Autor Wątek: Kupki wstydu  (Przeczytany 27101 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Death

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #225 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 11:03:07 »
Ta chwila, kiedy komiksów na rynku jest już tak dużo, że nie trzeba czytać Rorka, Asteriksa i Wilczycy po 50 razy, trzeba za to potrafić liczyć do 700 i robić tabelki w exelu, żeby wiedzieć co się ma. :)

Offline starcek

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #226 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 11:06:23 »
@Amer.

No i tu pies pogrzebany.

Już raz przy zmianie systemu operacyjnego musiałem na nowo wklepać ponad 2 tys. tytułów, to teraz już bym odpadł. Ale mnie zaintrygowałeś.

A co do tych kupek. To nie kupki wstydu tylko kupki kolekcjonera. Bibliofile tez potrafią się szczycić tym, że nie czytają tego, co kupują. Ale potrafią sporo czytać o tym, co kupują, więc analogicznie jak na rynku komiksowym, który zdecydowanie dogonił rynek ksiązki.  8)

Online Amer

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #227 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 11:13:49 »
Dodam jeszcze dla jasności, że eksport tworzy plik o rozszerzeniu XLS.

Dane można zapisywać nie tylko na Google Drive, ale także na Dropbox.
Poloniusz: Cóż czytasz, mości książę?
Hamlet: Dymki, dymki, dymki.

Online hansior

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #228 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 11:43:58 »


Komiksy edytuje się samemu. Serwisy internetowe to narzędzie pomocnicze, z którego nie musisz korzystać. One zawierają podstawowe pola jak seria, scenarzysta (dziwne, bo to nie zawsze), rysownik, wydawnictwo, ilość stron, okładka itp. Ja sobie część dodałem sam i sam je wypełniam. Dane dodane przez serwisy są oczywiście edytowalne. Tu jest lista prawie wszystkich pól, które są używane w ramach komiksu:

« Ostatnia zmiana: Śr, 13 Październik 2021, 12:13:34 wysłana przez hansior »

Online Amer

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #229 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 12:32:47 »
Wygląda w porządku. Ostatnie dwa pytania (wiem, że to offtop, ale chcę dokończyć tę dyskusję w miejscu, gdzie zaczęliśmy): da się zaznaczyć przeczytane (na screenach nie dostrzegłem, chyba że odpowiada za to zakładka Status) oraz wyeksportować plik z danymi?
Poloniusz: Cóż czytasz, mości książę?
Hamlet: Dymki, dymki, dymki.

Online hansior

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #230 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 13:02:06 »
Nie ma takiego statusu. Statusy to: Posiadam, Kupię, Sprzedam, Zamówione, Sprzedane, Inne. W sumie do takich dodatkowych, nieprzewidzianych rzeczy możesz użyć pól Extra1, Extra2. Jeśli chodzi o eksport, to nigdy tego nie robiłem, ale widzę opcję eksportu do pliku tekstowego.

Offline Random_Hero

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #231 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 13:39:41 »
U mnie problem jest taki, że w tygodniu nie za bardzo mam czas na czytanie, tylko w weekend. Poza tym jak zacznę czytać jakiś komiks/serię to zawsze muszę go skończyć zanim zacznę kolejny. I najgorzej jest kiedy coś mi nie podejdzie i wówczas czytanie idzie mi jak krew z nosa - rozłożone na wiele tygodni. W ten sposób mam kilka pozycji, których po prostu nie mogę się doczekać  ale wpierw muszę zmęczyć obecne czytadło :-\
« Ostatnia zmiana: Śr, 13 Październik 2021, 14:31:43 wysłana przez Random_Hero »

Offline Pan M

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #232 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 15:44:20 »
U mnie problem jest taki, że w tygodniu nie za bardzo mam czas na czytanie, tylko w weekend. Poza tym jak zacznę czytać jakiś komiks/serię to zawsze muszę go skończyć zanim zacznę kolejny. I najgorzej jest kiedy coś mi nie podejdzie i wówczas czytanie idzie mi jak krew z nosa - rozłożone na wiele tygodni. W ten sposób mam kilka pozycji, których po prostu nie mogę się doczekać  ale wpierw muszę zmęczyć obecne czytadło :-\


Nie lepiej po prostu porzucić daną serię? Jasne, można dać szansę powiedzmy na te kolejne 2, 3 zbiorcze w softcoverze aby nie porzucić przypadkiem serii, która potem ulega znaczącej poprawie.

Jednak kończenie serii, która mi nie podeszła po x tomach z kronikarskiego obowiązku mija się dla mnie z celem. Co prawda nie miałem jeszcze takiej sytuacji, żeby  całkiem porzucić jakąś serię, bo dłuższe story arci dobieram starannie według twórców, którzy wiem, że raczej mnie nie zawodzą, a te co tragiczniejsze rzeczy to na szczęście na razie były w puli mini serii i to tak w znaczącej mniejszości.

Generalnie jest tak olbrzymi content w świecie komiksów, że nie wyobrażam sobie czytać tragicznego runu, bo w tym czasie mógłbym przeczytać w najgorszym razie średni, ale nadal niebotycznie lepszy.


Napisałem o zapamiętywaniu bądź listach. Schowek Gildii byłby właśnie taką listą i coś takiego powodowałoby u mnie większy dyskomfort, niż zaległości na swojej półce - bo nie potrafiłbym czytać swobodnie tego, co chcę, ale zawsze wisiało by nade mną widmo tego, co "nakazuje" lista, bo ukazało się najpóźniej i zaraz może zniknąć z racji niskich nakładów bądź wyprzedawania się na pniu. Przykładem jest chociażby wspominany przez Ciebie "Y" - od zawsze chciałem przeczytać całość serii, najlepiej ciągiem i teraz miałbym kłopot z brakującym tomem. A tak - całość stoi sobie u mnie spokojnie na półce i wciągnę ją, jak poczuję, że to już ten moment. I dyskomfort jednak dużo mniejszy :) Moja biblioteczka, chociaż pokaźna, to mimo wszystko służy do czytania - powolnego, ale w tempie jakim mi pasuje, bez oglądania się na jakieś listy. Patrzę na półki i biorę to, co w danej chwili mnie chwyci - i muzyka gra.


Kwestia mindsetu. Ja nie czuje żadnego nakazu w stosunku do serii o których myślałem od dawana, że są warte wydania na polskim rynku. Nie stać mnie na kupowanie wszystkiego czego chce od razu, jest to dla mnie wręcz nierealne a schowek to fajna opcja na posortowanie tego co mnie interesuje. Kupuje sobie stopniowo to co chcę i na ile mogę a schowek to nie jest wyjący alarm, że mnie jakoś bodzie. Jak coś na co mam oko  zniknie z rynku zanim to kupie to nie lamentuje, chociaż też bardzo dużo takich przypadków nie miałem do tej pory.


« Ostatnia zmiana: Śr, 13 Październik 2021, 16:09:47 wysłana przez Pan M »

Offline gashu

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #233 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 16:05:25 »
Ja miałem wielokrotnie podobny problem z mangami.
Brałem się za jakąs niby-wspaniałą serię, która okazywała się przy bliższym poznaniu kilku pierwszych tomów crapiszczem.
Kiedy pytałem o to znawców tematu - przyznawali mi oni w sumie rację, ale zaznaczając, że "[...] po 9. tomie to się rozkręca!".

Skończyło się to tak, że obecnie przestałem praktycznie czytać mangi. :P

Offline Komediant

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #234 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 21:33:32 »
mam refleksje odnośnie budowania biblioteczki: tu na tej połce są wszystkie komiksy alana moore’a bardzo dobry autor ale jeszcze ich nie czytałem. trochę to bez sensu.

Jeśli te refleksje to apropos tego co napisałem to nie doczytałeś, wspomniałem że część będzie premierową lekturą, a część do kolejnego czytania (prawie wszystko co wyszło w PL, czyli w sumie najważniejsze rzeczy). A refleksja byłą apropos niczego to sory i to byłoby zaiste nieco bez sensu.

Offline Eguaroc

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #235 dnia: Śr, 13 Październik 2021, 22:36:49 »
Ja byłbym nieszczęśliwy gdyby naszła mnie chęć na czytanie i miałbym trzy pozycje do wyboru. Komiksy w domu nie przeszkadzają mi, nie gryza ani nie śmierdzą. Co za różnica czy leżą w księgarni czy u mnie?
No nie wiem, ja tam wolę mieć dodatkowe 10 tys na koncie niż w nieprzeczytanych komiksach na półce. A patrząc na ilości u niektórych, to jest raczej spora wielokrotność tej kwoty.

Offline Gazza

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #236 dnia: Cz, 14 Październik 2021, 09:31:21 »
A co mają powiedzieć kolekcjonerzy zeszytów, których 99% nie czyta? Albo figurek, którymi przecież się nie bawią?
Ja rozumiem, że rynek dzieli się na czytelników i kolekcjonerów, ale warto pamiętać, że część to również mix obu opcji.
Zresztą co komu do tego na co kto wydaje pieniądze? Ludzie kolekcjonują stare lokomotywy, samoloty, ba - Sting (taki pieśniarz jak by co ;) ) ma "kolekcję" zamków! Nie widzę powodu by musieli nimi jeździć, latać czy w każdym mieszkać by cieszyć się swoimi zbiorami.
Mam kolekcję 1,5k amerykańskich zeszytów, których nie czytałem nawet - lincz za 3..2..1...???

Offline death_bird

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #237 dnia: Cz, 14 Październik 2021, 09:54:48 »
To bardzo mało czytasz. ;)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline laf

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #238 dnia: Cz, 14 Październik 2021, 11:05:16 »
To bardzo mało czytasz. ;)
Albo bardzo dużo kupuje  ;)

Moja kupka wstydu może nie jest aż tak imponująca pod kątem ilościowym, ale mogę na pewno mogę "pochwalić" się brakiem przeczytania całego zebranego przeze mnie Marvel NOW od Egmontu. A zebrałem tam sporo serii: Avengers, mutanci, Spider Man, Thor, Hawkeye, Moon Knight, jakieś eventy i pojedyncze tomy. Nie przeczytałem jeszcze ŻADNEGO z tych tomów. Podobna sytuacja ma miejsce z Marvel NOW 2.0 i DC Rebirth, chociaż w przypadku DC jakieś światełko w tunelu widać i tak za pół roku do 9 miesięcy zapewne się za to wezmę.
Odłogiem leży również sporo serii z Marvel Classic, m.in. cały kosmos i Daredevil, zarówno klasyczne, jak i współczesne tomy.
Z kolei najstarszym nieprzeczytanym przeze mnie komiksem jaki mam w swojej kolekcji jest "Avengers: Na zawsze, część 1" wydany w ramach WKKM (t. 61) w dniu 25.03.2015 r.  :o

Offline Gazza

Odp: Kupki wstydu
« Odpowiedź #239 dnia: Cz, 14 Październik 2021, 12:40:16 »
To bardzo mało czytasz. ;)
Wiem, że tam jest "wink" ale doprecyzowując - czytam tylko wydania zbiorcze (których oczywiście mam wiele nieprzeczytanych), ale czytam też książki, magazyny i fora ;)

Albo bardzo dużo kupuje  ;)
(...)
Kolekcja zeszytów jest budowana głównie od startu Atomu, a w niektórych przypadkach sięga i ponad 20 lat wstecz. Ale faktycznie - za dużo tego kupuję, ograniczam z każdym miesiącem, ale są tu forumowicze, którzy regularnie nabywają ich zdecydowanie więcej ;)

Co do trejdowych kupek wstydu - no będzie tego kilkadziesiąt pewnie. Podobnie jak niektórzy poprzednicy - czytam często po skompletowaniu runu, story arcu bądź serii. Nie mam za to parcia na nowości i gonienie rynkowych trendów - czytam gdy mam czas i ochotę, a wolę sięgnąć po coś z regału niż "biegać po sklepach" jak mnie najdzie. ;)