A ja kompletnie nie czaje tej podjarki Absolute Batmanem. Dla mnie niczym nie zasługuje na spotlight jaki dostał. Ludzie kupują slaby #1, jarają się tradea'mi... Graficznie te przerysowane postacie wyglądają dla mnie na coś z pogranicza karykatury i kiczu ale to rzecz gustu. Średnie czytadło i nic więcej. Ale to działa chyba tak, że społeczność się jara więc każdy jest ciekawy i kupuje. Ktoś to nieźle nakręcił.
świeżo napisane i umieszczone we współczesnym świecie z totalnie nieraz odjechanymi pomysłami
Czytałem to już przynajmniej kilka razy w przeciągu ostatnich 15 lat wraz z każdą wielką inicjatywą DC i jestem w lekkim szoku, że tym razem im się udało i ludzie się w końcu na to nabrali.
Kto zna komiksy Snydera i jego styl niczym się tutaj nie zaskoczy. Szczerze mówiąc jestem bardzo zdziwiony bo jeszcze pare lat temu był widoczny przesyt Snyderem i sporo ludzi narzekało na jego pióro, choć tak naprawdę pisze on cały czas w podobnym stylu i niewiele się zmienił, jeżeli już to na minus.
Przypomina mi to przesyt Bendisem, którego pchali wszędzie, aż się przejadł. Kto wie, może sinusoida popularności jest już gotowa i również ten Pan wróci do łask? Trzeba czekać, aż ludzie zapomną i znowu się zaskoczą.
Snyder za niedługo wyskoczy z lodówki jak Pedro Pascal.
Oczywiście nie każdemu się takie zmiany spodobają, nie każdy lubi grzebanie w mitologi danego bohatera co już pokazał restart w postaci Nowego DC Comics, ale jak się okazuje z czasem nawet tamte historie stały się współczesnymi klasykami i tu będzie też podobnie (albo już to się stało jak w przypadku Absolute Martian Manhunter).
Za wyjątkiem pojedynczych serii jak Batman niewiele osób je pamięta, a miały o wiele lepsze zaplecze talentów zarówno scenarzystów jak i rysowników (niż Absolute). Chyba "troszeczkę" odleciałeś pisząc o AMM jako "współczesnym klasyku".