Z jednej strony rozumiem, że skoro oczekują tyle przedpłat to brak dodruków jest jakimś tam bonusem dla tych co zbierają całość ale z drugiej strony będę zalegać póżniejsze tomu w twardych okładkac.
No tylko że miękkie oprawy zamawia się w preorderach tak samo, a dodruki już mają.
Ogólnie ten system jest trochę dziwny. Jak na razie miękka i twarda oprawa kosztują w preorderze tyle samo, więc jeśli powoli jedynym miejscem na zakup tych komiksów staje się Mangarden, to opcja na twardo nie będzie już chyba pełnić funkcji ściągania ludzi do sklepu, bo i tak będą musieli kupić tam. Z tego, co widzę, to po czasie wersje miękkookładkowe można dostać taniej, twarde niekoniecznie. Więc tak patrząc, to nie ma żadnego benefitu w braniu preordera, a miękkich okładek się nawet nie opłaca, jedyny plus to pewność, że twardej okładki nie zabraknie, ale realnie i tak większość zalega po premierze. Z tego, co wiem, oni mają własną drukarnię, więc ewentualny dodruk pewnie wyszedłby ich taniej niż przeciętnego wydawcę, także wolałbym, żeby od początku twarda okładka była nieco droższa, ale dało się ją dostać na takich samych zasadach jak resztę oferty.
Ciekawe, że tyle osób tutaj preferuje twarde okładki mangi. Zwłaszcza w kontekście tego, że te same osoby są zagorzałymi zwolennikami wydawania wszystkiego na miękko, bo taniej i lepiej.
Fascynujące, że jak dasz w tej samej cenie na twardo i miękko to wybiorą na twardo. Ba, czasami nawet będą przepłacać na rynku wtórnym za twarde. Ale jak już są różnice cenowe to pojawia się morze argumentów dlaczego na miękko są lepsze. I nie tylko o cenę chodzi. Nagle uzewnętrzniają się inne argumenty, których wczesniej nie było.
Ale kogo konkretnie masz na myśli? Ja tam mangi preferuję na twardo podobnie jak wszystkie inne komiksy.
Choć akurat hardcovery od JPFu średnio lubię. O ile z "Alitą" czy "Blame!", które były w formacie amerykańskim, nie miałem problemów, tak te w standardowym formacie niewygodnie mi się czytało. Często miały też za wąskie grzbiety i na półce średnio to wyglądało.