Tak. Mam trochę fajnych rzeczy na „pierwszy raz”, np. Pasażerowie wiatru, Prosto z piekła, Blankets, Wieże Bois-Maury, itd. Świadomie odwlekam czytanie, często zbierając najpierw wszystkie tomy i przeplatam kultowe pozycje papką i przeciętnymi tytułami, żeby na dłużej starczyło tych wybitnych.
Choć z drugiej strony przyspieszyłem trochę ostatnio, bo niepokoi mnie myśl, że mogę nie zdążyć 😃.