Od pojedynczych tomów kolekcji? Może i tak. Ale od kompletnej kolekcji? Niekoniecznie.
Musiałem mieć farta, bo posiadam trochę tomów z kolekcji Hachette i kojarzę tylko jedną wpadkę. Nie powiedziałbym, że robią ich więcej od Egmontu. A rozwiązanie ze Spider-Manem ze złymi rozkładówkami jak dla mnie marne.
Zdziwienie =/= płacz.
Lat, których mogę nie mieć. Na Knightfall czekałem 10 lat, na komiksy duetu Grant/Breyfogle czekam jeszcze dłużej i może dobić do 20.

Cała kolekcja czyli jakieś 100 tomów które będą stanowić wyrywki różnych runów, trochę pojedynczych historii, lepsze niż wydania Egmontu zbiorcze gdzie masz ciągłość? Raczej to drugie jest lepsze, ale no spoko, jak wolisz sobie czytać wyrywki z runów, to good for you, ja wolę poczekać te parę lat jak Egmont dojdzie do np. Morrisona i wyda go w całości w paru grubych tomach niż znów zadowolić się tomami z kolekcją gdzie pewnie polecą klasyką i wydadzą z niego Batmana i Syn, RIP i może początek Batman & Robin - to ma być lepsze?
"Nie powiedziałbym, że robią ich więcej od Egmontu." - w samym BiZ mogę ci naliczyć takie błędy:
- przestawiona kolejność stron w Aquamanie z Rebirth
- brak podtytułu w tomie z Jokerem (tom 103)
- źle zapisany tytuł na tylnej okładce w tomie Justice League: Saga o Błyskawicy
- dziesiątki tomów gdzie tekst był poza dymkiem
Serio? Robią mniej błędów? No nie wydaje mi się, jeśli dla ciebie rozwiązanie z Marvel Knights jest marne to spoko, dla mnie zawsze to lepsze niż Hachette które nic nie zrobiło z tymi swoimi błędami.
Wiesz ja też czekałem na taki run JMSa w Pajączku od 2016 roku, ale doczekałem się całości, i mnie to cieszy, i wydanie Egmontu jest świetne i zawsze lepsze niż te wyrywki z kolekcji