Autor Wątek: Egmont 2026  (Przeczytany 187281 razy)

Rusty i 9 Gości przegląda ten wątek.

Online Castiglione

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #885 dnia: Pt, 13 Marzec 2026, 17:06:27 »
W sumie jeśli to złapie, to taki tom Moore'a byłby dosyć oczywistym krokiem... chyba.

Offline michał81

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #886 dnia: Pt, 13 Marzec 2026, 17:32:27 »
Kontynuacja Moore"a wydaje się oczywistym krokiem, tym bardziej, że jest prawie niezależną historią, co prawda zostanie wtedy dziura zeszytów #15–20 James Robinson's (jest wydanie zbiorcze). Zeszyt #14 raczej nigdy nie zostanie zebrany w zbiorczych (nawet Compendium go pomija), bo to jest zeszyt rysowany przez Erika Larsena, za to jest zawarty w wydaniach Savage Dragona. Tylko że większość komiksów Moore, która wydaje Egmont cały czas zalegają mu na magazynach, poza Potworem z Bagien, który chyba zaskoczył przy drugim podejściu, choć dodruków nie widać, V jak Vendetta, które wyszło poza bańkę komiksową (i znowu się wyprzedało), Zabójczym Żartem i Strażnikami, no i jeszcze jest Providence (ale tu też brak dodruków). Moore jest może u nas popularny, ale chyba nie wszystkie jego komiksy cieszą się takim uznaniem i wątpię aby WildCATS miały do tego grona dołączyć, tym bardziej, że nie są już rysowane przez Jimba ;). Może Egmont pozytywnie zaskoczy na emfce i da zapowiedź tego komiksu.

Offline death_bird

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #887 dnia: Pt, 13 Marzec 2026, 19:31:54 »
Ale to chyba żadna niespodzianka, że "Dzikie K.O.T.Y." w swojej pierwotnej wersji stworzonej przez Lee i Brandona Choi (czyli tej którą dostaniemy w tym wydaniu) to ordynarna zrzynka z X-Ludzi.

Teoretycznie. Ale dla kogoś kto nigdy nie miał z tytułem styczności (moje drogi z Semic rozeszły się trochę przed tym zanim zaczął to wydawać) spodziewać się czegoś a zobaczyć to na własne oczy to jednak dwie różne bajki. W efekcie spodziewałem się "inspiracji" a widzę zrzynkę. I stąd jednak pewien poziom zaskoczenia, że "aż tak"...
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem".

Offline Takesh

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #888 dnia: Pt, 13 Marzec 2026, 22:31:48 »
Co do zrzynki, to ta grafika jest typowym mrugnięcie oka do tej okładki. Artyści już tak robią od lat. Serio.

A co do historii Moore'a w Kotach, to to nie jest samodzielna historia. Moore zrobił tam pewien myk odnośnie pewnego ważnego faktu, który wywraca całą historię do góry nogami. Jak to w jego stylu. Wszystko przemyślane. Ale żeby zdać sobie z tego sprawę, czytelnik MUSI znać wcześniejsze przygody. Inaczej czytelnik traci całą frajdę z tej historii. A przynajmniej większość. Zresztą już na forum pisałem o tym fakcie.

Offline Mateusz

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #889 dnia: So, 14 Marzec 2026, 09:04:54 »
Omawiamy majowe zapowiedzi wydawnictwa Egmont, sprawdzamy, jakie tytuły trafią do sprzedaży i wybieramy najciekawsze premiery, na które naprawdę warto zwrócić uwagę.


Zapraszamy na https://Filmozercy.com - serwis z najnowszymi newsami ze świata kina oraz ciekawymi filmowymi i komiksowymi artykułami

Offline Pestak

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #890 dnia: So, 14 Marzec 2026, 11:06:13 »
Fajny przegląd. Mała uwaga tylko - jak Ci się odbije (fragment o Stichu) to lepiej zrobic ciecie i dubel niż lecieć dalej jakby nic się nie stało.

Offline Melkazir

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #891 dnia: So, 14 Marzec 2026, 16:41:05 »
Fajny przegląd. Mała uwaga tylko - jak Ci się odbije (fragment o Stichu) to lepiej zrobic ciecie i dubel niż lecieć dalej jakby nic się nie stało.

Zmarnowałem czas, żeby wysłuchać o tych Star Warsach, Witch i Stichu, żeby usłyszeć to odbijanie i jestem rozczarowany, bo nic nie usłyszałem. Ty jakiś przewrażliwiony jesteś xd

Offline michał81

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #892 dnia: So, 14 Marzec 2026, 16:48:21 »
A co do historii Moore'a w Kotach, to to nie jest samodzielna historia. Moore zrobił tam pewien myk odnośnie pewnego ważnego faktu, który wywraca całą historię do góry nogami. Jak to w jego stylu. Wszystko przemyślane. Ale żeby zdać sobie z tego sprawę, czytelnik MUSI znać wcześniejsze przygody. Inaczej czytelnik traci całą frajdę z tej historii. A przynajmniej większość. Zresztą już na forum pisałem o tym fakcie.
Ale tak jest prawie z każdym komiksem Moore, co nie weźmie na warsztat to z czasem będzie do czegoś nawiązywał lub przerabiał co wywróci do góry nogami wcześniejsze historie tworzone przez innych twórców.

Offline arczi_ancymon

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #893 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 00:17:34 »
Ktoś mógłby mi objaśnić jak sprawa wygląda z tym WildCATS? Bo może za dzieciaka te parę u nas wydanych numerów czytałem, ale nic z nich nie pamiętam.

Ogólnie to zainteresowany serią też zbytnio nie jestem, ale zaliczam się jednak do fanatyków Alana Moore'a, więc ciekawi mnie w sumie co on w tym widział. Czy ta seria to jest taki poziom Spawna albo choćby X-Menów z tego okresu (z dzisiejszego punktu widzenia są to dla mnie tytuły wręcz nieczytalne, a cośtam nawet próbowałem), czy może jednak coś fajniejszego i bardziej strawnego?

Te rysunki Jima Lee (IMO najbardziej przereklamowanego rysownika w dziejach komiksów) lub innych jego kopistów wystarczająco odpychające by się zniechęcić, ale może historia ma chociaż coś do zaoferowania? I jak ten run Moore'a?

Proszę bez hejtów, tylko poważne odpowiedzi ;)

Offline Melkazir

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #894 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 00:35:17 »
Wszyscy tak o tym Wildcats, że w końcu wziąłem, ale na razie Vol 1 z runu z 2022 roku  ::)

Offline Adolf

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #895 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 01:07:55 »
Co za autosabotaż z tą okładką WildCats!? Egmont poczuł trend, ale nie poczuł klimatu lat 90-tych! Z Cyberforce pewnie będzie lepiej, bo czytelnicy sami wybiorą co chcą mieć na froncie. Jednak ten WildCats to nie jest takim rodzajem okładki jaką 30-lat temu widziałem w kiosku i emanowała unikatowym klimatem, ale generyczne niewiadomo co. Oczywiście, liczy się wnętrze, ale boomer w empiku nie weźmie tego do rąk i nie sprawdzi co jest w środku.

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #896 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 01:45:29 »
  Co za różnica, co jest na okładce, skoro liczy się wnętrze a w nim generyczne niewiadomo co?

Offline michał81

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #897 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 06:29:55 »
Ogólnie to zainteresowany serią też zbytnio nie jestem, ale zaliczam się jednak do fanatyków Alana Moore'a, więc ciekawi mnie w sumie co on w tym widział. Czy ta seria to jest taki poziom Spawna albo choćby X-Menów z tego okresu (z dzisiejszego punktu widzenia są to dla mnie tytuły wręcz nieczytalne, a cośtam nawet próbowałem), czy może jednak coś fajniejszego i bardziej strawnego?
To co teraz zapowiedział na maj Egmont to nie są zeszyty, które pisał Moore. Tu scenarzystami są Jim Lee, Brandon Choi, Chris Claremont, Eric Silvestri oraz jeden zeszyt Grant Morrison (ten zeszyt to start nowej serii, która finalnie się nie ukazała). Run Moore'a to zeszyty #21-34. My w zapowiedzianym wydaniu dostaniemy #1-13 + Cyberforce vol. 2 #1-3 (część crossovera). Nie było zapowiedzi runu Moore'a, więc nie wiadomo czy będzie kontynuacja, tym bardziej że ten tom nie jest oznaczony jako tom 1.

Natomiast co do samego komiksu, to dużo akacji, dużo wybuchów, pojedynków pomiędzy drużynami (bo jeszcze gościnie pojawią się Youngblood) oraz pięknie narysowane kobiety, wyginające swoje ciała w niemożliwy sposób i faceci rzucający onlinery, które mają brzmieć "cool". Fabularnie może przypominać sagę X-men pod kątem telenoweli pomiędzy bohaterami niż Spawna, który przez kilkanaście zeszytów monologuje jak to mu jest źle na świecie.

Offline Yorik

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #898 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 08:55:43 »
  Co za różnica, co jest na okładce, skoro liczy się wnętrze a w nim generyczne niewiadomo co?

Akurat doskonale wiadomo co ;)
"Go ahead....I've had to deal with worse."

Ave Bazyliszek. W naszych sercach zostaniesz nieważne ile banów dostaniesz.

Offline Genzo

Odp: Egmont 2026
« Odpowiedź #899 dnia: Nd, 15 Marzec 2026, 10:23:57 »
dokładnie, pulpa najgorszego sortu. Jim Lee zawsze był aczytalny, jego się kupowało bo uczył się przerysowywać playmatesy playboya i jak miałeś 12 lat i zobaczyłeś taką psyloccke wyłaniającą się z wody, to ci ciśnienie leciało jak sputnik. Kupiłbym jakby było fajnie, ładnie wydane i za normalne pieniądze, ale że to całkowity dubel semicka, plus semic wydał naprawdę dobrze te zeszyty, to nie widzę żadnych argumentów żeby dać zarobić egmontowi