Autor Wątek: Studio Lain  (Przeczytany 4455806 razy)

BlackoutHV i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Dalthon

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29430 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 01:17:47 »
Uwielbiam te wszystkie "tytuł mnie zniechęcił", "ojej, to rani moje uczucia", "motyla noga! Przemoc! Ja tego nie toleruje!", "chciałem kupić ale przez to że logo polskie jest większe od oryginalnego, to nie kupię" i inne pierdu-pierdu całej maści męczybuł z tego forum. Męczybuł co to lepiej wiedzą jak prowadzić biznes, jakie tytuły wydawać, jak je tłumaczyć, ile sztuk drukować, jak prowadzić sprzedaż czy ile się zmieści sztuk w piwnicy (w prawie każdym temacie te same xywy marudzą na dowolny temat).

Naprawdę myślicie (?) że ktoś w te pierdu-pierdu uwierzy? Przecież to jakaś dziecinada. I to w złym tego słowa znaczenia (bo normalnie w każdym jest coś z dziecka).

Nie podoba się? Masz prawo ale nie wymyślaj pokrętnej teorii do tego że nie lubisz jakiegoś wydawnictwa. Nie ma obowiązku lubienia wszystkiego i wszystkich. Serio! Nie musisz tego ubierać w fantazje! :P
 

Offline Xmen

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29431 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 02:35:15 »
Fikcja czy nie, ma dla mnie znaczenie drugorzedne. Takie cuda-wianki, a juz szczegolnie ultra przemoc wobec dzieci wzbudzaja we mnie dyskomfort i sa najzwyczajniej w swiecie odpychajace. Skutecznie na tyle, ze nie mam najmniejszej choty zapoznawac sie z nimi blizej.
Zrozumiałe. Ja tak tylko przypominam, że prawdziwy świat jest jeszcze gorszy niż ten komiks. Ja takie sceny w pop kulturze zawsze przyjmowałem, jak mi się wydawało z wielką lekkością ale w sumie tylko mi się wydawało, że z lekkością. Bo ostatnio złapałem się na tym, że czasem wpadają mi do głowy jakieś poyebane sceny z filmów typu serbski film, salo 120 dni sodomy czy sadness. Sadness to takie azjatyckie crossed tylko w wersji filmowej, też wirus( zarazek ;) ) od którego ludziom puszczają hamulce no i jakaś tam namiastka fabuły.

Ja Laina lubię, nawet z ich wysokimi cenami ale krzyżnięci😬🤯 nawet z calą sympatią dalej nie.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Adolf

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29432 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 06:37:04 »
Cross-tkliwi, cross-tkliwcy - Szkoda, że nie wpadłem na to wcześniej.

Za jakiś czas może powstać serial na podstawie komiksu. Ciekawe jak będzie brzmieć polski tytuł? Czy lepiej niż dzieło mało kreatywnego tłumacza Lain?

Offline Koalar

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29433 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 08:11:54 »
Uwielbiam te wszystkie "tytuł mnie zniechęcił", "ojej, to rani moje uczucia", "motyla noga! Przemoc! Ja tego nie toleruje!", "chciałem kupić ale przez to że logo polskie jest większe od oryginalnego, to nie kupię" i inne pierdu-pierdu całej maści męczybuł z tego forum. Męczybuł co to lepiej wiedzą jak prowadzić biznes, jakie tytuły wydawać, jak je tłumaczyć, ile sztuk drukować, jak prowadzić sprzedaż czy ile się zmieści sztuk w piwnicy (w prawie każdym temacie te same xywy marudzą na dowolny temat).

Naprawdę myślicie (?) że ktoś w te pierdu-pierdu uwierzy? Przecież to jakaś dziecinada. I to w złym tego słowa znaczenia (bo normalnie w każdym jest coś z dziecka).

Nie podoba się? Masz prawo ale nie wymyślaj pokrętnej teorii do tego że nie lubisz jakiegoś wydawnictwa. Nie ma obowiązku lubienia wszystkiego i wszystkich. Serio! Nie musisz tego ubierać w fantazje! :P

Napisałem, że nie kupię danego komiksu z uzasadnieniem -> nie lubię wydawnictwa. Pal licho, że mam ponad 25% tego, co wydało. Niniejszym Batman traci tytuł najlepszego detektywa na świecie XD
pehowo.blogspot.com - blog z moimi komiksami: Buzz, Fungi, PEH.

Offline Pocztar

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29434 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 08:34:32 »
Już chyba Skrzyżowani/Pokrzyżowani byłoby lepiej niż Krzyżnięci ;)

Offline Xmen

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29435 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 08:51:46 »
Pojebani, pierdolnięci byłoby mocne i dobre, serio. To co się dzieje w komiksie właśnie takie jest. Brzmi ok np "dawno nie spotkaliśmy pojebanych", "uciekaliśmy przed pojebanymi". Bardzo prawdopodobne, że gdyby epidemia podobnego wirusa wybuchłaby w Polsce tak właśnie by się nazywali, nawet gdyby na czole mieli logo McDonalda.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Kadet

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29436 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 08:57:39 »
Nie byłoby dobre, bo w oryginale nie masz wulgaryzmu. To byłaby zmiana rejestru i zastąpienie neologizmu sztampowym, niewiele mówiącym bluzgiem - kiepska decyzja tłumaczeniowa.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline JakubM

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29437 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:01:52 »
Znając życie taki tytuł -  "PIERDOLNIĘCI" wprowadziłby większy skandal na rynku niż te "obrazy grozy" w komiksie zawarte. :-)

Online Castiglione

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29438 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:02:58 »
Ja proponowałem po prostu "krzyże", no ale na tym etapie to już raczej jałowa dyskusja.

Offline Łosiek

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29439 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:08:54 »


To wirus czy zarazek?  ???

Przypomniało mi się jak to w jednym ze starych Slaine'ów "przyszły węże", w Duam "zjadali dusze", a w Korriganach "rozpinali rozporki". Oczywiście było tego znacznie więcej, ale te trzy wyjątkowo zapadły mi w pamięć.

Podobno "War never changes", ale przekłady tego wydawnictwa również. Strach pomyśleć co tam się jeszcze kryje, jak już po kilku minutach wyskakuje zarazek. Krzyżnięty zarazek.  :)

Tłumacz, który popełnia tak rażący błąd:
Cytuj
Dodam, że sam przez praktycznie półtorej tomu mocno się nad tym tytułem zastanawiałem.
nie wzbudza mojego zaufania.
Wiara nie daje odpowiedzi, tylko blokuje zadawanie pytań. - Frater Ravus

Offline Xmen

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29440 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:17:29 »
Nie byłoby dobre, bo w oryginale nie masz wulgaryzmu. To byłaby zmiana rejestru i zastąpienie neologizmu sztampowym, niewiele mówiącym bluzgiem - kiepska decyzja tłumaczeniowa.
Wiem, że z oryginałem nie ma to niczego wspólnego. Krzyżnięci też niewiele wspólnego mają z oryginałem. W prawdziwym życiu tak właśnie mogliby zostać nazwani, nikogo nie interesowałyby neologizmy. Nie zawsze musimy iść z oryginałem. W komiksie mamy już taką aberrację jak cyborżka, więc wszystkie chwyty dozwolone.
Pojebani to tylko taka myśl, tytuł już mamy i on się nie zmieni ale ludzie dalej rzucają jakieś nazwy i spoko. Ciekawsze niż kolejne kilkanaście stron o grzbietach i logach. Pojebani albo zwykle zarażeni i ja jestem zadowolony.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Xmen

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29441 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:32:17 »
Znając życie taki tytuł -  "PIERDOLNIĘCI" wprowadziłby większy skandal na rynku niż te "obrazy grozy" w komiksie zawarte. :-)
Tym sposobem sprzedałby się 2000 zamiast 1000 sztuk. Wyobraźcie sobie okładkę "crossed-pierdolnieci" a w środku komiksu ruchanie trupów i ćwiartowanie dzieci. To chore nawet jako fikcja. Z takich chorych rzeczy przypomniała mi się teraz książka "wyborny trup", sprawdźcie.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Kadet

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29442 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:40:51 »
Krzyżnięci też niewiele wspólnego mają z oryginałem. W prawdziwym życiu tak właśnie mogliby zostać nazwani, nikogo nie interesowałyby neologizmy.

Ale zachowują odniesienie do wielkiego krzyża widocznego na twarzach zarażonych, ich głównego wyróżnika wizualnego - w przeciwieństwie do Twojej propozycji. I nie, w "prawdziwym życiu" tak nie zostaliby nazwani (w sumie nawet nie chcę myśleć o nich w prawdziwym życiu"), bo ten bluzg jest za mało opisowy i wyróżniający - można go też odnieść do innych, niezarażonych osób, przez co nie spełnia roli definiowania konkretnej grupy.

Z ostatniej pandemii widzimy, że ludzie tworzyli neologizmy na określenie różnych postaw ("covidioci", "szczepionkowcy", "antyszczepionkowcy"), zamiast używać generycznych bluzgów i ogólnych wyrazów - właśnie dlatego, że słowo powinno być w miarę precyzyjne, jeśli ma wejść do szerokiego użycia.
Bardzo Was proszę o wsparcie i/albo udostępnienie zbiórki dla dziewczynki walczącej z rakiem: https://www.siepomaga.pl/walka-agatki.

Dziękuję z całego serca!

Offline misiokles

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29443 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:45:29 »
W prawdziwym życiu tak właśnie mogliby zostać nazwani, nikogo nie interesowałyby neologizmy.

W prawdziwym życiu nigdy by nie powstały miękkiszony, dziadersi, zetki, szony, kuce czy lemingi.
Czyli to prawda, że najwięcej do powiedzenia w sprawie tłumaczenia tytułu mają ci, którzy go nie czytali.

Offline Tomek_Zewsi

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #29444 dnia: Śr, 13 Maj 2026, 09:50:05 »
Liczylem na "Krzyżaki". "Krzyżnieci" troche za długie. W warunkach polowych, wyobraźnia mi podpowiada, że Polacy mówiliby "pie..one krzyżaki". Krótkie, brzmi niemal jak przekleństwo.0