0 użytkowników i 6 Gości przegląda ten wątek.
Okładka Azylu petarda (...) każdy szanujący się forumowicz powinien go mieć w kolekcji
to lewa łapka więc nie salut rzymski tylko "tyle śniegu naebalo"
Pomyślałem, że Was zainteresuje: tak prezentują się okładki pod obwolutami lutowych Deluxe'ów To nie można było tak od razu?
Pomóżcie mi proszę zrozumieć, bo trochę nie nadążam. Odbywa się tu dyskusja nt. zachwytów nad okładkami, które co do zasady są zasłonięte obwolutami i ich nie widać, tak? I że Egmont tak nie robił?
ja na przykład na czas czytania ściągam obwoluty żeby ich nie uszkodzić
Okladki okladkami, a czy w srodku sie cos zmienilo? Pamietam ze byl jakis babol jezykowy w jakims dymku lub dymkach. Nie pamietam za to jaki dokladnie. Ciekawe czy poprawili, czy zostawili. I czy ew. sa jakies inne dodatki itp.
A jak chcesz to porównać? Wydanie z 2006 roku miało jakieś 160 stron mniej, więc tak, dodatków jest sporo. M.in. dodatkowe krótkie historie Loeba i Sale'a, wywiad, scenariusze, tona szkiców etc. No i większy format
Wiadomo, obwoluta jest po to, żeby ją ściągać...