniu czy odmianie mi osobiście nie leży i jest dla mnie mimo wszystko większą ścieżką na skróty niż wybranie faktycznego, istniejącego słowa, które byłoby najmniejszym kompromisem.
Do tego polemizowałbym, że skoro chcemy być najbardziej wierni w tłumaczeniu, a w oryginale to normalne słowo funkcjonujące w obiegu, no to nie jesteśmy wierni w tłumaczeniu wymyślając coś niestworzonego u siebie.
Oczywiście na tym etapie wątpię, żeby ego tłumacza pozwoliło na krok wstecz skoro jemu i Tobie już się spodobało i już się z tym oczytaliście

Prędzej spytałbym pierwsze lepsze AI w tej sytuacji - wygląda na to, że AI sugerowałyby po prostu 'Naznaczeni', i tyle. I w sumie nie jest to jakoś daleko idący kompromis, że stracimy tę nie wiadomo jak odkrywczą grę słów z 'krzyżami'.
Naprawdę ktoś uważa, że przez tę jedną utraconą grę słów, o której jesteśmy świadomi że istnieje w języku polskim i każdy inny odbiorca komiksu też będzie lub odkryje na pewnym etapie, i której nie przywrócimy tworząc nieistniejącego potworka słownego, zmieni się odbiór komiksu?
Naprawdę ktoś się uśmieje czy wejdzie w jakiś wyższy poziom świadomości "haha, 'krzyżnięci', bo oni mają krzyż na twarzy!"