Autor Wątek: donT - kolekcja  (Przeczytany 67081 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline donT

Odp: donT - kolekcja
« Odpowiedź #210 dnia: Cz, 23 Kwiecień 2026, 22:12:41 »
Znaczy, to nie jest taki zly komiks, wrecz przeciwnie - moze sie podobac. Wykreowany swiat w klimacie miejskiego post apo (troche to naciagam, ale ok niech bedzie) jest spoko i potrafi zainteresowac. Jest tez pewien twist, choc latwy do przewidzenia. Niestety, Cold Day in Hell w moich oczach rozczarowuje pod wzgledem fabularnym. Z tego mozna bylo wycisnac o wiele wiecej niz oklepane ganianie sie po dachach i napieprzanie kalesonow w wersji seniorskiej. Liczylem na wiecej, stad tez "wtopa".
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline Death

Odp: donT - kolekcja
« Odpowiedź #211 dnia: Pt, 24 Kwiecień 2026, 00:37:21 »
Nie ma taniej alternatywnej rzeczywistości, w której Pulp byłoby wtopą. :)

Offline donT

Odp: donT - kolekcja
« Odpowiedź #212 dnia: Cz, 18 Czerwiec 2026, 11:06:18 »
Zabezpieczenie na zblizajacy sie urlop!  8)

You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline freshmaker

Odp: donT - kolekcja
« Odpowiedź #213 dnia: Cz, 18 Czerwiec 2026, 22:19:51 »
polecam sindbada

Offline donT

Odp: donT - kolekcja
« Odpowiedź #214 dnia: Dzisiaj o 10:19:39 »
Post indywidualny z cyklu "musze, bo sie udusze", czyli drugi najbardziej wyczekiwany przeze mnie tytul tego roku. Tytul doskonale znany, ktory mam szczescie posiadac w kilku roznych wydaniach. Komiks legenda, ktory jakoscia wykonania mocno odbiegal od owczesnych standardow i okazal sie dla polskiego wydawcy legendarna wtopa. Jest to pozycja, ktora otworzyla oczy wielu niedowiarkom i udowodnila, ze komiks nie musi oznaczac prostej, nieskomplikowanej kreski. Wrecz przeciwnie, moze aspirowac bardzo wysoko i przypominac prawdziwy malarski album.
 
Panie i panowie - Judgement on Gotham Anniversary Edition, czyli absolutny klasyk, ktory wreszcie wrocil do druku w jakosci, na jaka od zawsze zaslugiwal. Wydanie przygotowane z okazji 35 rocznicy oparto na nowych skanach oryginalnych plansz i jeszcze nigdy nie prezentowalo sie tak dobrze. Widac doslownie kazde pociagniecie pedzla, zacieki farby, a nawet miejsca, w ktorych Bisley na szybko nanosil poprawki. Kontrasty sa ostre jak zyleta, kolory niezwykle nasycone, a format robi ogromne wrazenie.

Dla fanow Biza to po prostu MUST HAVE.
 














I jeszcze porownanie formatu z innymi wydaniami.

 


You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.