Trochę z tematu Muchy schodzimy, ale ja nie wiem po co są obwoluty na książki/komiksy. Obwoluta (chyba) ma chronić komiks przed zniszczeniem, tj. zarysowaniem, kurzem, plamami i pełnić funkcję ozdobną. Nie byłoby z tym problemu gdyby nie fakt, że często okładka nie zawiera żadnej ilustracji (patrz Egmont DC, często mangi) lub zawiera inne ilustracje/grafiki (np. omnibusy Marvela). Innymi słowy, obwoluta pełni rolę głównej okładki, a sprzedaż komiksu bez obwoluty jest traktowana jako sprzedaż produktu wybrakowanego, bo w mniemaniu wielu obwoluta podnosi standard wydania.
Dla mnie to kawałek papieru, który szybko się niszczy, a wobec braku takiej samej grafiki na właściwej okładce komiksu, jej brak powoduje że komiks fatalnie wygląda na półce.