Uważam, że źle do tego podchodzicie i rekomendujecie "arcydzieła" a OP-owi chodzi o co innego i oto moje propozycje:
- klasyk top: coś od Osamu Tezuki. Niestety w Polsce nie wyszły najpopularniejsze jego serie, a wyrabianie sobie opinii o Mistrzu na postawie Ayako czy MW jest... ryzykowne. Może przeczytaj sobie na necie parę rozdziałów Black Jacka albo coś.
- dla chłopców/kultowa: tutaj klasykiem nie do pobicia będzie Dragon Ball. Można zastąpić Narutem albo One Piecem, ale polecam jednak najbardziej Dragon Ball. Kulturowa obecność dzieła, i w postaci mangi, i anime, jest nie do przecenienia zarówno w Polsce, jak i w całej kulturze zachodu.
- kultowa 2: Death Note. Historia ta odbiła się szerokim echem w popkulturze w ogóle.
- dla dziewczynek: obowiązkiem prawdziwego mężczyzny jest poznać duszę dziewczynki i akurat wychodzi u nas ekskluzywna edycja Sailor Moon, aczkolwiek ja polecam bardziej Magic Knight Rayearth - ma tylko 6 tomów i jest przyprawione "nerdozą" czyniąc to strawnym również dla nie-dziewczynki.
- okruchy życia zwane w mangowym światku kromką życia (slice of life): cokolwiek od Taniguchiego, ale uwaga - gościu jest mocno melancholijny. Bardziej nowoczesne będzą Moje lesbijskie doświadczenia w walce z samotnością, autobiograficzny o lasce-przegrywie.
- poważna dorosła seria dla poważnego dojrzałego człowieka: cokolwiek od tego mądrali Urasawy albo tak właściwie większość tego, co postujący powyżej polecają.
- twardy sci-fi cyberpunk: Eden. It's an Endless World!. Niech cię Amaterasu broni przed próbą czytania Ghost in the Shell.
- akcja, rozwałka: Akira albo Alita. Oba to akcyjniaki z rozlatującymi się ciałami, pościgami i wybuchami.
- kostiumowa obyczajówka: Opowieść Panny Młodej. Ten komiks wymiata, piszę to nieironicznie.
- "comfy", "cozy" seria: lubię ten gatunek i sporo tego u nas wychodzi. Wszystko, co ma w nazwie "zielarka" "magiczne bestie" albo "dziewczynka i mroczny straznik przeklętych" ujdzie.
- zwyrolstwo: poznając japońską kulturę nie należy zapominać o chorym zwyrodnialstwie i do tego polecam Made in Abyss. Tylko nie pozwól swoim domownikom zajrzeć na wewnętrzną okładkę...
Jeszcze sporo must-read by się znalazło, np. Fullmetal, Inuyasha, Samotny Wilk i inne takie (nie wspominając o mega popularnych homo romansach) ale z postaw to to, co wypisałem.