Uwielbiam te wszystkie "tytuł mnie zniechęcił", "ojej, to rani moje uczucia", "motyla noga! Przemoc! Ja tego nie toleruje!", "chciałem kupić ale przez to że logo polskie jest większe od oryginalnego, to nie kupię" i inne pierdu-pierdu całej maści męczybuł z tego forum. Męczybuł co to lepiej wiedzą jak prowadzić biznes, jakie tytuły wydawać, jak je tłumaczyć, ile sztuk drukować, jak prowadzić sprzedaż czy ile się zmieści sztuk w piwnicy (w prawie każdym temacie te same xywy marudzą na dowolny temat).
Naprawdę myślicie (?) że ktoś w te pierdu-pierdu uwierzy? Przecież to jakaś dziecinada. I to w złym tego słowa znaczenia (bo normalnie w każdym jest coś z dziecka).
Nie podoba się? Masz prawo ale nie wymyślaj pokrętnej teorii do tego że nie lubisz jakiegoś wydawnictwa. Nie ma obowiązku lubienia wszystkiego i wszystkich. Serio! Nie musisz tego ubierać w fantazje!