Przez ostatnie tygodnie więcej czytałem książek, więc znalazłem czas jedynie dla drugiego tomu przygód Ethana Recklessa - tj. Powiernika diabła. W kilku słowach można ten tytuł podsumować następująco - The Best of Ed Brubaker.
Bo jak spojrzymy na tematy, które porusza tym tomie scenarzysta, to znajdziemy sekty/hipisów (były w Scenach zbrodni czy Fatale), skinheadów/neo-nazistów (Fatale). Można też dodawać wątki postaci kobiecej, która wprowadza bohatera w całą intrygę, ale to jedna ze składowych gatunku neo-noir. A przy tym wszystkim, chociaż to wszystko już było w twórczości Brukabera, to w tym tomie doprowadził to do scenariuszowej ostateczności.
Brubaker kapitalnie odnajduje balans między wagą opowiadanej historii o zagubionej w meandrach Hollywood Margaret, a odniesieniami do sekt i rytualnych zabójstw. Widać, że był żywym świadkiem tych wydarzeń + popełnił spory research, żeby oddać ducha tamtych lat. A to wszystko świetnie uzupełniają rysunki i kolory duetu ojca i syna Phillpsa, których realistyczna kresa i żywe kolory kontrastują z ponurą historią scenarzysty.
Reckless: Powiernik diabła to kawał świetnego, zanurzonego w neo-noirowym sosie sensacyjnego komiksu, który jest lepszy, niż pierwszy tytuł o przygodach Ethana. Przeczytałem go na raz, korzystając z wielkanocnej pogody i nie żałuję w niczym spędzonego czasu. Jeśli ktoś lubi tematy Hollywood, sekt i ducha lat 80., to będzie w siódmym niebie. Fantastyczna rzecz, która pogłębia historię Recklessa oraz jego relajce z drugoplanowymi bohaterami.