Autor Wątek: Jakie komiksy właśnie czytacie?  (Przeczytany 1353426 razy)

donT, Michał, OokamiG, eferce i 11 Gości przegląda ten wątek.

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4140 dnia: Nd, 04 Styczeń 2026, 14:11:59 »
Ja póki co od Barreiro czytałem tylko 'Miasto' z Gimenezem i tu też tylko tak sobie. Wygląda na ten sam przypadek jak Trillo, czyli średni co najwyżej scenarzysta pracujacy ze świetnymi rysownikami.

Heh nawet myślałem czy w swojej opinie się nie odnieść do Miasta, że też zrobione dla magazynów, ale jako całość dużo lepiej się broni. Nawet nie pamiętałem, że tam tez on był scenarzystą, bo jest ono komiksem wg mnie dużo lepszym.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4141 dnia: Pn, 05 Styczeń 2026, 17:06:14 »
Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem

Komiks Deeny Mohamed należał do najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier. Lektura okazała się udana i satysfakcjonująca, choć nie spełniła wszystkich moich oczekiwań. Autorka podejmuje temat życzeń i ich konsekwencji, marzeń oraz ceny, jaką trzeba zapłacić za ich realizację, a także porusza kwestie biurokracji, wyzysku osób o niższym statusie społecznym. To także spojrzenie autorki na temat kondycji współczesnego Egiptu. Album składa się z trzech historii.

Pierwsza z nich opowiada o małżeństwie, którego losy początkowo mają lekki ton, skupiony na marzeniu mężczyzny o Mercedesie. Tragiczne wydarzenie diametralnie zmienia jednak charakter opowieści, przekształcając ją w poruszający obraz walki z bezduszną biurokracją i aparatem państwa. Według mnie to najmocniejsza i najlepsza część komiksu.

Druga historia przedstawia bohatera zmagającego się z depresją mimo pozornie idealnego życia. Decyduje się kupić życzenie pierwszej klasy żeby zmienić swoje życie. Refleksje na ten temat powodują, że chłopak sięga po pomoc specjalisty. W końcu wypowiada życzenie, które na pewno posłuży mi jako cytat motywacyjny. Pozwolę je sobie zacytować:
„Życzę sobie, żebym zawsze potrafił pomóc sobie sam, kiedy będę tego potrzebował”.

Trzecia opowieść skupia się na Szukrim, sprzedawcy życzeń, rozdartego między moralnością, religią a odpowiedzialnością za innych. Po wielu dywagacjach postanawia oddać ostatnie życzenie pierwszej klasy. Jego wybór pada na Szaukijję, z którą łączy go przyjaźń. Ta konsekwentnie odmawia. W końcu opowiada mu historię swojego życia, która okazuje się dramatyczna i bardzo poruszająca. Szukri w końcu odnajduje kogoś komu, może przekazać swoje życzenie, ale komu...? Tego dowiecie się z lektury tego albumu.

Całość oceniam pozytywnie, choć druga i trzecia opowieść momentami wydawały mi się zbyt rozwleczone. Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem pozostaje jednak ważnym i wartościowym komiksem, który porusza istotne tematy społeczne i emocjonalne, nawet jeśli nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia, jak oczekiwałem.

8/10

Midnight Nation

Komiks, który niesamowicie mnie wciągnął. Nie potrafiłem oderwać się od lektury. Opowiada o policjancie, który, badając kolejne morderstwa, zostaje wplątany w mroczną intrygę oraz walkę o własną duszę. Na swojej drodze spotyka tajemniczą kobietę, która staje się jego przewodniczką. Okazuje się, że bohater ma około roku, żeby odzyskać to, co utracił. W tym celu razem wyruszają w długą i niebezpieczną podróż do Nowego Jorku.

Komiks jest bardzo ciekawy. Podobali mi się bohaterowie, ich relacje oraz sposób, w jaki zostali rozwinięci. Kreska Gary’ego Franka jest wyrazista i przyjemna dla oka, choć zastosowana kolorystyka nie do końca przypadła mi do gustu.

Pewne zastrzeżenia mam również wobec finału oraz konstrukcji głównego antagonisty — jego motywacje wydały mi się dość schematyczne i sztampowe. Są to jednak niedociągnięcia, które nie wpływają znacząco na ogólny odbiór całości.

Ostatecznie była to dla mnie bardzo udana lektura, która dostarczyła sporo satysfakcji. Midnight Nation mogę z czystym sumieniem polecić.

8/10

Batman: Mroczne odbicie

Batman: Mroczne odbicie to mroczna i intrygująca opowieść, w której w pelerynę Mrocznego Rycerza wciela się nie Bruce Wayne, lecz Dick Grayson. Ten wybór okazuje się wyjątkowo trafiony. Grayson jako Batman wnosi do postaci więcej lekkości, często się uśmiecha, a czasami rzuci jakimś żartem.

Ogromnym atutem komiksu jest warstwa wizualna. Zarówno Jock, jak i Francesco Francavilla wykonują znakomitą pracę. Dodatkowo tusz oraz kolory budują gęsty, mroczny i przytłaczający klimat, który znakomicie współgra z historią.

Pod względem scenariusza jest solidnie. Opowieść wciąga i intryguje, choć zabrakło mi tego „czegoś”, co wyniosłoby ją na wyższy poziom. Mimo to całość oceniam całkiem pozytywnie.

7/10

Osiedle Swoboda

Osiedle Swoboda to kultowy polski komiks, po który od dawna planowałem sięgnąć. Wznowienie tej pozycji było dobrą okazją, by wreszcie nadrobić zaległość. Sięgając po tę pozycję, liczyłem na niegrzeczny, bezczelny komiks, który kilka razy szczerze mnie rozbawi. Niestety, mimo sporych oczekiwań, lektura nie okazała się dla mnie satysfakcjonująca.

Największym problemem był humor, który nie do końca do mnie trafiał. Żarty oparte na chlaniu i rzyganiu z czasem zaczęły mnie nużyć, zamiast bawić. Być może na odbiór wpłynął również fakt, że nie dorastałem na blokowisku — w latach 90. więcej czasu spędzałem na boisku niż na osiedlowych ławkach, przez co realia przedstawione w komiksie nie wywołały u mnie poczucia nostalgii ani identyfikacji.

Zdecydowanie na plus wypada warstwa graficzna. Kreska oraz charakterystyczny design bohaterów są mocnymi elementami tej pozycji.

Mam świadomość, że to tytuł kultowy i ważny dla wielu czytelników, dlatego cieszę się, że mogłem się z nim skonfrontować. Nie zmienia to jednak faktu, że ten rodzaj humoru i narracji zupełnie do mnie nie trafia. Doceniam znaczenie Osiedla Swoboda na polskiej scenie komiksowej, ale jako lektura okazało się dla mnie po prostu nietrafiona.

6/10

Online donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4142 dnia: Pn, 05 Styczeń 2026, 17:28:06 »
Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem
(...)
Druga historia przedstawia bohatera zmagającego się z depresją mimo pozornie idealnego życia. Decyduje się kupić życzenie pierwszej klasy żeby zmienić swoje życie. Refleksje na ten temat powodują, że chłopak sięga po pomoc specjalisty.

Ale zaraz... przeciez Nura to dziewczyna.
 ;)

Całość oceniam pozytywnie, choć druga i trzecia opowieść momentami wydawały mi się zbyt rozwleczone. Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem pozostaje jednak ważnym i wartościowym komiksem, który porusza istotne tematy społeczne i emocjonalne, nawet jeśli nie zrobił na mnie aż tak dużego wrażenia, jak oczekiwałem.
8/10

Zgoda, choc wedlug mnie to 2 jest troche za bardzo rozwleczona. Trzecia uwazam za najlepsza i najbardziej wciagajaca, a final opowiesci Szawqii to konkretny kop w leb. Bardzo poruszajacy, niespodziewany i mocny kop. Na mnie ten komiks zrobil mega wrazenie i zasluzyl na wysokie miejsce na 2025 top liscie.

You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline bababatman

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4143 dnia: Pn, 05 Styczeń 2026, 18:27:59 »
Ale zaraz... przeciez Nura to dziewczyna.
 ;)

Aziza jest kobietą. Nur to mężczyzna. Chyba, że to ja coś przekręciłem  :D u mnie komiks też wyląduje w topce, ale poza podium.


Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4144 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 18:18:43 »


Carl Barks i inni – "Wielcy bohaterowie Disneya: Kaczor Donald – tom 1: Zakwakane przygody"


Po cichu liczyłem, że po skończeniu Barksa Egmont pójdzie z kaczo-mysią ofertą w innym kierunku, natomiast zamiary wydawcy okazały się inne, a na najbliższe lata zaplanowano serię "Wielcy bohaterowie Disneya". Nowa kolekcja jeszcze przed premierą wzbudziła trochę emocji, jawiąc się jako projekt nieco karkołomny – 60 tomów, czyli dwa razy więcej od poprzedniej, której publikacja już zajęła 7 lat, do tego (przynajmniej na starcie) powtarzająca sporo materiału. Sam mam do tego pomysłu dużo obiekcji, niemniej kilka aspektów – mnóstwo artykułów, część komiksów wznowiona w innych wersjach niż dotychczas znane oraz te nieliczne nowe historie – spowodowało, że zdecydowałem się jednak sięgnąć po "Zakwakane przygody".

Do samych zebranych tu komiksów ciężko mi mieć uwagi. "Mądra kurka" to ciekawa lektura – prototypowy Donald, bardzo odmienny od obecnego, historia z widocznym morałem i napisana w całości rymowanym tekstem, który nadaje formę bajki i przypomina, że szczególnie z początku docelowym odbiorcą były dzieci. Zaprezentowano tu wersją przemontowaną z pasków gazetowych do standardowego formatu (pierwotna znajduje się w "Naszym wielkim Donaldzie"), co rzuca się w oczy, bo tę konwersję wykonano średnio – duże kadry, oryginalnie rozpoczynające każdy pasek, tutaj umieszczono jako ostatnie na stronie, i jest to dziwna decyzja, przez którą narracja staje się nienaturalna. Przyjemnie czyta się także klasyczne gagi Ala Taliaferro, choć jest ich niewiele, więc stanowią raczej dodatek. Później dostajemy próbkę stylu amerykańskich następców Barksa, Tony’ego Strobla i wczesnego Dona Rosy – zaskakująco podeszły mi ich komiksy, bo jak dotąd Strobl niezbyt trafiał w mój gust, a 10-stronicówki Rosy zawsze traktowałem obojętnie. A wreszcie mała wycieczka do Włoch (Pezzin i Cavazzano) i Holandii (Geradts i Heymans) pokazuje Donalda w innym, może nawet lekko undergroundowym wydaniu.

Pozostała część zbioru to Barks. I tu dochodzimy do problemu – kraje, które zostały zawojowane przez disneyowskie kaczki, tutaj są reprezentowane pojedynczymi historiami bądź wcale. Rozwój postaci Donalda i 30 stron dla Włochów? 10 dla reszty Europy? 20 na klasykę i 30 dla reszty Amerykanów? Owszem, komiksy Barksa są bardzo dobre, a ich dobór uwypukla zmiany zachodzące przez lata w jego twórczości, jednak nie jest to żaden przekrój, jeżeli większość miejsca poświęcamy jednemu artyście, w dodatku temu, którego komplet dopiero co dostaliśmy. I fakt, nie każdy z tych komiksów znałem, nie każdy miałem akurat w pamięci, a niekiedy odbierałem je nieco inaczej niż przy poprzedniej lekturze (np. naprawdę fajny okazał się "Cukierek albo psikus", choć wcześniej średnio mi się spodobał – ale duży wpływ na moje wrażenia miał czas, bo zdecydowanie mocniej trafiły do mnie te historie, które czytałem ostatnio kilka lat temu) i całościowo bawiłem się dobrze – jednak rola, jaką wydawca reklamuje tę antologię, nie do końca została spełniona i tutaj wiele zależeć będzie od tego, jak ułożone będą kolejne tomy.

Publicystyka jest faktycznie obszerna, bo poza artykułem wprowadzającym mamy też krótkie teksty o praktycznie każdym z zawartych komiksów. Motywem przewodnim jest zmieniający się przez lata wizerunek Donalda, a siłą rzeczy najwięcej miejsca poświęcono Barksowu. Autor opracowania zwraca uwagę przede wszystkim na ewoluujący styl rysunków, a skakanie po historiach z różnych lat jest ciekawe, bo widać spore zmiany kreski, które następowały nawet z roku na rok, a które nie były tak odczuwalne, gdy czytało się je zebrane chronologicznie w pełnej kolekcji. Oprócz tego dostajemy parę słów na temat innych twórców, trochę rysu historycznego czy opisu działalności wydawnictw. Muszę przyznać, że tego typu publikacja to w pewnym sensie spełnienie moich dziecięcych marzeń, kiedy zaczytywałem się w artykułach zamieszczonych w starych "Kaczogrodach" i z zazdrością spoglądałem na zagraniczne edycje, chcąc szerzej poznać genezę moich ulubionych komiksów.

Niestety, jak w przypadku wyboru historii, tak i po stronie publicystycznej odczuwalny jest brak różnorodności, bo widząc, jak to jest przygotowane, aż chciałoby się poznać więcej informacji o innych twórcach i ekspansji na kolejne rynki. W kilku momentach zauważyłem również pewne potknięcia – bo może nie błędy, ale raczej niefortunnie sformułowane przez autora (tłumacza?) zdania. Przykładowo pada stwierdzenie, że animacja "Donald i Pluto" była pierwszą, w której kaczorowi nie towarzyszył Miki – a dopiero co omawiana była wcześniejsza "Mądra kurka", gdzie mysz się oczywiście nie pojawiała. Czy też "Złoto piratów" zostaje nazwane pierwszym disneyowskim komiksem – w domyśle Barksa, jednak w zdaniu takie doprecyzowanie nie pada, co zresztą także byłoby uproszczeniem. Z kwestii technicznych odnotowałem jeszcze, że imiona postaci na stronach tytułowych raz są tłumaczone, a raz nie, więc na przemian bohaterem jest Kaczor Donald lub Donald Duck – wypadałoby chyba przyjąć jedną wersję i trzymać się jej cały czas.

Generalnie tom zostawił mnie z mieszanymi uczuciami. To jest naprawdę ładne i estetyczne wydanie, bogate jeśli chodzi o dodatki i złożone z dobrych komiksów. Rzeczywiście, lektura poszczególnych historii i porównywanie do siebie komiksów z różnych epok i różnych autorów jest interesujące, i uwidacznia zmiany w portretowaniu Donalda – szkoda tylko, że w większości ograniczono się do zmian, które zachodziły u Barksa. Nadal też połowa antologii powtarza to, co już w ostatnich latach dostaliśmy po polsku. Tył okładki obiecuje przeglądową kolekcję – "Zakwakane przygody" powiedziały dużo o Barksie, więc pytanie co dalej. Jeżeli to faktycznie będzie przegląd, to te powtórki będzie można wybaczyć, ale w momencie gdy wciąż będziemy się skupiać na jednym nazwisku, a rzesza innych twórców być może nie doczeka się reprezentacji – wtedy sens całości pozostanie znikomy.


3/6 – dodałem ostatnio trochę ocen na Komiksopedii i doszedłem do wniosku, że skala szkolna bardziej ze mną rezonuje – jest prostsza, ostrzejsza i więcej mówi o faktycznych wrażeniach.

Offline deFranco

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4145 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 21:08:34 »
Osiedle Swoboda to kultowy polski komiks, po który od dawna planowałem sięgnąć. Wznowienie tej pozycji było dobrą okazją, by wreszcie nadrobić zaległość. Sięgając po tę pozycję, liczyłem na niegrzeczny, bezczelny komiks, który kilka razy szczerze mnie rozbawi. Niestety, mimo sporych oczekiwań, lektura nie okazała się dla mnie satysfakcjonująca.
Mogę się pod tym podpisać. Też wykorzystałem okazję i sięgnąłem po ten tytuł pierwszy raz.
Liczyłem na jakieś fajne historyjki z życia osiedla. Coś w stylu "Warzywniaka 360" z 2006 roku tyle, że bardziej zróżnicowane,
rzecz jasna. Pierwsza połowa to właściwie sami dresiarze, koks i chlanie. Mocno ograniczony wizerunek,
a dziewczyny/kobiety praktycznie dla autora nie istnieją (pojawiają się punktowo w jednym czy dwóch kadrach). Generalnie nuda
na tym "osiedlu". Druga połowa, to już niemal całkowity zanik tytułowego osiedla. Tylko jakaś bieda filozofia.
Dla mnie jako mieszkańca dużego osiedla, dużego miasta (mieszkam tak całe życie), to właściwie
liźnięcie tematu. Mocno spaprany pomysł.
Czy jeszcze ktoś się na coś takiego porwie ? Nie ma chętnych.
Czekam na: Bob Morane, Ric Hochet, Vampirella, Tomb of Dracula, Den, Indiana Jones, Xenozoic, Barb Wire, Alpha, Estelle

Offline Lou

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4146 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 22:34:34 »
Aziza jest kobietą. Nur to mężczyzna. Chyba, że to ja coś przekręciłem  :D u mnie komiks też wyląduje w topce, ale poza podium.

W oryginale Nur jest osobą niebinarną. W polskim przekładzie wymazano tożsamość queer.
Never trust the friendly ones.
Yuri Daily Twoja codzienna dawka informacji o mangach yuri
LouTheEmpress O grach wideo i dziwnych komiksach

Offline Xmen

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4147 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 23:17:01 »
Pomijając kto, jakie ma poglądy trochę słabo zmieniać treść i zamysł autora.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline Leyek

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4148 dnia: Wt, 06 Styczeń 2026, 23:50:49 »
Pomijając kto, jakie ma poglądy trochę słabo zmieniać treść i zamysł autora.

Autorki 😉

Offline skil

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4149 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 02:53:42 »
Mam świadomość, że to tytuł kultowy i ważny dla wielu czytelników, dlatego cieszę się, że mogłem się z nim skonfrontować. Nie zmienia to jednak faktu, że ten rodzaj humoru i narracji zupełnie do mnie nie trafia. Doceniam znaczenie Osiedla Swoboda na polskiej scenie komiksowej, ale jako lektura okazało się dla mnie po prostu nietrafiona.

6/10

Nie dziwią mnie takie opinie. Dla mnie to właśnie komiks kultowy, najważniejszy współczesny polski komiks (nie najlepszy, bo najlepszy to Będziesz smażyć się w piekle), ale czas nie jest dla niego łaskawy. To dziecko pewnej epoki, nie uniwersalne dzieło. W 1999 to była prawdziwa bomba i szok że można robić takie historie. Dzisiaj nie robi to już na nikim wrażenia.

W ogóle uważam, że dzisiaj Osiedle mogłoby być już wydawane z komentarzem objaśniającym kontekst, a nawet z przypisami, bo dla czytelników urodzonych w XXI w. może być tam sporo niezrozumiałych motywów.
A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline Xmen

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4150 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 04:19:02 »
Autorki 😉
Mój błąd. Myślałem, że to cyborg ;)
« Ostatnia zmiana: Śr, 07 Styczeń 2026, 04:22:28 wysłana przez Xmen »
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4151 dnia: Śr, 07 Styczeń 2026, 06:30:00 »
Nie zmienia to jednak faktu, że ten rodzaj humoru i narracji zupełnie do mnie nie trafia. Doceniam znaczenie Osiedla Swoboda na polskiej scenie komiksowej, ale jako lektura okazało się dla mnie po prostu nietrafiona.

Ciekawe, czy bardziej przypadłoby Ci do gustu "OS: Centrum" albo odcinek z #24 numeru "Produktu", gdzie Śledziu pozwala bohaterom dorosnąć (razem z czytelnikami - i autorem), iść z duchem czasu, gdy znikają bloki, a i czasu, by siedzieć na ławce coraz mniej ("Centrum") albo stawia na bardziej refleksyjną i podszytą smutkiem fabułę (P#24). Obie pozycje wydają się wstępem do tego, co (prawdopodobnie) dostaniemy w "Osiedle Swoboda 3" (może przy dobrych wiatrach dostaniemy w tym roku).

Offline michał81

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4152 dnia: So, 10 Styczeń 2026, 06:15:13 »
W oryginale Nur jest osobą niebinarną. W polskim przekładzie wymazano tożsamość queer.
I tyle z nagrody dla wydawcy roku 2025. Co ciekawe przecież w 2024 Terapia grupowa od tego wydawcy zdobyła nagrodę translatorską na MFKiG, a teraz taki fakap z ich strony. Słabo.

Zabawne, że ten komiks znalazł się w kilku topkach za 2025 z tego co widziałem.

Offline Castiglione

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4153 dnia: So, 10 Styczeń 2026, 09:44:09 »
No dziwna taka zmiana. Jedyne wytłumaczenie, jakie przychodzi mi do głowy, to że coś było dodane w angielskiej wersji, a Mandioca bazowała na oryginalnym tekście - w przeciwnym wypadku słabo.

Online donT

Odp: Jakie komiksy właśnie czytacie?
« Odpowiedź #4154 dnia: So, 10 Styczeń 2026, 09:59:50 »
Czytalem wydanie angielskie i podczas lektury bylem pewien, ze to mloda dziewczyna. Po glebszej analizie i ponownym przejrzeniu czesci drugiej juz sam nie wiem. Tam nie ma nic co mogloby jednoznacznie potwierdzic, ze jest to kobieta lub mezczyzna. Imie Nour jest (po sprawdzenie tu i tam) neutralne plciowo, wiec faktycznie moze to byc osoba niebinarna.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.