Trzeba nie było krytykować komiksów retro, że w ścianach tekstu pojawiają się opisy tego, co widać na kadrze

Bo jakby nie patrzeć, to chyba właśnie to "uwspółcześnienie" tutaj zaszło.
Dobra, to oczywiście żart, jakakolwiek ingerencja w twórczość Christy to zbrodnia na sztuce komiksowej. Tomik kupiłem i go zostawię, bo nie mam innych wydań, ale niesmak w gębie zostaje, jakby zjadło się wątpliwej jakości danie...