A mielić tego nie chcą bo zapewne wydrukowali to od razu w bardzo dużym nakładzie I jest to dla nich nieopłacalne.
Nie jestem pewien: gdyby nie chcieli tego mielić, to po co wycofali to ze swojego sklepu?
Moim zdaniem E wstawił jedną stronę w necie, bo uważali, że może by to przeszło tak, jak kiedyś. Niestety dziś świadomość czytelników jest inna. I w tym przypadku to pieniądz E na nowy druk. Bo jeśli wina drukarni, to koszt ponosi właśnie drukarnia. Wtedy po co E dawałby tą jedną stronę w necie? Wystarczy przecież czekać na nowy druk.
Wydaje mi się, że tu może pewną rolę odgrywać też grupa docelowa DC Compact: nie zdziwiłbym się, gdyby niektórym z mniej zagorzałych fanów, którzy po prostu kupili sobie "czytadło na kibelek", wystarczyłaby ta strona w necie...
EDIT:
Ja czekam na nowy i poprawny druk Powrotu, bo mam dużą ochotę kupić, chyba, czwartą wersję tego komiksu do mojej kolekcji.
Jeśli dobrze liczę, to chyba będzie piąta wersja (ale tylko jeśli liczymy rzut testowy od Hachette):
1. pierwsze wydanie Egmontu z tłumaczeniem Tomasza Kreczmara
2. drugie wydanie Egmontu z tłumaczeniem Tomasza Sidorkiewicza
3. wydanie Noir Egmontu z tłumaczeniem Tomasza Sidorkiewicza
4. wydanie Hachette z rzutu testowego Kolekcji Batmana z tłumaczeniem Roberta Lipskiego
5. wydanie DC Compact Egmontu z tłumaczeniem Tomasza Sidorkiewicza
Nie zdziwię się, jeśli jacyś batkompleciści będą chcieli mieć w kolekcji i wadliwą, i ewentualną późniejszą poprawioną wersję Compactu (wtedy mielibyśmy już sześć wersji

).