Autor Wątek: Sytuacja polskiego komiksu  (Przeczytany 1609 razy)

radef i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kapral

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #30 dnia: Pt, 02 Sierpień 2019, 13:00:07 »
Odjechałes bardzo.
...
Spadkobierca zdecydował, że dokumenty te (będące jego własnością) zostaną zniszczone przez wyrzucenie do smieci. Dokumenty te zostały z owego śmietnika po prostu ukradzione. A osoby, które je ukradły (niezależnie od szlachetności celu) mogłyby zostać przez spadkobiercę oskarzone o całą masę najrozmaitszych naduzyć z naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych włącznie.
Przedstawiciele państwowej instytucji nie grzebaliby w śmietniku, a już na pewno nie  grzebaliby w śmietniku bez uzyskania wcześniejszego pozwolenia na grzebanie w nim.

Chwilunia, ale to Ty twierdziłeś, że ktoś popełnił przestępstwo, więc może jednak podasz jakieś konkrety, zamiast palić głupa i żądać tychże konkretów od innych.

na moje oko, to (cytując klasyka) "odjechałes bardzo".

Offline KukiOktopus

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #31 dnia: Pt, 02 Sierpień 2019, 13:04:18 »
Całkowicie abstrahując od meritum dyskusji, wydaje mi się, że wyrzucenie rzeczy na śmietnik przez właściciela powoduje utratę własności, bowiem stosownie o art. 180 KC "właściciel moze wyzbyc sie wlasnosci rzeczy ruchomej przez to, ze w tym zamiarze ja porzuci".

Kapral może tym samym wywiesić przywolany przepis na śmietniku, żeby utwierdzić zlomarzy i innych kolekcjonerów odpadów, w tym, że jest to dzialalnosc calkowicie legalna. Na pewno się ucieszą, a moze nawet sie odwdzięczą.

Co do wyrzucania dokumentów zawierajacych dane wrazliwe, to w swietle cytowanego przepisu, moim zdaniem, o to, aby takie dane nie trafily w niepowolane rece, powinien zadbać ich wlasciciel uprzednio te wrazliwosc "neutralizując" poprzez odpowienie jej zniszczenie.

Offline Kapral

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #32 dnia: Pt, 02 Sierpień 2019, 13:39:38 »
Absolutnie nie. Pytaj. Odniosłem tylko wrażenie, że doskonale znałeś odpowiedź :)

Offline turucorp

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #33 dnia: Pt, 02 Sierpień 2019, 14:47:51 »
Ależ wprost przeciwnie. Ja tu dostrzegam ogromne ambicje... żeby udowodnić wszystkim, iż Polak/Turek potrafi. Po latach walki o należne sobie miejsce w panteonie Mistrzów Polskiego Komiksu, wreszcie nastąpiła zmiana strategii. Koniec z aspirowaniem do wyimaginowanej Tradycji Polskich Komiksów Dziwnych. Czas na próbę sił z tym wstrętnym mainstreamem :) Powodzenia! Szczerze.
Eeeee... ale ja ten komiks robię od 1997 roku :o (aż sobie sprawdziłem w katalogu mfk, kiedy zrobiłem pierwszy fragment), po prostu teraz ekipa mnie skręciła, żebym to notował, bo i tak nie narysuję, a z Kontnym przynajmniej udało się skroić sympatyczne scenariusze z tych luźnych pomysłów.
Niemniej dzięki ;)
A Polskie Komiksy Dziwne mają się zupełnie dobrze, akurat dłubię dwa albumy symultanicznie :)

Wracając do meritum, ja naprawdę jestem pod wrażeniem tłumów, które widziałem na imprezach w Krakowie i Poznaniu, jestem ciekaw czy lokalizacja muzeum np w Krakowie stworzyłaby jaką realną konkurencję/uzupełnienie dla Warszawy i Łodzi, czy raczej powstałby byt odrębny, który swoimi zbiorami i imprezami wyszedłby po za obecne getto czytelnicze. Szczerze mówiąc, o ile budynek, finanse czy nawet zbiory są czymś do ogarnięcia, to zebranie mocnej ekipy, która nie tylko panowałaby nad szaleństwem takiej instytucji, ale robiłaby to przez lata, często pod prąd i wbrew wielu przeciwnościom, może być sporym problemem. Ogarnięcie takiego muzeum to nie jest kilka ciepłych posadek na budżetowym garnuszku.


Offline nori

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #35 dnia: Pt, 20 Wrzesień 2019, 07:41:59 »
Oj, chciałbym to kiedyś zobaczyć w formie pięknego, grubaśnego albumu... Tyle wspaniałych grafik...
8studs blog o klockach LEGO, komiksach i filmach.

Offline Mruk

Sprzedane nakłady polskich komiksów
« Odpowiedź #36 dnia: Dzisiaj o 15:22:24 »
Nie wiem, czy to odpowiedni wątek, ale spróbujmy.

Kupiłem ostatnio parę albumów na prezent, m.in. pierwszy tom "Kubatu" oraz pierwszy "Malutki Lisek i Wielki Dzik". Zauważyłem, w tym ostatnim jest reklama drugiego i trzeciego albumu, co oznacza, że jest to co najmniej drugie wydanie ("Kubatu" to chyba wciąż pierwsze wydanie). I zacząłem się zastanawiać które współczesne polskie komiksy sprzedają się na tyle dobrze, że nakłady się wyczerpują i są dodrukowywane.

Na pewno "Osiedle Swoboda", "Miś Zbyś", "Tymek i Mistrz". Albumy Samojlika - "Ostatni żubr", "Ryjówka przeznaczenia". Albumy KRLa - "Łauma", "Kościsko".

"Tim i Miki".

"Wilq"

Także "Rewolucje" i "Morfołaki", choć tutaj to ładnych parę lat mineło, to trochę inna kategoria...

Coś jeszcze kojarzycie?

Oczywiście, nakład nakładowi nierówny, ale zawsze jest to jakiś wyznacznik. A wszystkim wyżej wymienionym serdecznie gratuluję sukcesu rynkowego (jaki rynek, taki sukces...).

Online radef

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #37 dnia: Dzisiaj o 15:32:28 »
Pierwszy "Lil i Put" miał też dodruk. Można go rozpoznać po innej tylnej okładce (dostosowanej do kolejnych tomów).
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya
http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja - kupuj na Book Depository, wspieraj KAI

Offline ramirez82

Odp: Sytuacja polskiego komiksu
« Odpowiedź #38 dnia: Dzisiaj o 16:15:21 »
"Rozmówki polsko-angielskie" szybko się wyprzedały i doczekały się drugiego wydania.

A np. "Czasem" Janusza i Podolca mimo, że też szybko się wyprzedał, do dziś nie doczekał się dodruku/drugiego wydania, choć wydawałoby się, że powinien.

Edit: Mruk, z oczywistych przykładów nie wymieniłeś Jeża Jerzego ;)
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 16:17:25 wysłana przez ramirez82 »