Chętnie zobaczyłbym epici Daredevila. Po wydaniu wszystkich tomów sprzed v2 mogliby się cofnąć do tomów Millera i wydać je z porządnymi materiałami

Z modern epików Avengersi Bendisa to powinien być pewniak. Seria, która przez lata była najważniejsza w całym Marvelu i kształtowała uniwersum, a przy tym trzymała poziom (aż do Siege włącznie, po resecie numeracji ciężko mi się to czytało). Po drodze genialne Dark Avengers, które w głowie traktuje jako sequel niedawno wydanych Thunderbolts - może to jakiś trop wskazujący właśnie na ten kierunek. Pająk po runie JMS to bezpieczny wybór, fani po latach współczesnego ASM polubili się z tymi komiksami (dla mnie od przejęcia przez Slotta w okolicach 648 aż do Superiora poziom jest wysoki, nic ambitnego, ale dużo frajdy z lektury miałem), nie trzeba będzie za szybko myśleć o tym, co dalej, bo to kilkanaście tomów. Klasyczny pająk powinien się (gdy będą materiały) cofnąć co najmniej do początków runu Sterna, bo tam sięgają jeszcze macki nostalgii. Wiadomo, nie było za dużo jego zeszytów w semikach, ale sam Władca murów i Hobgoblin napędzą sprzedaż.
Ciekawe czy Egmont patrząc na Dooma i multiwersum jako tematy przewodnie MCU myśli o nowej edycji Avengers Hickmana. Poprzedniej się już nie skompletuje jako nówek, a dodruków nie planują. Przy okazji zauważyłem, że 18 maja wybije 10 lat od powrotu Egmontu do wydawania Marvela. Zleciało, nie ma co. Można pomyśleć o jakimś podsumowaniu, ja nie mam wystarczającej wiedzy, ale liczę, że ktoś się o nie pokusi (niech ktoś, klasyka internetu xD).