Ja to w ogóle mam problem z ogarnięciem jak można korzystać z tej formy wysyłki w 2026 roku. W latach 90 było to powszechne... ale dziś?
Jakie niby są przesłanki takiej formy wysyłki?
1) Brak zaufania? Nie wyślą?
Tak, firma działająca 25 lat na rynku polskim wydyma cię na 20 zł w preorderze mangi. Na 100% gwarantuję

Bądź czujny!
2) Nie mam pieniędzy, nie chcę angażować kapitału w preorder, który dostanę dopiero za kilka miesięcy.
Nie masz kasy wyłożyć wcześniej i mieć taniej? Nie kupuj. Proste. To nie jest towar deficytowy, tomy są dostępne długo po premierze i jak zabraknie są dodrukowywane. Niektóre sklepy oferują także zakup na raty tylko problem, że niektórym ich nawet nie przyznają. Ciekawe dlaczego?

Jak myślisz kto płaci za nieodebraną wysyłkę? Sklep. Wysyłając w ciemno ponosi 100% ryzyka, że królewicz się rozmyśli po kilku miesiącach od złożenia preorderu i nie odbierze. Bywa także, że kurierzy lecą w kulki i ściemniają, że nikogo nie było w domu. Bo za ciepło, bo za zimno, bo za daleko itd. Nie zmienia to faktu, że koszt przesyłki poniósł sklep.
Czemu zawsze wychodzisz z takiej pozycji "służalczej" w kontekście sklepu? Lubisz nie być szanowany jako klient. Mi nikt łaski nie robi wyciągając łapę po moje pieniądze, a rozwiązania są.
Szacunek działa w obie strony kolego, a nie jak u Ciebie tylko w jedną. Jeżeli już mówimy tu o pozycji służalczej to prezentuje ją sklep ponosząc 100% finansowego ryzyka w związku z nieodebraniem przesyłki pobraniowej.