Nie będę każdego z osobna cytować, także tylko wtrącenie: o tym "co było pierwsze" pisane było nieraz (kiedyś sam powoływałem się na linki z relacji ze spotkania z Egmontem itp. [
edycja: daty, przywołane zresztą też przez kogo innego w poprzednich wiadomościach]), z racji że światek wydawniczy był/jest względnie mały, to cała akcja New52 była skoordynowana z WKKM [
edycja: "dowodów" nie ma oczywiście

]; podczas gdy niektórzy piszą wciąż tak jakby uważali, że Egmont o kolekcji Hachette dowiedział się z kiosków

Format, tj. twarda okładka - nietrafione (z obecnej perspektywy), ale takie wtedy mieli podejście, po tylu latach stagnacji rynku przedruków z USA każdy ruch był ryzykiem (New52, Muchowe Długie Halloween itd.), co zresztą może i było dobrym podejściem, bo jak by to wyglądało że w kioskach Marvele "kolekcjonerskie" twarde, a od faktycznego wydawcy komiksowego seria w niższym standardzie i do tego droższa (bo taniej wtedy i tak by nie było - tak, na miękko i po rabatach wówczas wciąż byłoby drożej niż WKKM)...
Seria Absolute na twardo? W moich oczach naturalny kierunek, jakbym to gdzieś stawiał to obok innych Snyderów, "kojarzy się" (okładki, tzw. klimat, bo interior to to samo co dawniej itd.) z innymi Batmanami od niego, w tym kryzysem Metal/Death Metal podpiętym pod Batmana u nas przecież, wszystko na twardo.