A może jeszcze później - kto wie - zrozumiesz, że problem dotyczy zasad/ podejścia do wiernych klientów/ komunikacji z nimi/ odbierania sygnałów od nich, a nie "kawałka tektury" jak wielu próbuje tutaj spłaścić i sam się od nich odwrócisz?
Jako odbiorca głosuję na to, co mi się podoba, lub nie, swoim portfelem. To, co odwalił/odwala Egmont mi się nie podoba = kupuję od nich mniej, aż w końcu może wcale (chyba że się poprawią i odzyskają mój szacunek).
Ale jakie podejście do klienta? Po raz kolejny bo widzę nijak się nie odniosłeś. Bardzo dużo wydawnictw po skończeniu danego cyklu wydaje go właśnie w takim pudełko zbiorczo. Nikt nie robi o to wielkiego problemu, ba - nawet słyszę pozytywny odbiór. Jakie podejście wiernych klientów? Bo nie dostali jakiejś tekturki? Błagam
I dobrzeee Juby, nie kupuj od Egmontu w ogóle, obraź się na nich, i licz, że zrobią wszystko żeby odzyskać twój szacunek

Boże ludzie, ale wy macie problemy naprawdę. Kupujemy komiksy dla treści i radości z czytania, czy dla jakiejś tekturki z rysunkiem Batmana i Bane'a z napisem Batman: Knightfall?
Bo co raz bardziej widzę Juby, że dla ciebie ważne jest, żeby coś ładnie wyglądało na półce i tylko tyle. Próbujesz do tego dorobić jakąś ideologię, że ojej oni nie mają podejścia do stałych klientów, ojej tak nie można - ponownie, robi tak od cholery wydawnictw i nikt tak nie płacze.
Ale jasne, widzę, że jesteś gotów nie kupować w ogóle z danego wydawnictwa komiksów mimo zainteresowania ich ofertą przez takie rzeczy. Uważam to osobiście za śmieszne, ale rób sobie co uważasz za słuszne - ale serio taka rada, komiksy powinniśmy czytać dla ich treści, i radości z tego faktu - a nie żeby mieć ładną tekturę na półce. Ale no dobra, widzę dla ciebie ważniejsze jest to drugie
